Turecka policja wydaliła z kraju przewodniczącego antyimigracyjnej partii Szwedzcy Demokraci Jimmy’ego Akessona, który przybył na granicę, aby przekonywać imigrantów, żeby nie ubiegali się o azyl w Szwecji.
Wedle mediów ze Skandynawii na które powołuje się “Rzeczpospolita” Akesson rozdawał ulotki z hasłami „Szwecja jest przepełniona” czy „Nie przyjeżdżajcie do nas”, informujące, że Szwedów nie stać na utrzymanie migrantów czy zapewnienie im mieszkań. Przwodniczący Szwedzkich Demokratów nie miał pozwolenia od władz tureckich na takie działania, więc policja zatrzymała go i odeskortowała na lotnisko.
Partia Akessona potwierdziła incydent i nazwała Turcję “państwem bezprawia”.
Ci ludzie zamierzają osiedlać się w północnej Europie i wymieniają w tym kontekście Szwecję oraz Niemcy. Zauważyłem tu rodziny z dziećmi, ale znaczną część stanowią młodzi mężczyźni. Wiem, że pochodzą nie tylko z Syrii, ale też i z Iranu czy Maroka. Zdecydowana większość z nich to migranci, a nie uchodźcy – przekonywał pokrzywdzony polityk w rozmowie ze szwedzką telewizją.
Akesson już wcześniej odwiedzał granicę turecko-grecką. Na przwodniczącego Szwedzkich Demokratów zostało już złożone zawiadomienie przez osobę, która twierdzi, że rozdawane ulotki zawierały mowę nienawiści.
Przypomnijmy, Turcja ogłosiła w nocy z czwartku na piątek w zeszłym tygodniu, że nie będzie zatrzymywała na swoim terytorium uchodźców z Syrii, którzy będą chcieli dostać się do Europy. Decyzja ta nastąpiła po eskalacji starć zbrojnych miedzy turecką armią operującą w Syrii i wspierającą zbrojne ugrupowania islamistyczne a armią Syrii wspieraną przez Rosję. Od tamtego czasu, tysiące ludzi próbuje sforsował granicę lądową i przedostać się do Grecji, a kolejne setki podejmują próby przedostania się na łodziach i pontonach na greckie wyspy. Regularnie dochodzi do starć między migrantami, a greckimi funkcjonariuszami. Według różnych źródeł, Turcy udzielają migrantom aktywnego poparcia, pomagając im dostać się pod samą granicę, a nawet zachęcając do jej przekraczania.
Na granicy grecko-tureckiej cały czas rośnie napięcie. W środę informowaliśmy, że w Kastanies doszło do kolejnych starć między greckimi służbami a migrantami i uchodźcami, próbującymi przejść z Turcji do Grecji. Użyto m.in. gazu łzawiącego. Według dostępnych nagrań i relacji, gaz był wystrzeliwany także ze strony tureckiej, prawdopodobnie przez policję.
Do starć doszło dzień po tym, jak czołowi przedstawiciele Unii Europejskiej przybyli do Kastanies i wyrazili poparcie dla działań Grecji wobec licznego napływu migrantów i uchodźców, a także obiecali Atenom kilkaset milionów euro wsparcia. Zaznaczyła, że jest to nie tylko kwestia odpowiedzialności Grecji, ale całej Europy. Szefowa KE powiedziała również, że agencja Frontex udzieli Grecji pomocy, wysyłając tak wielu funkcjonariuszy na granicę grecko-turecką, jak będzie trzeba. Część korespondentów i obserwatorów podawała, że wydawało się, iż sytuacja na granicy zmierza ku deeskalacji napięcia. Również Sebastian Kurz, kanclerz Austrii, stanowczo oświadczył we wtorek, że „Turcja atakuje Unię Europejską i Grecję”.
Przeczytaj: Media: na granicy z Grecją turecka policja strzelała gazem łzawiącym [+VIDEO]
Jak informowaliśmy, w czwartek szef tureckiego MSW, Suleyman Soylu powiedział, że Turcja rozmieszcza wzdłuż granicy z Grecją tysiąc funkcjonariuszy specjalnych sił policji. Mają oni powstrzymywać migrantów, którzy według Turków są odpychani przez Greków z powrotem na terytorium tureckie. Tego samego dnia zapowiedział, że Turcja skieruje jeszcze więcej migrantów na granicę z Grecją, żeby mogli oni przedostać się do Unii Europejskiej. Dodał, że „drzwi będą otwarte także dla dotkniętych wojną mieszkańców syryjskiej prowincji Idlib”.
Jak pisaliśmy, dzień wcześniej Soylu poinformował, że Turcja przygotowuje skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na to, jak Grecja traktuje migrantów. Twierdził też, że od ubiegłego tygodnia z tureckiej prowincji Edirne do Grecji przedostało się już 135 tys. osób. Powołał się na „codzienne obserwacje policyjne”. Wcześniej tureckie władze oskarżyły władze Grecji o śmierć dwóch migrantów i ranienie innych. Rzecznik rządu w Atenach Stelios Petsas zaprzecza tym twierdzeniom i zarzuca Turkom rozpowszechnianie fałszywych informacji.
Przeczytaj: Proimigracyjne demonstracje w Niemczech. Chcą, żeby Merkel otwarła granice UE dla migrantów
Z kolei prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oskarżył kraje Europy, szczególnie Grecję, o strzelanie do uchodźców próbujących przedostać się do UE i zabijanie ich. Zarzucił tym krajom łamanie praw człowieka i zaznaczył, że jeśli chcą rozwiązać sytuację, to muszą poprzeć działania Turcji w Syrii. Z kolei przedstawiciele Unii Europejskie poparli działania podejmowane przez greckie władze.
W Grecji niemal 80% obywateli popiera obecną politykę swojego kraju.
Kresy.pl / Rzeczpospolita































