Szef Gabinetu Prezydenta RP, Krzysztof Szczerski, odniósł się do napięcia na linii Warszawa-Kijów i stosunków z Rosją.
Pytany w wywiadzie z “Rzecząpospolitą” o obecnie napięcie w stosunkach polsko-ukraińskich, Szczerski odpowiedział: “Stosunki polsko-ukraińskie mają fundamentalne znaczenie dla stabilności Europy Środkowo-Wschodniej. To jasne. Ale równie jasne jest, że ewolucję polityki ukraińskiej oceniamy negatywnie. Prezydent Duda od roku przekonuje Kijów, aby bardziej inwestował w stosunki z krajami naszego regionu, a nie tylko z państwami Europy Zachodniej. Jest też sprawa, która dotyczy bezpośrednio Polski. Czy może pan sobie wyobrazić, aby polski minister ds. integracji europejskiej w okresie, gdy Polska szukała swojego miejsca na Zachodzie, zrobił coś takiego, jak Iwanna Kłympusz-Cyncadze, która odsłoniła pomnik ku czci ofiar rzekomych mordów dokonanych przez Polaków na Ukrainie Zakarpackiej? Staramy się tłumaczyć Ukraińcom, jak wiele na tym tracą. W piątek zbierze się w Krakowie Komitet Konsultacyjny Prezydentów Polski i Ukrainy. Wciąż na agendzie jest też grudniowa wizyta prezydenta w Charkowie, podczas której spotka się z Petro Poroszenką.”
W stosunkach z Rosją, Szczerski wskazał na dwie bariery, które uniemożliwiają poprawę relacji z Moskwą. “Po pierwsze, prawo międzynarodowe, które Rosja pogwałciła w Gruzji i na Ukrainie. Po drugie, brak zaufania generowany przez odmowę zwrotu wraku Tu-154M i innych dowodów w śledztwie smoleńskim” – powiedział Szczerski.
Szczerski dodał, że nie dostrzega “żadnego efektu gry Zachodu z Kremlem”. “Przeciwnie, coraz więcej krajów traci złudzenia co do dzisiejszej Rosji. Polska z tego powodu nie wypadła z głównego nurtu Zachodu. Odwrotnie, przekonaliśmy go do naszej polityki jednoczesnego odstraszania i dialogu – dzięki temu mamy wojska natowskie i utrzymujemy stabilność w regionie” – zauważył Szczerski.
Kresy.pl / Rzeczpospolita





























