U wybrzeży Aleksandrii, w zatopionym królewskim porcie Antirhodos, archeolodzy wydobyli szczątki rzadkiej barki typu thalamagos. Odkrycie takiej jednostki w ruchliwym porcie handlowym było zaskoczeniem. Odkrycie skłoniło badaczy do rewizji dotychczasowych wyobrażeń o przeznaczeniu podobnych łodzi.
Jednostki te miały w literaturze rzymskiej barwną reputację pływających barek bankietowych, wykorzystywanych do uczt, podróży elit i świątecznych rejsów po Nilu oraz kanałach delty. Znalezisko pozwala lepiej odtworzyć, jak wyglądało życie towarzyskie i ceremonialne w Egipcie pod rządami Rzymu.
Skarb ukryty w zatopionym mieście
Pod spokojną dziś taflą wody wschodniego portu Aleksandrii spoczywają pozostałości miasta, które w starożytności należało do najbogatszych i najbardziej kosmopolitycznych metropolii świata. Pałace dynastii Ptolemeuszy, świątynie oraz nabrzeża handlowe zniknęły pod wodą po serii trzęsień ziemi i na skutek podnoszenia się poziomu morza. Wśród tych ruin zespół Europejskiego Instytutu Archeologii Podwodnej, działający we współpracy z egipskim Ministerstwem Turystyki i Starożytności, natrafił na wyjątkowy wrak – barkę, która najpewniej była jedną z legendarnych łodzi bankietowych.
Jednostka została odkryta w dawnym królewskim porcie Portus Magnus, który w epoce rzymskiej pełnił już także funkcje handlowe. Statek spoczywał w pobliżu zatopionej wyspy Antirhodos, gdzie znajdowały się rezydencje Kleopatry VII i Marka Antoniusza oraz świątynia Izydy.
Nowoczesne skanowanie sonarowe dna morskiego, wspierane przez algorytmy uczenia maszynowego, pozwoliło zidentyfikować nietypowy obiekt, który początkowo uznano za zwykły statek handlowy. Dopiero kolejne nurkowania ujawniły, że chodzi o coś zupełnie innego.
Prof. Franck Goddio z Europejskiego Instytutu Archeologii Podwodnej powiedział w rozmowie z „The Guardian”, że znalezisko „ma wyjątkowe znaczenie, ponieważ po raz pierwszy w historii w Egipcie odnaleziono rzeczywistą barkę tego typu. Jednostki takie były znane z opisów starożytnych autorów […] oraz z przedstawień ikonograficznych – na przykład z mozaiki z Preneste, na której widać podobną, choć znacznie mniejszą łódź z arystokratami polującymi na hipopotamy. Dotąd jednak nie udało się odnaleźć żadnego rzeczywistego egzemplarza takiej barki”.
Rzymianie mieli je za symbol dekadencji
Odkryty wrak mógł zatonąć podczas trzęsienia ziemi około połowy I wieku naszej ery. Statek ma około 28–35 metrów długości i ponad 7 metrów szerokości. Jego płaskie dno, asymetryczny dziób i rufa oraz brak masztu wskazują, że nie był to żaglowiec dalekomorski, lecz jednostka wiosłowa przystosowana do spokojnych wód rzek i kanałów. Na belkach zachowały się greckie graffiti, świadczące, że statek był budowany i naprawiany w Aleksandrii. Wszystko to pasuje do opisów thalamagos – kabinowych barek znanych z papirusów, mozaik i pism autorów rzymskich.
W literaturze rzymskiej thalamagoi zasłynęły jako pływające salony rozrywki. Filozof Seneka pogardliwie nazywał je „zabawkami królów”, a geograf Strabon opisywał, jak mieszkańcy Aleksandrii i dwór królewski urządzali na nich uczty, rejsy i nocne zabawy, płynąc kanałami do ośrodków kultu, takich jak Kanopos. Muzyka, taniec, obfite jedzenie i wino tworzyły atmosferę, którą rzymscy autorzy chętnie przedstawiali jako przykład dekadencji dynastii Ptolemeuszy.
Rzeczywistość bardziej prozaiczna
Egipskie papirusy administracyjne pokazują jednak bardziej złożony obraz. Thalamagoi nie były wyłącznie luksusowymi jachtami – przewoziły także urzędników i ładunki, pełniąc rolę wielofunkcyjnych barek państwowych. Odkrycie takiej jednostki w tętniącym życiem porcie handlowym nie musi więc oznaczać wyłącznie rozrywki. Jej lokalizacja tuż obok świątyni Izydy otwiera inną możliwość.
Badacze uważają, że barka mogła brać udział w religijnych procesjach, zwłaszcza w święcie Navigium Isidis, inaugurującym sezon żeglugowy na Morzu Śródziemnym. Podczas tej uroczystości bogato zdobiona łódź symbolizowała słoneczną barkę Izydy, patronki żeglugi i opiekunki egipskiego zboża wysyłanego do Rzymu.
Choć szczegółowe analizy dopiero się rozpoczynają, znalezisko już teraz rzuca nowe światło na życie na wodach starożytnej Aleksandrii. Barki bankietowe były miejscem, gdzie splatały się polityka, religia i rozrywka – pływającymi scenami, na których elity i tłumy świętowały potęgę swojego miasta.
Kresy.pl / The Guardian
Czytaj też:
Złoto ważniejsze niż ciało. Tutanchamon został poćwiartowany przez Cartera, potem to zatuszowano
Chrobry kazał dla siebie wybić ruskie monety. Chciał być cesarzem Słowian?































