Wicepremier i minister sprawiedliwości Turcji, Bekir Bozdag skrytykował Donalda Trumpa za grożenie krajom występującym przeciw przeniesieniu ambasady USA do Jerozolimy.

Decyzja prezydenta USA o przeniesieniu ambasady tego państwa z Tel Awiwu do Jerozolimy, oznacza uznanie tego drugiego miasta za stolicę Izraela, co jest sprzeczne z prawem międzynarodowym. Decyzja ta wywołała protesty na całym świecie. We wtorek przedstawicielka USA w ONZ musiała uciec się do weta by zablokować rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ krytykującą wszelkie działania kwestionujące obecny status Jerozolimy. Po tym głosowaniu Donald Trump groził państwom głosującym w kwestii palestyńskiej nie po myśli Waszyngtonu obcięciem wsparcia finansowego. Groźby mają związek z planowaną na czwartek sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ, które ma podjąć uchwałę krytyczną wobec działań Trumpa.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Przeciwko groźbom Trumpa wystąpił w czwartek turecki wicepremier i minister sprawiedliwości Turcji, Bekir Bozdag. „Tą deklaracją, prezydent USA Trump grozi państwom, że głosowanie przeciw USA w sprawie Jerozolimy jest nieakceptowalne. USA muszą zrozumieć, że nie mogą kierować swojej bezpośredniej presji przeciw wszystkim suwerennym państwom jak im się podoba” – napisał na Twitterze Bozdag.

Turecki wicepremier zadeklarował przy tym, że jego państwo nie zamierza ugiąć się przed tą presją – „Turcja utrzyma swoje pryncypialne i prawowite stanowisko, i jeszcze raz będzie bronić sprawy palestyńskiej i statusu Jerozolimy”. Turcja od dekady próbuje pełnić rolę protektora Palestyńczyków. W ramach niej weszła w konflikt z Izraelem już w 2010 roku, gdy izraelscy komandosi spacyfikowali turecką flotyllę transportującą wsparcie dla, objętej izraelską blokady, Strefy Gazy. Stosunki Ankary z Waszyngtonem pogorszyły się znacznie po nieudanym zamachu stanu w Turcji z 2016 roku. Wysocy tureccy urzędnicy sugerowali zaangażowanie Amerykanów we wsparcia puczystów.

13 grudnia prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan wezwał „wszystkie kraje, które cenią prawo międzynarodowe i sprawiedliwość, do uznania Jerozolimy jako okupowanej stolicy państwa Palestyna”. Turcy zapowiadali też ustanowienie swojej ambasady w Palestynie we wschodniej Jerozolimie okupowanej przez Izraelczyków.

middleeastmonitor.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz