Przewodniczący kontrolowanych przez Demokratów komisji Izby Reprezentantów Kongresu USA ogłosili dwa artykuły impeachmentu prezydenta Donalda Trumpa. Prezydent twierdzi, że sformułowane przeciwko niemu oskarżenia są absurdalne.

Szefowie komisji Izby Reprezentantów amerykańskiego Kongresu, kontrolowanych przez polityków Partii Demokratycznej, ogłosili we wtorek dwa artykuły impeachmentu prezydenta Donalda Trumpa. Oskarżono go o nadużycie władzy poprzez wywieranie presji na władze Ukrainy oraz utrudnianie pracy Kongresu USA.

Przedstawione w Waszyngtonie artykuły są zwieńczeniem ponad 100 godzin zeznań 17 świadków w parlamentarnym śledztwie w sprawie ewentualnego impeachmentu amerykańskiego prezydenta. Najpewniej najpóźniej w czwartek zostaną poddane pod głosowanie na komisji sprawiedliwości Izby Reprezentantów USA. Jest ona kontrolowana przez Demokratów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Jak informowaliśmy, tydzień temu komisja wywiadu Izby Reprezentantów USA zatwierdziła raport mający służyć za podstawę do przedstawienia oskarżeń Donaldowi Trumpowi w sprawie dotyczącej jego impeachmentu. W raporcie stwierdzono, iż istnieją „przytłaczające dowody” na niewłaściwe zachowanie prezydenta, który miał zabiegać o zagraniczną pomoc dla zachowania urzędu prezydenta. W raporcie zarzucono Trumpowi, że naraził bezpieczeństwo narodowe uzależniając pomoc wojskową dla Ukrainy od wszczęcia przez jej władze dwóch śledztw mających zaszkodzić jego przeciwnikom politycznym w USA. Chodzi o śledztwo wobec syna Joe Bidena – potencjalnego najgroźniejszego kontrkandydata Trumpa w wyborach prezydenckich oraz śledztwo ws. domniemanego wpływania przez Ukrainę na wynik wyborów prezydenckich w USA w 2016 roku. Dokument opisuje także obstrukcję dochodzenia Izby Reprezentantów przez prezydenta.

CZYTAJ TAKŻE: Bliski współpracownik Trumpa potwierdził, że USA szantażowały Ukrainę

Trump skomentował sprawę na Twitterze, określając zarzuty pod swoim adresem jako „absurdalne”.

„Jerry Nadler [przewodniczący komisji sprawiedliwości Izby Reprezentantów, Demokrata – red.] właśnie powiedział, że „naciskałem na Ukrainę, by wpłynąć na wybory [prezydenckie w USA – red.] w 2020 roku’. To śmieszne, a on wie, że to nieprawda. Zarówno prezydent i szef MSZ Ukrainy powiedzieli, wielokrotnie, że ‘nie było żadnych nacisków’. Nadler i Demokraci wiedzą to, ale odmawiają przyznania tego” – napisał Trump na Twitterze. Prezydent USA kolejny raz nazwał postępowanie w Kongresie przeciw niemu „polowaniem na czarownice”.

Trump ponownie skrytykował też Adama Schiffa, szefa komisji wywiadu Izby Reprezentantów USA, która prowadzi śledztwo w sprawie tzw. afery ukraińskiej i ewentualnego impeachmentu. Prezydent określa go mianem „shifty”, co po polsku można przetłumaczyć jako „cwany”, „krętacki”, a zarazem „zmienny”, w znaczeniu osoby „kręcącej” i chytrze zmieniającej swoje zdanie lub stanowisko w debacie.

„Cwany Schiff, polityk totalnie skorumpowany, wymyślił okropne i fałszywe oświadczenie, odczytał je Kongresowi i powiedział, że to moje słowa. Został przyłapany [na oszustwie – red.], bardzo zawstydzony, a jednak nic mu się nie stało za popełnienie tego oszustwa. W końcu będzie musiał za to odpowiedzieć!” – napisał Trump.

Przeczytaj: Trump zwróci się do Kongresu o 250 mln dol. na pomoc dla Ukrainy, w tym na broń śmiercionośną

W celu rozpoczęcia impeachmentu, czyli procesu prezydenta USA przed sądem Kongresu, zarzuty opracowane i przyjęte przez komisję sprawiedliwości muszą zostać przyjęte przegłosowane przez całą Izbę Reprezentantów, zwykłą większością głosów. Głosowanie to najpewniej będzie mieć miejsce jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Jednak po izbie niższej musi jeszcze zagłosować Senat, w którym do usunięcia prezydenta z urzędu potrzeba 2/3 głosów. W izbie wyższej przewagę mają Republikanie, co czyni możliwość impeachmentu bardzo mało prawdopodobną.

Czytaj również: Była ambasador USA w Kijowie zeznawała ws. impeachmentu Trumpa

interia.pl / twitter / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz