W roku kończącym się w czerwcu 2025 r. o azyl w Wielkiej Brytanii ubiegało się 111 084 osób. To najwyższa liczba w ciągu 12 miesięcy od rozpoczęcia prowadzenia statystyk. Według danych brytyjskiego MSW liczba ta wzrosła o 14 proc., z 97 107 w r. kończącym się w czerwcu 2024 r. 39 proc. roszczeń pochodziło od osób, które przybyły do Wielkiej Brytanii po przekroczeniu kanału La Manche. Najczęstszymi narodowościami wśród osób ubiegających się o azyl w r. do czerwca 2025 były obywatelstwa pakistańskie (10,1 proc. ogółu), afgańskie (7,5 proc.), irańskie (7,0 proc.) i erytrejskie (6,7 proc.).
Rekordowa liczba wniosków zbiegła się ze spadkiem liczby osób oczekujących na wstępną decyzję do 90 812 pod koniec czerwca. To spadek o 17 proc. względem 109 536 na koniec marca oraz o 24 proc. względem 118 882 rok wcześniej, na koniec czerwca 2024 r. W okresie od czerwca 2024 r. do czerwca 2025 r. w brytyjskich hotelach zakwaterowano łącznie 32 059 osób ubiegających się o azyl, co oznacza wzrost o 8 proc. r/r. Brytyjskie MSW podało, że wydatki związane z pobytem osób ubiegających się o azyl wyniosły 4,76 mld funtów w latach 2024/25, czyli o 12 proc. mniej niż w 2023/24 (5,38 mld funtów).
W czwartek opublikowano także odrębne dane dotyczące powrotów. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Wielkiej Brytanii przyjęło około 2323 deportacji w okresie kwiecień–czerwiec 2025 r., wobec 2314 w okresie styczeń–marzec 2025 r. W ciągu r. do czerwca przeprowadzono łącznie 9072 przymusowe powroty, co stanowi wzrost o 25 proc. względem 7253 rok wcześniej i najwyższą liczbę w 12-miesięcznym okresie od r. do grudnia 2018 r. (9236). Spośród migrantów, którzy przybyli po przekroczeniu kanału La Manche, w kwietniu–czerwcu 2025 r. zawrócono ok. 569 osób, wobec 605 w poprzednim kwartale; dane obejmują zarówno powroty przymusowe, jak i dobrowolne. W r. do czerwca zawrócono ok. 2330 osób, które przypłynęły na małych łodziach, wobec 2516 w poprzednich 12 miesiącach; 75 proc. stanowili obywatele Albanii.
Cudzoziemcy stanowią coraz większą część populacji Wielkiej Brytanii
Według nowego raportu Uniwersytetu Buckingham, w ciągu najbliższych 40 lat biali Brytyjczycy staną się mniejszością w Wielkiej Brytanii. Obecnie stanowią oni 73 proc. populacji, jednak prognozy zakładają, że do 2050 r. odsetek ten spadnie do 57 proc., a do 2063 r. poniżej połowy.
W ciągu najbliższych 25 lat liczba imigrantów urodzonych za granicą oraz imigrantów drugiej generacji wzrośnie z poniżej 20 proc. do 33,5 proc. W tym samym okresie populacja muzułmańska ma niemal potroić się, osiągając do 2100 r. poziom 19,2 proc. Zastosowane w raporcie współczynniki dzietności wynoszą: 1,39 dla osób urodzonych w Wielkiej Brytanii, 1,97 dla osób urodzonych za granicą, 2,35 dla muzułmanów i 1,54 dla niemuzułmanów.
W raporcie odniesiono się również do danych wskazujących, że już w 2022 r. Londyn i Birmingham stały się miastami, w których biali Brytyjczycy stanowią mniejszość. Według ONS, 46 proc. mieszkańców Londynu to osoby czarnoskóre i należące do mniejszości etnicznych. W Birmingham, według spisu z 2021 r., odsetek osób białych spadł z 57,9 proc. w 2011 r. do 48,6 proc.
W latach 2001–2021 odsetek osób urodzonych poza Wielką Brytanią w Anglii i Walii wzrósł z 9 do 17 proc.— oczekuje się, że ta tendencja znacznie przyspieszy w ciągu najbliższych dwóch dekad.
