„Protokolarnie to jest coś niesłychanego” – tak były dyplomata Witold Jurasz skomentował w sposób jaki zaaranżowano środową konferencję prasową prezydenta Andrzeja Dudy i ambasador USA Georgette Mosbacher.

W środę prezydent Polski wystąpił wspólnie z amerykańską dyplomatką na konferencji prasowej w Warszawie. Ogłosili oni, że od 11 listopada obywatele Rzeczpospolitej nie będą już potrzebowali wiz by wjeżdżać do USA na okres do 90 dni w celach turystycznych i biznesowych. To co miało być demonstracją sukcesu dyplomatycznego, można jednak potraktować jako demonstrację niskiej pozycji międzynarodowej Polski.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Były dyplomata a obecnie publicysta, Witold Jurasz zwrócił uwagę na protokolarny skandal do jakiego doszło przy okazji konferencji prasowej Dudy i Mosbacher. „Protokolarnie jest to coś zupełnie niesłychanego” – tak Jurasz skomentował fakt, że głowa państwa polskiego i ambasador USA  „oboje – jak równi sobie – stali za pulpitami z odpowiednio godłem i flagą”.

Jurasz napisał na swojej stronie na Facebooku – „Prezydent ambasadorów przyjmuje, spotyka się, ale nigdy, przenigdy nie występuje z nimi jak równy z równym z tego prostego powodu, że głowa państwa i ambasador nie są sobie równi”. Tłumaczył też, jak można było zaaranżować konferencję aby prestiż państwo polskiego i jego prezydenta nie został obniżony – „Można wyobrazić sobie przemówienie głowy państwa z udziałem ambasadora innego kraju, po którym ambasador ów jest zaproszony przez głowę państwa do powiedzenia kilku zdań z miejsca w którym wcześniej stał prezydent”. Jak zaznaczył były dyplomata – „żaden szanujący się prezydent, król czy też inna osoba będąca głową państwa, a nosząca inny tytuł nigdy nie pozwoliłby sobie na to, by stać obok ambasadora dysponującego takim samym pulpitem”.

„Patrząc na zdjęcie z konferencji, chce mi się śmiać. Partnerem dla naszego prezydenta jest ambasador. To sytuacja nad wyraz komiczna. Taki jest poziom polskiej dyplomacji” – skomentował dla „Newsweeka” badacz dziejów dyplomacji, dr Janusz Sibora.

Andrzej Duda wzbudził już kontrowersje swoim zachowaniem w obliczu przedstawicieli państwa amerykańskiego, które wywołało komentarze, że obniża prestiż państwa polskiego i uchybia godności jego prezydenta. We wrześniu zeszłego roku prezydent przebywając w Białym Domu podpisywał deklarację o polsko-amerykańskim partnerstwie stojąc w obecności siedzącego Donalda Trumpa, schylając się nad dokumentem wyłożonym mu na brzegu biurka amerykańskiego prezydenta.

Witold Jurasz to były pracownik polskich przedstawicielstw dyplomatycznych w Mińsku i Moskwie.

facebook.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz