27 marca doszło do kolejnego ataku w pobliżu elektrowni jądrowej w Buszehrze, a wcześniej celem nalotów stały się także zakład obróbki uranu w Ardakanie i budowany reaktor ciężkowodny w Arak. Iran zapowiedział odwet, a dyrektor MAEA ostrzegł przed ryzykiem poważnego wypadku radiologicznego w regionie.

W piątek w pobliżu elektrowni jądrowej w Buszehrze doszło do kolejnego ataku, co było trzecim takim incydentem w ciągu 10 dni, a Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej stwierdziła brak uszkodzeń pracującego reaktora i brak wycieku promieniowania, przez co elektrownia działała normalnie.

Może Cię zainteresować: Media: Tempo zużycia Tomahawków rośnie. USA wystrzeliły ponad 850 pocisków w cztery tygodnie

Dzień wcześniej szef MAEA Rafael Grossi ostrzegł, że uderzenia na tego rodzaju obiekty mogą wywołać „poważny wypadek radiologiczny, który dotknie duży obszar w Iranie i poza nim”.

Izrael przeprowadził atak mimo deklaracji Donalda Trumpa o wstrzymaniu się z uderzeniami na irańskie obiekty energetyczne do 6 kwietnia. Zbombardowano także dwie największe irańskie huty stali.

W tym samym czasie w centralnym Iranie zaatakowany został zakład obróbki uranu w Ardakanie. Instalacja w Ardakanie służy do przetwarzania uranu, w wyniku czego powstaje koncentrat określany jako yellowcake, które po dalszym oczyszczeniu i wzbogaceniu może zostać wykorzystane jako paliwo jądrowe.

Wcześniej izraelska armia wskazała, że celem nalotów były dwa irańskie obiekty nuklearne w centralnej części kraju, czyli zakład w Ardakanie oraz budowany reaktor ciężkowodny w Arak, które Izrael wiąże z irańskim programem budowy broni atomowej.

W następstwie kolejnych uderzeń Iran zwrócił się do MAEA, a minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi zapowiedział odwet. „Iran wymierzy surową karę za izraelskie zbrodnie” — napisał Aragczi. Przy tej samej okazji minister stwierdził też, że Izrael utrzymuje, iż działał w porozumieniu ze Stanami Zjednoczonymi.

Iran zaprzecza, by dążył do posiadania broni jądrowej, ale dysponuje 440 kg uranu wzbogaconego do 60 proc., który po dalszym wzbogaceniu mógłby zostać wykorzystany do produkcji broni nuklearnej. Stany Zjednoczone i Izrael uznają zniszczenie irańskiego programu atomowego za cel kluczowy.

Dodatkowym warunkiem stawianym przez Izrael pozostaje całkowite wstrzymanie przez Iran wsparcia finansowego i militarnego dla sprzymierzonych z nim organizacji w regionie. Wśród nich wskazywane są Hezbollah, Hamas, Islamski Dżihad, ruch Huti oraz szyickie milicje w Iraku.

W środę wieczorem w Izraelu przedstawiono stanowisko dotyczące działań militarnych wobec Iranu, wskazując na kontynuację wojny niezależnie od rozmów prowadzonych przez administrację Stanów Zjednoczonych z Teheranem. Donosi o tym izraelski portal Walla, powołując się na wysokie rangą źródło w izraelskich strukturach bezpieczeństwa.

Kresy.pl/Anadolu Agency/The Jerusalem Post

Tagi: , , , , ,
forma płatności