Prezydent USA wydłużył termin dla Iranu w sprawie odblokowania cieśniny Ormuz, jednocześnie zapowiadając możliwe uderzenia w sektor energetyczny.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział wydłużenie terminu dla Iranu na odblokowanie cieśniny Ormuz, grożąc jednocześnie zniszczeniem infrastruktury energetycznej tego kraju w przypadku braku porozumienia. Oświadczenie padło w czwartek podczas posiedzenia gabinetu w Białym Domu, a następnie zostało potwierdzone we wpisie w mediach społecznościowych.
Trump poinformował, że wstrzymanie planowanych uderzeń na irańskie instalacje energetyczne zostało wydłużone do 10 dni, do 6 kwietnia 2026 roku do godziny 20:00 czasu wschodnioamerykańskiego. Wcześniej ogłoszony okres zawieszenia miał trwać pięć dni. „Rozmowy trwają i, wbrew błędnym twierdzeniom fałszywych mediów oraz innych osób, przebiegają bardzo dobrze” – napisał prezydent.
Zobacz też: Trump odracza uderzenia na Iran. Nowy termin ultimatum dla Teheranu
Władze Iranu zaprzeczyły jednak, aby prowadziły negocjacje z Waszyngtonem. Nie wskazano również, kto miałby reprezentować stronę irańską w ewentualnych rozmowach, co dodatkowo komplikuje sytuację, zwłaszcza w kontekście strat wśród wysokich rangą urzędników Iranu podczas trwającego konfliktu.
Według informacji przekazywanych przez media, Teheran odrzucił przedstawioną przez USA 15-punktową propozycję zakończenia walk, uznając ją za niekorzystną i służącą interesom Stanów Zjednoczonych oraz Izraela. Plan miał obejmować m.in. likwidację programu nuklearnego Iranu, ograniczenie zdolności rakietowych oraz przekazanie kontroli nad cieśniną Ormuz.
Konflikt, który rozpoczął się 28 lutego 2026 roku w trakcie rozmów dotyczących irańskiego programu nuklearnego, rozszerzył się na cały region Bliskiego Wschodu. W jego wyniku zginęły tysiące osób, a sytuacja gospodarcza uległa znacznemu pogorszeniu.
Zobacz też: Amerykańscy spadochroniarze lecą na Bliski Wschód. Dwa tysiące żołnierzy w gotowości
Iran miał zablokować cieśninę Ormuz, przez którą transportowane jest około 20 procent światowych dostaw ropy naftowej i gazu skroplonego. Działanie to doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen energii oraz napięć na rynkach finansowych. Ceny ropy wzrosły o około 40 procent, a ceny nawozów azotowych o około 50 procent.
W ostatnich dniach odnotowano także kolejne uderzenia na terytorium Iranu. Według irańskich mediów, w wyniku ataków na obszary mieszkalne w Teheranie, Komie i Urmii zginęli cywile, a budynki mieszkalne zostały zniszczone. Równocześnie izraelskie wojsko poinformowało o przeprowadzeniu uderzeń na zakłady produkcji rakiet balistycznych oraz systemy obrony powietrznej.
Zobacz też: USA wprowadzają morskie drony bojowe. Nowy element operacji przeciw Iranowi
Kresy.pl/Reuters
































