W środę w Dover zatrzymano pierwszych nielegalnych imigrantów, którzy przybyli do Wielkiej Brytanii przez kanał La Manche. Aresztowania dokonano w ramach nowego brytyjsko-francuskiego. Cudzoziemcy przebywają obecnie w ośrodkach dla imigrantów oczekujących na deportację. Od początku 2025 r. w ten sposób do Zjednoczonego Królestwa dotarło już ponad 25 tys. osób.
Ministerstwo spraw wewnętrznych w Londynie poinformowało w czwartek, że na mocy brytyjsko-francuskiego porozumienia, dotyczącego deportacji migrantów, po raz pierwszy zatrzymano osoby, które nielegalnie przeprawiły się przez kanał La Manche. Porozumienie „jeden wchodzi, jeden wychodzi”, podpisane w lipcu przez oba kraje, przewiduje, że migranci zatrzymani po nielegalnym przekroczeniu kanału La Manche zostaną zwróceni do Francji w ciągu trzech tygodni.
Wprowadzenie programu pilotażowego „jeden za jednego” oznacza również wdrożenie procedury umożliwiającej legalny wjazd do Wielkiej Brytanii osobom przebywającym obecnie we Francji, które posiadają powiązania z Wielką Brytanią i spełnią kryteria formalne. Osoby aplikujące muszą przedstawić dokument tożsamości, aktualne zdjęcie oraz przejść rygorystyczną kontrolę bezpieczeństwa i badania biometryczne. Tylko osoby, które otrzymają zgodę rządu brytyjskiego, będą mogły skorzystać z tej ścieżki.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych rozpoczęło kampanię informacyjną, mającą na celu zniechęcenie do ryzykownych prób przeprawy przez kanał La Manche. Resort ostrzega, że każda osoba, która od teraz przybędzie do Wielkiej Brytanii w nielegalny sposób, zostanie natychmiast zatrzymana i podlega deportacji. Jak wskazała ministra spraw wewnętrznych Yvette Cooper, „transfery do ośrodków deportacyjnych są już w toku”, a rząd będzie zdecydowanie przeciwstawiać się wszelkim próbom blokowania deportacji na drodze prawnej. Zaznaczyła także, że szczegóły operacyjne nie będą upubliczniane, by nie narazić operacji na zagrożenie ze strony przestępczych gangów.
Umowa musi zostać odnowiona do 11 czerwca następnego roku i może zostać rozwiązana przez każdą ze stron z miesięcznym wyprzedzeniem. Dokument przewiduje, że osoba z nierozstrzygniętym wnioskiem o azyl nie podlega deportacji. Francja zastrzega sobie prawo do odrzucenia wniosku o deportację, jeśli osoba uznana zostanie za zagrożenie dla porządku publicznego, bezpieczeństwa wewnętrznego, zdrowia publicznego lub stosunków międzynarodowych w strefie Schengen.
Od stycznia do końca lipca 2025 r. ponad 25 tys. osób przepłynęło kanał La Manche małymi łodziami, co stanowi wzrost o 48 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. To rekord od czasu rozpoczęcia gromadzenia danych w 2018 r.
Zobacz także: W centrum Manchesteru odbył się marsz przeciwko imigracji
Cudzoziemcy stanowią coraz większą część populacji Wielkiej Brytanii
Według nowego raportu Uniwersytetu Buckingham, w ciągu najbliższych 40 lat biali Brytyjczycy staną się mniejszością w Wielkiej Brytanii. Obecnie stanowią oni 73 proc. populacji, jednak prognozy zakładają, że do 2050 r. odsetek ten spadnie do 57 proc., a do 2063 r. poniżej połowy.
W ciągu najbliższych 25 lat liczba imigrantów urodzonych za granicą oraz imigrantów drugiej generacji wzrośnie z poniżej 20 proc. do 33,5 proc. W tym samym okresie populacja muzułmańska ma niemal potroić się, osiągając do 2100 r. poziom 19,2 proc. Zastosowane w raporcie współczynniki dzietności wynoszą: 1,39 dla osób urodzonych w Wielkiej Brytanii, 1,97 dla osób urodzonych za granicą, 2,35 dla muzułmanów i 1,54 dla niemuzułmanów.
W raporcie odniesiono się również do danych wskazujących, że już w 2022 r. Londyn i Birmingham stały się miastami, w których biali Brytyjczycy stanowią mniejszość. Według ONS, 46 proc. mieszkańców Londynu to osoby czarnoskóre i należące do mniejszości etnicznych. W Birmingham, według spisu z 2021 r., odsetek osób białych spadł z 57,9 proc. w 2011 r. do 48,6 proc.
W latach 2001–2021 odsetek osób urodzonych poza Wielką Brytanią w Anglii i Walii wzrósł z 9 do 17 proc.— oczekuje się, że ta tendencja znacznie przyspieszy w ciągu najbliższych dwóch dekad.
Choć liczba przybywających do Wielkiej Brytanii cudzoziemców spada, migracja netto pozostaje wysoka. W roku kończącym się w grudniu 2024 r. napływ netto wyniósł 431 tys., przy czym liczba emigrantów wzrosła o 11 proc., do 517 tys. Spadła natomiast liczba obywateli spoza UE+ przybywających na podstawie wiz pracowniczych (o 49 proc.) i studenckich (o 17 proc.), co przypisuje się zmianom legislacyjnym wprowadzonym na początku 2024 r.L
Londyn obiecuje zakończyć „nieudany eksperyment z otwartymi granicami”
W maju premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer ogłosił zaostrzenie brytyjskich przepisów imigracyjnych, deklarując koniec tego, co nazwał „nieudanym eksperymentem otwartych granic”. Nowe regulacje mają ograniczyć dostęp do większości wiz i zaostrzyć warunki uzyskania obywatelstwa.
Jego propozycje pojawiły się na krótko po tym, jak prawicowa, antyimigracyjna Partia Reform UK odniosła sukcesy w niektórych wyborach lokalnych i municypalnych w całej Anglii.
Dane pokazują, że migracja netto do Wielkiej Brytanii wzrosła ponad trzykrotnie w ciągu ostatniej dekady. Hindusi są największymi odbiorcami wiz do Wielkiej Brytanii. A w ostatnich miesiącach Amerykanie ubiegali się o obywatelstwo brytyjskie w rekordowej liczbie.
Planowane zmiany obejmują również zaostrzenie wymagań językowych – imigranci będą musieli wykazać się wyższym poziomem znajomości języka angielskiego przy ubieganiu się o określone kategorie wiz pracowniczych. Wydłużony zostanie także okres pobytu wymagany do uzyskania obywatelstwa – z obecnych pięciu do dziesięciu lat.
Rząd zamierza również ograniczyć możliwość zatrudniania cudzoziemców do zawodów niewymagających wysokich kwalifikacji. Przewiduje się, że nowe regulacje doprowadzą do około 10 proc. spadku liczby wydawanych wiz. W ocenie ekspertów osoby z tymczasowym statusem imigracyjnym będą musiały liczyć się z wyższymi kosztami i dłuższym okresem oczekiwania. System ten, choć mniej korzystny dla samych migrantów, przynosi wyższe wpływy do budżetu, m.in. na potrzeby ochrony zdrowia i szkoleń zawodowych.
Nowe przepisy obejmują wyłącznie legalne formy migracji. Równolegle większość Brytyjczyków – według badań opinii publicznej – opowiada się za bardziej zdecydowanymi działaniami przeciwko nielegalnej migracji, zwłaszcza przemytowi ludzi przez kanał La Manche. Jednocześnie wielu respondentów sprzeciwia się ograniczaniu liczby wiz pracowniczych w sektorach o niedoborach kadrowych, takich jak opieka społeczna.
W lipcu Wielka Brytania ogłosiła, że wdraża jako pierwszy kraj na świecie sankcje skierowane przeciwko organizacjom przestępczym zajmującym się nielegalnym przemytem migrantów. Osoby i podmioty zamieszane w ten proceder będą narażone na blokadę majątku oraz zakaz wjazdu na teren kraju.
Zgodnie z informacją przekazaną przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, nowe środki obejmą członków grup przestępczych zajmujących się przerzutem ludzi oraz tych, którzy ich wspierają – w tym pośredników finansowych czy sprzedawców łodzi wykorzystywanych do nielegalnych przepraw przez kanał La Manche. Sankcje mają także na celu ograniczenie obrotu fałszywymi dokumentami oraz transakcji realizowanych poza oficjalnym systemem bankowym.
Kresy.pl/The Guardian
