Choć liczba przybywających do Wielkiej Brytanii cudzoziemców spada, migracja netto pozostaje wysoka. W roku kończącym się w grudniu 2024 r. napływ netto wyniósł 431 tys., przy czym liczba emigrantów wzrosła o 11 proc., do 517 tys. Spadła natomiast liczba obywateli spoza UE+ przybywających na podstawie wiz pracowniczych (o 49 proc.) i studenckich (o 17 proc.), co przypisuje się zmianom legislacyjnym wprowadzonym na początku 2024 r.L
Londyn obiecuje zakończyć „nieudany eksperyment z otwartymi granicami”
Ministerstwo spraw wewnętrznych w Londynie poinformowało 7 sierpnia, że na mocy brytyjsko-francuskiego porozumienia, dotyczącego deportacji migrantów, po raz pierwszy zatrzymano osoby, które nielegalnie przeprawiły się przez kanał La Manche. Porozumienie „jeden wchodzi, jeden wychodzi”, podpisane w lipcu przez oba kraje, przewiduje, że migranci zatrzymani po nielegalnym przekroczeniu kanału La Manche zostaną zwróceni do Francji w ciągu trzech tygodni.
W lipcu Wielka Brytania ogłosiła, że wdraża jako pierwszy kraj na świecie sankcje skierowane przeciwko organizacjom przestępczym zajmującym się nielegalnym przemytem migrantów. Osoby i podmioty zamieszane w ten proceder będą narażone na blokadę majątku oraz zakaz wjazdu na teren kraju.
Zgodnie z informacją przekazaną przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, nowe środki obejmą członków grup przestępczych zajmujących się przerzutem ludzi oraz tych, którzy ich wspierają – w tym pośredników finansowych czy sprzedawców łodzi wykorzystywanych do nielegalnych przepraw przez kanał La Manche. Sankcje mają także na celu ograniczenie obrotu fałszywymi dokumentami oraz transakcji realizowanych poza oficjalnym systemem bankowym.
W maju premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer ogłosił zaostrzenie brytyjskich przepisów imigracyjnych, deklarując koniec tego, co nazwał „nieudanym eksperymentem otwartych granic”. Nowe regulacje mają ograniczyć dostęp do większości wiz i zaostrzyć warunki uzyskania obywatelstwa.
Jego propozycje pojawiły się na krótko po tym, jak prawicowa, antyimigracyjna Partia Reform UK odniosła sukcesy w niektórych wyborach lokalnych i municypalnych w całej Anglii.
Dane pokazują, że migracja netto do Wielkiej Brytanii wzrosła ponad trzykrotnie w ciągu ostatniej dekady. Hindusi są największymi odbiorcami wiz do Wielkiej Brytanii. A w ostatnich miesiącach Amerykanie ubiegali się o obywatelstwo brytyjskie w rekordowej liczbie.
Planowane zmiany obejmują również zaostrzenie wymagań językowych – imigranci będą musieli wykazać się wyższym poziomem znajomości języka angielskiego przy ubieganiu się o określone kategorie wiz pracowniczych. Wydłużony zostanie także okres pobytu wymagany do uzyskania obywatelstwa – z obecnych pięciu do dziesięciu lat.
Rząd zamierza również ograniczyć możliwość zatrudniania cudzoziemców do zawodów niewymagających wysokich kwalifikacji. Przewiduje się, że nowe regulacje doprowadzą do około 10 proc. spadku liczby wydawanych wiz. W ocenie ekspertów osoby z tymczasowym statusem imigracyjnym będą musiały liczyć się z wyższymi kosztami i dłuższym okresem oczekiwania. System ten, choć mniej korzystny dla samych migrantów, przynosi wyższe wpływy do budżetu, m.in. na potrzeby ochrony zdrowia i szkoleń zawodowych.
Nowe przepisy obejmują wyłącznie legalne formy migracji. Równolegle większość Brytyjczyków – według badań opinii publicznej – opowiada się za bardziej zdecydowanymi działaniami przeciwko nielegalnej migracji, zwłaszcza przemytowi ludzi przez kanał La Manche. Jednocześnie wielu respondentów sprzeciwia się ograniczaniu liczby wiz pracowniczych w sektorach o niedoborach kadrowych, takich jak opieka społeczna.
Kresy.pl/The Independent
































