Zawodnik Szachtara Donieck wycofał się z obraźliwego komentarza, który padł po spotkaniu z Legią Warszawa. Jak przyznał, emocje po stracie gola w ostatnich minutach wpłynęły na jego zachowanie.

Bramkarz Szachtara Donieck wycofał się ze słów, które wypowiedział po meczu z Legią Warszawa, przyznając, że jego komentarz był nieodpowiedni. Zawodnik wyjaśnił, że wypowiedź była wynikiem emocji po utracie bramki w końcowych minutach spotkania i że żałuje swojego zachowania.

Po zakończeniu meczu, który zakończył się remisem, golkiper Szachtara w rozmowie z dziennikarzami użył obraźliwego określenia w kierunku kibiców Legii. Jego słowa szybko wywołały negatywne reakcje w polskich mediach oraz wśród fanów warszawskiego klubu.

– To był mój debiut w europejskich rozgrywkach w barwach Szachtara. Po utracie bramki w ostatniej minucie emocje wzięły górę i wpłynęły na moją wypowiedź – powiedział zawodnik. – Przyznaję, że mój komentarz, w którym użyłem obraźliwego określenia wobec kibiców Legii, był błędem. Szczerze żałuję tego, co powiedziałem, szanuję wszystkich kibiców i wierzę, że piłka nożna powinna łączyć, a nie dzielić ludzi – dodał.

Oświadczenie zawodnika opublikowano za pośrednictwem mediów klubowych. Szachtar Donieck nie wydał odrębnego komunikatu, ograniczając się do przekazania słów swojego bramkarza.

Podczas pomeczowego wywiadu bramkarz Szachtara Donieck, Kirił Fesiun, został zapytany przez dziennikarza o zachowanie kibiców Legii Warszawa. Dziennikarz uważa, że polscy fani „nie wspierali swojego zespołu, lecz chcieli zrobić na złość” ukraińskiej drużynie.

„Szczerze mówiąc, zauważyłem ich dopiero około 40. minuty. Coś tam usłyszałem. No… jak bydło, szczerze mówiąc” – powiedział Fesiun.

Jak pisaliśmy, przed spotkaniem Legii Warszawa z Szachtarem Donieck w Lidze Konferencji kibice stołecznego klubu mieli problem z wejściem na stadion, ponieważ przedstawiciel ukraińskiego zespołu sprzeciwił się wniesieniu flagi upamiętniającej rzeź wołyńską. Kibice Legii zostali finalnie wpuszczeni na stadion z transparentem. Mecz rozgrywany był w Krakowie, na stadionie tamtejszej Wisły. Kibice stołecznego klubu skandowali też antybanderowskie i antyrosyjskie hasła.

W piątek do sprawy odniósł się Wasyl Bodnar, Ambasador Ukrainy w Polsce. Zamieścił na platformie X serię kilku wpisów, w których krytycznie skomentował baner z napisem „Wołyń Pamiętamy”. Jego zdaniem była to prowokacja.

„Wczoraj podczas meczu Szachtar Donieck z Legią Warszawa na trybunach kibiców Legii pojawiły się prowokacyjne transparenty niezwiązane z wydarzeniem sportowym ani kibicowaniem drużynom. Szanując prawo polskich kibiców do wyrażania opinii, trudno zrozumieć motywy takiej prowokacji” – napisał ukraiński dyplomata, w przeszłości wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy, który bronił ukraińskiego działacza znanego z antypolskich wypowiedzi.

Kresy.pl/X

Tagi: , ,
forma płatności