Liczba obywateli Białorusi posiadających ważne zezwolenia na pobyt w Polsce wzrosła do ponad 21 tys. osób, ponad 70 proc. z nich umożliwia to Karta Polaka i polskie pochodzenie. Stali się drugą po Ukraińcach najliczniejszą grupą cudzoziemców z dokumentami uprawniającymi do długoterminowego pobytu w kraju – podaje Urząd ds. Cudzoziemców.

Według informacji opublikowanych przez Urząd do Spraw Cudzoziemców, od początku 2017 roku liczba Białorusinów posiadających ważne zezwolenia na pobyt w Polsce wzrosła niemal dwukrotnie. Ponad połowa z nich (ok. 59 proc.) to osoby młode, w wieku 20 – 39 lat. 23 proc. to osoby w przedziale 40 – 59 lat, a około 14 proc. stanowią osoby poniżej 20. roku życia. Nieznacznie przeważają mężczyźni – 11,6 tys. osób (54 proc.), w porównaniu do 9,8 tys. kobiet. Białorusini najczęściej żyją na Mazowszu (7,3 tys. osób) oraz na Podlasiu (4,5 tys.).

15 tys. obywateli Białorusi posiada zezwolenia na pobyt stały, a 5,5 tys. na pobyt czasowy (maksymalnie do 3 lat). Około 95 proc. zezwoleń na pobyt stały zostało wydanych w związku z posiadaniem polskiego pochodzenia, w tym Karty Polaka.

Przeczytaj: Dr Wyszyński: Karta Polaka nie działa

Czytaj również: W Radiu Lwów o problemach z Kartą Polaka

Zobacz: Młodzież Wszechpolska: przy wydawaniu Kart Polaka dochodzi do wielu nadużyć

Wnioski o zezwolenia na pobyt czasowy najczęściej (54 proc.) uzasadniono chęcią podjęcia pracy. W 24 proc. przypadków celem był pobyt z rodziną, a w 14 proc. edukacja.

Przeczytaj: W Polsce pracuje dziesięć raz więcej Białorusinów niż trzy lata temu

Jak informuje Urząd do Spraw Cudzoziemców, chcący osiedlić się i zalegalizować swój pobyt w Polsce składają w urzędach wojewódzkich wnioski o zezwolenia na pobyt. Osoby spełniające warunki wydania zezwolenia otrzymują dokumenty potwierdzające ich prawo pobytu w kraju. Najczęściej jest to karta pobytu lub dokumenty wydawane obywatelom Unii Europejskiej i członkom ich rodzin.

Czytaj także: Urząd ds. Cudzoziemców: O ochronę w Polsce najczęściej starają się Rosjanie

Obecnie ważne dokumenty uprawniające do pobytu w Polsce posiada 383 tys. cudzoziemców, najwięcej obywatele. Są to przede wszystkim obywatele Ukrainy – 187 tys. osób. Za nimi są obecnie obywatele Białorusi (21,5 tys.), którzy pod tym względem wyprzedzili Niemców (21 tys.). Ponadto, takie dokumenty posiada również po 12 tys. obywateli Wietnamu i Rosji. Zaznaczono, że dane te nie uwzględniają osób przebywających w Polsce tymczasowo np. na podstawie wiz.

PRZECZYTAJ: PiS kłamie – rząd zupełnie nie kontroluje imigracji do Polski

Czytaj także: Do Polski przybywa coraz więcej cudzoziemców [+GRAFIKA]

Jak informowaliśmy, w ubiegłym roku w czasie debaty w Press Club Belarus w Mińsku autor raportu o migracji z Białorusi do Polski przewidywał jej szybki wzrost. Dyrektor warszawskiego centrum analitycznego EAST Andriej Jelisiejew analizował dane z systemów poszukiwania pracy w internecie i według niego mieszkańcy Białorusi szukają jej w Polsce dwukrotnie częściej niż w Rosji. Zaznaczał, że w latach 2014-2017 liczba wiz pracowniczych uzyskanych przez obywateli Białorusi wzrosła siedmiokrotnie: z 1591 do 10 518. Jednak w roku bieżącym polskie konsulaty na Białorusi wydały dla jej obywateli już około 40 tys. wiz pracowniczych. O około 10 razy wzrosła liczba oświadczeń polskich pracodawców o chęci zatrudnienia pracownika z Białorusi. Badacz zwracał w tym kontekście uwagę na to, że uzyskanie prawa pobytu w Polsce znacznie ułatwia Karta Polaka, a właśnie na Białorusi wydano najwięcej tych dokumentów, około 100 tysięcy.

Mimo znacznego wzrostu liczba pracujących w Polsce Białorusinów pozostaje niewielka w porównaniu z liczbą Ukraińców. W 2017 roku, w różnej formie procowało w Polsce 1,4 mln obywateli Ukrainy.

Udsc.gov / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz