Przewodniczący Episkopatu Niemiec kard. Reinhard Marx uważa, że niemiecka „Droga Synodalna zmieni Kościół”, a nadchodzący Synod Amazoński będzie miał duży wpływ także na Kościół w Europie. Mówi też, że Niemcy chcą dalej pracować nad wprowadzeniem w Kościele interkomunii z protestantami.
W miniony czwartek zakończyło się zebranie plenarne Konferencji Episkopatu Niemiec w Fuldzie. Swoje wystąpienie miał tam m.in. przewodniczący niemieckiego episkopatu, kard. Reinhard Marx, określany przez media, w tym niemieckie, jako przedstawiciel „liberalnego skrzydła” w niemieckim Kościele.
W swoim wystąpieniu kard. Marx skomentował głośny list wysłany do niemieckich katolików w sprawie tzw. Drogi Synodalnej, czyli wspólnych obradach niemieckiego duchowieństwa i świeckich w sprawach wiary i Kościoła, przez papieża Franciszka. Kardynał ocenił, powołując się na nuncjusza apostolskiego w Niemczech, że Ojciec Święty dostrzega, że nadszedł czas wielkich zmian. Referując wystąpienie nuncjusza na zebraniu plenarnym powiedział:
– Papież Franciszek stwierdza jasno, że stoimy u progu przełomu dziejowego, w obliczu którego dyskusje są uprawnione i konieczne. Zachęca do kroczenia Drogą Synodalną i patrzenia w przyszłość z ufnością i chrześcijańską nadzieją.
Kard. Marx przekonuje też, że Watykan daje „zielone światło” Drodze Synodalnej, co ma być efektem jego rozmów w Rzymie. – Jesteśmy świadomi tego, że Droga Synodalna zmieni Kościół. Proces synodalny bez reform jest nie do pomyślenia – powiedział. – Dyskusji podlegają pojęcia ewangelizacji, teologia Ludu Bożego, znaczenie znaków czasu w świetle Ewangelii jako źródeł poznawczych.
Portal PCH24.pl zaznacza, że tematy te są poruszane obok czterech wielkich zagadnień Drogi Synodalnej: celibatu, moralności seksualnej, podziału władzy w Kościele oraz roli kobiet.
Przypomnijmy, że wcześniej Stolica Apostolska wystosowała list do niemieckich biskupów, wraz z krytyczną opinią Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych. Watykan przestrzegał episkopat Niemiec, że ich plany dotyczące tzw. „procesu synodalnego” naruszają normy kanoniczne, zmierzając do zmiany powszechnych norm i nauki Kościoła.
Przewodniczący niemieckiego Episkopatu mówił też o tzw. Synodzie Amazońskim, w którym weźmie osobisty udział.
– Na nadchodzącym synodzie mają zostać odnalezione nowe drogi ewangelizacji oraz odpowiedzi na kryzys ekologiczny w Amazonii – powiedział kard. Marx. – Szczególność tego synodu polega na tym, że w jednym regionie ma zostać skonkretyzowane to, co papież Franciszek zamyślił dla całego Kościoła w encyklice Laudato si’ (2015). I tak dokument przygotowawczy problematyzuje społeczne i ekologiczne skutki eksploatowania surowców jak drewno, ropa, gaz i metale szlachetne. Dyskusja obejmie także pożary, konflikty, wypędzenia rdzennych ludów i monokultury. Wewnątrzkościelne tematy to rdzenne tradycje i duszpasterstwo w trudno dostępnych regionach.
Kard. Marx wyraził przekonanie, że Synod Amazoński zmieni także Kościół katolicki w Europie:
– Choć synod tematycznie odnosi się do określonego regionu w Ameryce Południowej, zalecenia sformułowane w dokumencie przygotowawczym wykraczają poza obszar geograficzny, częściowo dotykając całego Kościoła lub odnosząc się do przyszłości planety. Dzięki temu ścieżki duszpasterstwa w obszarze Amazonii mogą wskazywać kierunek malejącym Kościołom w Europie. Watykan podkreśla jednak słusznie, że rozwiązania z Ameryki Łacińskiej nie dadzą się po prostu kopiować.
Przewodniczący niemieckiego episkopatu z zadowoleniem mówił też o dopuszczeniu do Komunii świętej niektórych protestantów. Niemcy uczynili tak w ubiegłym roku, za zgodą papieża. Kardynał ma nadzieję, że sprawa ta będzie się rozwijać. Odwołał się też do niedawnego, wspólnego pisma grupy teologów katolickich i ewangelickich z Niemiec, którzy twierdzą, że rzekomo nie ma przeszkód teologicznych na drodze do interkomunii.
Przypomnijmy, że wśród niemieckich biskupów narasta spór o to, jak ma wyglądać „droga synodalna”. Chodzi o proces, który zapoczątkowali niemieccy biskupi w marcu, podczas wiosennej sesji plenarnej. Jego celem ma być wyjaśnienie zjawiska wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych, a do tematów prac należą też takie kwestie, jak podział władzy w Kościele, sensowność celibatu, a także możliwość kapłaństwa kobiet, czy zmian w katolickiej etyce seksualnej.
Sprawa Drogi Synodalnej wywołuje w Niemczech duże emocje. Wcześniej pisaliśmy, że przewodniczący episkopatu Niemiec kard. Reinhard Marx nie wykluczył zniesienia celibatu w niektórych regionach i podobnie wypowiadał się w sprawie kapłaństwa kobiet. Arcybiskup Kolonii kard. Rainer Maria Woelki otwarcie przestrzegł zaś przed schizmą w Kościele w Niemczech. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku w jednym z wywiadów kardynał Reinhard Marx sugerował, że niemiecki Kościół może zaakceptować błogosławienie parom homoseksualnym.
Czytaj więcej: Arcybiskup Kolonii przestrzegł przed schizmą w Kościele w Niemczech
Niemiecki „Stuttgarter Zeitung” komentując ostatnie zebranie plenarne Konferencji Episkopatu Niemiec pisze na temat „drogi synodalnej” wyraźnie krytycznie:
„To ma tylko tak wyglądać jakby chodziło o synod. Sypie się piasek w oczy konserwatystom i próbuje uśpić przeciwników reform w Niemczech i w Rzymie. Do tego jeszcze wielu dziwi się, że Watykan denerwuję się z powodu tej lekceważącej prawo kościelne imprezy, która już w samym pojęciu sygnalizuje niemiecką „specjalną” drogę”.
Z kolei komentator regionalnej gazety “Rheinpfalz” z Ludwigshafen pisze m.in. „Wśród wiernych wrze, szczególnie katoliczki i młodzież domagają się zmian w Kościele”.
W poniedziałek, przed rozpoczęciem spotkania niemieckich biskupów, na miejscu odbył się protest około 600 osób, domagających się „reform w Kościele”. Były to głównie kobiety z Niemieckiego Katolickiego Związku Kobiet (kfd), największej organizacji zrzeszającej kobiety deklarujące wyznanie rzymskokatolickie (liczy ok. 450 tys. osób). Organizacja ta domaga się dostępu kobiet do wszystkich funkcji i urzędów w Kościele, w tym także do kapłaństwa. Szefowa tej organizacji uważa, że brak dostępu kobiet do kapłaństwa ma podłoże historyczne i hierarchiczne, a nie teologiczne.
Cytowany przez serwis „Deutsche Welle” wiceprzewodniczący niemieckiego Episkopatu, ordynariusz Osnabrück bp Franz-Josef Bode podkreślał, że nie można uniknąć tematu kobiet w Kościele. Biskup należy do grupy niemieckich hierarchów, którzy są za debatą na temat dopuszczenia kobiet do święceń diakonatu. Z kolei znana w Niemczech zakonnica, siostra Katharina Ganz, przełożona generalna franciszkanek z Oberzelle oświadczyła, że „kobiety muszą w Kościele upomnieć się o władzę”. Podkreślała też, że żaden papież nie ogłosił jak dotąd dogmatu, który zabroniłby kobietom dostępu do święceń.
Część komentatorów wiąże nadzieje z tym, że papież Franciszek zdoła przeciwdziałać niepokojącym tendencjom w niemieckim Kościele. Niedawno okazało się jednak, że w tej sprawie głównym doradcą Ojca Świętego jest kard. Walter Kasper, określany przez portal PCH24.pl jako „ jeden z największych ideologów współczesnego progresizmu kościelnego”. Kardynał przyznał, że to on za listem Franciszka do Niemców z czerwca tego roku. W opinii tego portalu. „każe to silnie powątpiewać w realną gotowość Stolicy Apostolskiej do stłumienia niekatolickich reform, które chcą przeprowadzić Niemcy”. Zwraca też uwagę, że w Niemczech „progresywni biskupi i świeccy zamierzają w wielu obszarach zerwać z katolickim nauczaniem i praktyką, upodabniając Kościół na ile to tylko możliwe do wspólnot protestanckich”.
Pch24.pl / dw.com / Kresy.pl






























