Ciągniki Ursusa trafią do Chin. Powstanie tam również montownia

Akcje Ursusa w ciągu kilku godzin zyskały na wartości niemal 20 proc. po tym jak pojawiła się informacja o podpisaniu umowy z chińskim partnerem.

Wartość akcji Ususa jeszcze w środę wynosiła na około 179 mln zł, a po pojawieniu się komunikatu o podpisaniu umowy wzrosła o blisko 35 mln zł – 20 proc.

Partnerem Ursusa został chiński Guangdong Jianglong Agricultural Machinery Technology Co. Ltd. (JML). Współpraca będzie polegać na sprzedaży, montażu i produkcji ciągników i maszyn rolniczych, a także importu części i komponentów z Chin do Polski, które będą używane w polskich zakładach.

ZOBACZ TAKŻE: Polski Ursus rozpoczął współpracę z monachijską politechniką

Ursus zapewni partnerowi chińskiemu szkolenia personelu i wsparcie techniczne w zakresie niezbędnym w procesie produkcji, montażu i serwisowania wyrobów Ursus. Strony uzgodniły również, iż JML rozpocznie produkcję transmisji do ciągników Ursus w oparciu o otrzymaną od Ursus dokumentację techniczną – można przeczytać w komunikacie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Szczegółowe warunki związane z wykorzystaniem przez chińskiego partnera znaku towarowego Ursus oraz know-how i dokumentacji dotyczącej ciągników zostaną określone w osobnych umowach licencyjnych.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Ursus: zapotrzebowanie na autobusy elektryczne przerosło nasze oczekiwania

JML ma przeprowadzić badanie rynku ciągników i maszyn rolniczych w Chinach, aby można było opracować strategię planowanej sprzedaży i marketingu wyrobów Ursus, a także dostosować je do lokalnych wymogów rynkowych. Umowa została podpisana na okres 10 lat.

Kresy.pl / money.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz