Bliski współpracownik Donalda Trumpa niespodziewanie złożył przed amerykańskimi kongresmenami zeznania potwierdzające, iż amerykańska administracja szantażowała ukraińskie władze blokadą pomocy militarnej, jeśli te nie wznowią śledztwa w sprawie interesów syna Joe Bidena. – podaje agencja AP.

Gordon Sondland, ambasador USA przy Unii Europejskiej, przyznał w swoich zeznaniach, których treść opublikowano we wtorek, że powiedział Andrijowi Jermakowi, doradcy prezydenta Zełenskiego, że amerykańska pomoc wojskowa dla Ukrainy prawdopodobnie nie zostanie odblokowana, dopóki Kijów nie zacznie badać ukraińskich interesów rodziny Bidenów.

„Powiedziałem, że wznowienie pomocy USA najprawdopodobniej nie nastąpi, dopóki Ukraina nie wyda publicznie oświadczenia antykorupcyjnego, o którym rozmawialiśmy przez wiele tygodni” – zeznał Sondland.

Jak wynika ze słów dyplomaty, do szantażowania Ukraińców doszło 1 września br. w Warszawie, kiedy z okazji obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej do Polski przyjechali prezydent Zełenski i wiceprezydent USA Mike Pence.

Według Sondlanda warszawską rozmowę poprzedziły miesiące presji wywieranej na Kijów, głównie za pośrednictwem prywatnego prawnika Trumpa Rudy’ego Giulianiego, by ten objął śledztwem interesy Bidenów oraz domniemane wtrącanie się Ukrainy w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku.

Sondland wyjawił kongresmenom prowadzącym dochodzenie ws. impeachmentu Trumpa, że rozumie, iż uzależnianie pomocy dla Ukrainy od spełnienia wymagań odnośnie śledztw wobec Bidenów było „niewłaściwe”. Zapytany, czy było to nielegalne, Sondland odpowiedział, że „tak przypuszcza”, chociaż zaznaczył, że nie jest prawnikiem.

Zeznania Sondlanda mocno podważają linię obrony Donalda Trumpa, który od początku tej afery stanowczo twierdził, że nie dochodziło do żadnego szantażowania strony ukraińskiej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, Donald Trump jest podejrzewany o to, że próbował nadużyć swojej władzy próbując skłonić ukraińskie władze do prowadzenia postępowania karnego wobec Huntera Bidena, syna głównego pretendenta do prezydentury z ramienia Partii Demokratycznej, Joe Bidena. Dochodzenie w tej sprawie toczy się w zdominowanej przez Demokratów Izbie Reprezentantów.

Kresy.pl / AP / AFP

Czytaj kolejny artykuł
3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz