Jak poinformował prezes Ursusa Karol Zarajczyk, miasto Świdnik, PZL Świdnik oraz Ursus chcą wznowić produkcję kultowych motocykli WSK. „Chcemy, żeby polska legendarna marka wróciła na polskie drogi”.

W rozmowie z portalem Money.pl prezes Ursusa Karol Zarajczyk zaznaczył, że jego firma jest jednym z wielu elementów tego projektu.

– Bardzo chcemy, żeby kolejna polska legendarna marka, historia motoryzacji, wróciła na polskie drogi – powiedział Zarajczyk. Sprecyzował również, w jaki sposób Ursus chciałby włączyć się w reaktywację motocykli WSK:

– Możemy udostępnić linię produkcyjną, pomoglibyśmy w projektowaniu tych motocykli, w badaniach i rozwoju. Mamy pełen zakres urządzeń, którymi można przebadać i homologować.

Czytaj również: Ursus wyprodukuje ELVI – dostawczy samochód elektryczny

Dodał również, że liczy na wznowienie produkcji modeli sprzed kilkudziesięciu lat – ale z silnikiem elektrycznym. – Byłoby to zderzenie kilku epok – zauważa Zarajczyk, który choć sam jeździ na razie włoską Vespą, to chętnie przesiadłby się na nowy, polski motocykl.

Przeczytaj: Pierwszy elektryczny Ursus na ulicach Warszawy, e-busy Solaris jadą do Rumunii

Ursus na razie podpisał w tej sprawie list intencyjny z miastem Świdnik, które jest głównym pomysłodawcą wskrzeszenia legendarnej marki. Jednak prawa do niej mają zakłady PZL Świdnik, produkujące śmigłowce i należące obecnie do Leonardo Helicopters. Mogą one także uczestniczyć w konsorcjum.

Korzystasz z portalu Kresy.pl
Wspieraj nas regularnie.

Świdnicka inicjatywa

O pomyśle słychać było już wcześniej. W 2015 roku lokalne media podawały, że do realizacji pomysłu, który narodził się w Urzędzie Miasta Świdnik, już włączyli się Lubelski Park Naukowo-Technologiczny, Politechnika Lubelska i pasjonaci z Klubu Miłośników Techniki – Strefa AK1. Władze miasta deklarowały, że wezmą udział w tym przedsięwzięciu.  Jak wówczas zapowiadano, prototyp nowego motocykla WSK miałby być gotowy w 2018 roku.

Z kolei pod koniec sierpnia br. zaprezentowano szkice nowego motocyklu WSK. Jego projekt ma być gotowy za rok, powstanie prototypu zaplanowano na 2019 rok. Samorząd Świdnika chce pozyskać inwestorów gotowych wyłożyć pieniądze.

Wiceburmistrz miasta Michał Piotrowicz mówił, że motocykl będzie produkowany „w okolicach Świdnika”. Autorzy projektu pracują nad nim od dwóch lat. Jak zapowiadają, początkowy w nowych motocyklach miałby zostać zastosowany dwusuwowy silnik pojemności 125 ccm i mocy 24KM. Projekt tego silnika jest już gotowy. W planie są już jednak kolejne wersje, m.in. z 45-konnym silnikiem o pojemności 250 ccm oraz mocniejsze: 90 KM i 550 ccm oraz 180 KM i 1000 ccm.

Tę informację dostarczył portal Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

Projekt wznowienia produkcji „wueski” będzie realizowany przez Lubelski Klaster Motoryzacyjny i Maszynowy. Urząd Miasta Świdnik już zamawia biznesplan całego przedsięwzięcia wraz z tzw. studium wykonalności. Władze miasta potwierdzały również, że kilka firm jest zainteresowanych wyłożeniem środków na reaktywację marki WSK. Zgodnie z zapowiedziami, nowy motocykl ma być konstrukcją polską w minimum 90 proc.

Motocykle WSK, czyli popularne „wueski”, powstawały w Lublinie przez 30 lat. Ostatnia maszyna zjechała z linii produkcyjnej w 1985 roku. Łącznie wyprodukowano kilka milionów sztuk motocykli tej marki.

Money.pl / kurierlubelski.pl / dziennikwschodni.pl / Kresy.pl

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz