Prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegł, że oddanie ukraińskiej armii kontroli nad granicą Donbasu grozi drugą „Srebrenicą”, czyli masowymi mordami. Zasugerował przy tym, że zbrodni będą dokonywać ukraińscy nacjonaliści.

Putin wyraził takie obawy we wtorek podczas posiedzenia Rady Praw Człowieka – ciała konsultacyjnego przy prezydencie Rosji. Rosyjski prezydent relacjonował tam, o czym dyskutował podczas nocnego spotkania „normandzkiej czwórki” w Paryżu. Jako jedną z omawianych kwestii wymienił „możliwe prześladowanie ludzi”, którzy mieszkają w separatystycznych republikach w Donbasie po odzyskaniu kontroli nad tymi terytoriami przez Ukrainę. Putin wspomniał, że do tej pory nie zagwarantowano amnestii dla separatystów.

„Strona ukraińska cały czas podnosi kwestię: dajcie nam możliwość zamknięcia granicy przez wojsko” – mówił Putin. „Wyobrażam sobie, co będzie dalej – będzie Srebrenica, to wszystko.” – dodawał.

Rosyjski prezydent przypomniał, jak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski prowadził dyskusje z ukraińskimi nacjonalistami.

„Nie jest jasne, kto jest tam silniejszy, co tam się stanie i kto nimi będzie kierował, tymi nacjonalistami, gdy wejdą na te terytoria bez dania gwarancji ludziom. Jest to jeden z problemów, ale oczywiście ma on charakter polityczny” – wyjaśniał Putin.

Dodajmy, że Polska Agencja Prasowa w zdaniu o dyskusjach Zełenskiego z ukraińskimi radykałami zamiast słowa „nacjonaliści” użyła słowa „separatyści”, czyniąc ten fragment wypowiedzi Putina niezrozumiałym. Błąd ten za PAP powieliły inne polskie media, m.in. portale Interii, Do Rzeczy i RMF FM.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Rosja i Ukraina spierają się w kwestii kolejności realizacji poszczególnych punktów procesu pokojowego w Donbasie. Ukraina chce, by wybory lokalne w Donbasie odbyły się po zajęciu tych terenów przez ukraińską armię. Rosja uważa, że najpierw powinny odbyć się wybory, ponadto według Kremla Ukraina powinna zgodzić się na amnestię dla separatystów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Prezydent Serbii przeprasza za Srebrenicę

Kresy.pl / kremlin.ru / TASS / PAP




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    pik :

    Ukraińskie władze nie chcą powrotu Donbasu! To 3mln potencjalnych wyborców opozycji, to zniszczony przemysł i zalane kopalnie, to wielomiliardowe koszty odbudowy, to konieczność tolerowania autonomii regionów i rosyjskiego obywatelstwa wielu mieszkańców, to przyznanie równych praw rosyjskojęzycznym obywatelom. Nacjonalistom marzy się zgnojenie i krwawa rozprawa z niepokorną ludnością – nie chcą pokoju, chcą zwycięstwa (peremohy). Sądzę, że „zielony” rząd szykuje po wyborach na Donbasie i przejęciu granic krwawą rzeź rękami nacjonalistów. Mimo trwającej biedy na Ukrainie znacząco zwiększył wydatki na zbrojenia. Rzeź na Majdanie czy w Odessie przeszły nie tylko bezkarnie, ale i z milczącym przyzwoleniem USA i wasali z UE. Nacjonaliści są całkowicie kontrolowani i często wykorzystywani przez specsłużby Ukrainy, a mordercy z tych ugrupowań chronieni przed wymiarem sprawiedliwości. Zełenski zachował we wszystkich resortach siłowych ludzi powiązanych z przewrotem 2014r – w tym wielu mianowanych za Poroszenki. Nadal zbrodnie na Majdanie i w Odessie będą badali ci sami, którzy przez blisko 6 lat fałszowali śledztwo. Losy mieszkańców Donbasu będą zależały od postawy Rosji, a Putin będzie tak samo odpowiedzialny za ewentualne skutki tej integracji.