Ukraińskie media podkreślają, że Polski eksport branży futrzarskiej jest warty ok. 2,4 miliarda złotych, a lokalni przedsiębiorcy mogą go przejąć.

Likwidacja branży futrzarskiej w Polsce stała się tematem dyskusji w ukraińskich mediach zajmujących się tematyką gospodarczą. Polskie władze są pod presją obrońców praw zwierząt. Zamknięcie biznesu może okazać się dla ukraińskiej gospodarki bardzo opłacalne – twierdzi portal Status Quo. Autorzy przypominają, że Polska była do tej pory drugim największym w Europie i trzecim na świecie producentem w branży.



Roczny eksport wart jest ok. 600 mln dol. (2,4 mld zł), a przychody ludności sięgają 250 mln dol. (600 mln zł). W Polsce istnieją aż 1144 gospodarstwa hodowlane. Daje to ponad 10 tys. miejsc pracy w branży i ok. 50 tys. w powiązanych sektorach – wskazują na likwidowany przez Prawo i Sprawiedliwość potencjał. Według Status Quo, aby ukraińska gospodarka wykorzystała sytuację konieczne jest zapewnienie producentom futer pomocy państwa.

ZOBACZ TAKŻE: Winnicki: sprawa branży futerkowej może być największym skandalem gospodarczym rządów PiS

Status Quo podaje, że władze w Kijowie rozpoczęły już przygotowywanie projektu ustawy w tej sprawie. Ma ona ułatwić przyjęcie zysków czerpanych do tej pory przez Polskę. Przedsiębiorcy o których pisze portal wskazują, że będą tak jak Polacy do tej pory wykorzystywać odpady z gospodarstw rybnych i zakładów przetwórstwa mięsnego do karmienia norek. Stwierdzili oni jednak, biurokracja na Ukrainie pozostaje bardzo skomplikowana.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Tekst dotyczący szans dla Ukrainy w związku z likwidacją przemysłu futrzarskiego w Polsce pojawił się również na portalu Ekonomiczeskije Izwiestia. Wskazano w nim, że gdy wzrost produkcji futer rośnie w Europie w tempie 5 proc., na Ukrainie jest to aż 20-30 proc..

Zdaniem autorów, jest to ogromna szansa dla Ukrainy, która jednak będzie wymagała wiele pracy. Musimy stworzyć sprzyjające warunki dla firm hodowlanych. Wielu inwestorów nie chce się angażować na Ukrainie ze względu na nasze „dzikie” prawa – od złożoności zakupu działki po uzyskanie najróżniejszych pozwoleń. Jeśli rząd zajmie się tą sprawą i rozwiąże problemy, nie ma wątpliwości, że polskie „miękkie złoto” pojawi się w naszym gościnnym regionie – tłumaczą.

Kresy.pl / wp.pl / sq.com.ua / eizvestia.com [layerslider id=”34″]

Reklama

Tagi:

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




[layerslider id="44"]
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz