Ursus zbankrutował

Sąd ogłosił upadłość spółki Ursus, niegdyś głównego producenta polskich ciągników rolniczych.

W poniedziałek Sąd Rejonowy w Warszawie rozpatrzył wspólnie wniosek zarządu spółki Ursus o otwarcie postępowania sanacyjnego oraz wnioski banków-wierzycieli, Getin Noble Banku i PKO BP, o ogłoszenie upadłości. Według relacji Tygodnika Poradnik Rolniczy, władze Ursusa liczyły na to, że znów uda się uniknąć bankructwa dzięki ogłoszeniu postępowania sanacyjnego. Niedawno zarząd Ursusa zapewniał, że dzięki temu możliwe będzie dokończenie restrukturyzacji firmy, a później także spłacenie wierzycieli.

Sąd oddalił jednak wniosek o otwarcie postępowania sanacyjnego i ogłosił upadłość Ursusa. Co prawda nie jest prawomocne, ale skuteczne i wykonalne z dniem jego wydania. Wybrano już syndyka masy upadłościowej, którym została spółka KGS Restrukturyzacje. Decyzja sądu kończy 125-letnią historię firmy. Co więcej, wypadła ona niemal w 100-lecie wyprodukowania pierwszego ciągnika w polskiej fabryce.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Przypomnijmy, że w ostatnich latach wydawało się, że Ursus będzie dynamicznie się rozwijać. Podpisano kontrakty na dostawę ciągników za granicę, w tym do Etiopii, Tanzanii i Chin. W Państwie Środka miała powstać montownia.

Specjalna spółka-córka, Ursus Bus, miała produkować autobusy elektryczne i trolejbusy, otrzymując dotację z Agencji Rozwoju Przemysłu na swoje E-Busy. Zamówienia były warte setki milionów złotych.

Ursus zaangażował się też w produkcję elektrycznego samochodu dostawczego ELVI, którego produkcja miała ruszyć w 2018 roku. Zapowiadano też m.in. montaż samochodów terenowych dla polskiej armii, a także wznowienie produkcji kultowych motocykli WSK.

Przeczytaj: Pierwszy elektryczny Ursus na ulicach Warszawy, e-busy Solaris jadą do Rumunii

Okazało się jednak, że projektu ELVI i autobusów elektrycznych nie powiodły się. Wierzyciele zaczęli wycofywać się z finansowania spółki, ARP zażądała zwrotu dotacji, zaś część banków wypowiedziała umowy kredytowe z natychmiastową spłatą. Jednocześnie, gwałtownie spadła sprzedaż produkowanych przez lubelski zakład ciągników rolniczych na polskim rynku. W 2017 roku, pomimo sprzedaży ponad 950 sztuk, Ursus spadł na 6. miejsce najczęściej wybieranych marek traktorów w Polsce. Załamanie nastąpiło rok później, gdy sprzedano tylko 354 nowe ciągniki.

W 2019 roku pisaliśmy, że amerykański producent maszyn rolniczych Alamo Group chce kupić od Ursusa jedną z fabryk tej polskiej firmy, wraz z jej zapasami i własnością intelektualną oddziału. Amerykanie mieli mieć możliwość produkowania tam swoich maszyn. Była to część planu restrukturyzacyjnego Ursusa. Wcześniej Narodowe Centrum Badań i Rozwoju odrzuciło ofertę Ursus Bus na opracowanie i dostawę typoszeregu innowacyjnych pojazdów bezemisyjnego transportu publicznego. Wartość projektu, zakładającego dostawę ponad tysiąca autobusów elektrycznych do 2023 roku, szacowano na co najmniej 2,5 mld zł.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W ciągu pierwszych 6 miesięcy tego roku było to zaledwie 42, a spółka zamknęła rok 2020 ze stratą netto w wysokości 58 mln zł.

Ursus próbował ratować się przed bankructwem. Najpierw złożył wniosek w sądzie o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego, później starał się o postępowanie sanacyjne. W 2020 roku spółka sprzedała holenderskiej firmie swój zakład w Opalenicy za 6 mln zł, żeby mieć czym spłacać długi. W tym czasie jeden z baków domagał się spłaty kwoty ponad trzykrotnie większej.

tygodnik-rolniczy.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz