Szef Europejskiej Partii Ludowej (EPL) w PE Manfred Weber powiedział dzisiaj, że budowa Nord Stream 2 powinna zostać zatrzymana ze względów bezpieczeństwa.

Poseł niemieckiej chadecji wskazywał, że gazociąg mający biegnąć po dnie Bałtyku jest jednym z zagrożeń dla Unii Europejskiej, w związku z sytuacją za swoimi wschodnimi granicami.



Weber uważa, że polityka Rosji wywołuje obawy wśród obywateli państw europejskich. Jako szczególnie niepokojące wskazał przygotowania do manewrów Zapad 2017,w których według szacunków NATO uczestniczyć będzie 100 tys. żołnierzy rosyjskich i białoruskich.

ZOBACZ TAKŻE: Zachodnie koncerny sfinansują Nord Stream 2 – jest porozumienie z Rosjanami

Niemiecki europoseł wskazuje na konieczność stworzenia europejskiej unii obronnej, z powodu zagrożenia jakie niesie ze sobą Rosja.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Po wojnie rosyjsko-gruzińskiej, Ukrainie, Syrii, wielu (Europejczyków) boi się, co planuje teraz prezydent (Rosji Władimir) Putin – tłumaczył Weber. Musimy się bronić. Dlatego pomysły dotyczące europejskiej unii obrony idą w dobrym kierunku. Potrzebujemy ich teraz. I dlatego powinniśmy zatrzymać Nord Stream 2; nasze bezpieczeństwo też jest tutaj kluczową sprawą – dodał szef chadeków w Parlamencie Europejskim.

CZYTAJ WIĘCEJ: Rząd podejmie decyzję w sprawie Nord Stream 2

Nord Stream 2 jest projektem drugiej nitki gazociągu z Rosji do Niemiec po dnie Morza Bałtyckiego. Szacowana moc ma wynosić 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Rura ma być gotowa do końca 2019 roku. Wtedy to Rosja chce zatrzymać przesył gazu rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Przeciw projektowi protestują Polska, kraje bałtyckie i Ukraina. Akcjonariuszami spółki Nord Stream 2 są: rosyjski państwowy Gazprom, austriacka OMV, niemieckie BASF-Wintershall i Uniper (wydzielona z E.On), francuska Engie i brytyjsko-holenderska Royal Dutch Shell.

Kresy.pl / dziennik.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz