Zakaz hodowli zwierząt futerkowych znika z projektu ustawy PiS

PiS poprzez autopoprawkę wprowadził zmiany do projektu ustawy o ochronie zwierząt, usuwając z niej zakaz hodowli zwierząt na futra. Projekt trafił do parlamentu i ma zostać przyjęty w tej kadencji.

Jak informuje RIRM, z projektu ustawy ws. zmian dotyczących ochrony zwierząt autorstwa PiS usunięto zapisy dotyczące zakazu hodowli zwierząt futerkowych. Sprawa wzbudzała wiele kontrowersji i wywołała burzliwą dyskusję. Politycy PiS złożyli autopoprawkę do projektu zgodnie z którą zakaz hodowli zwierząt na futra miał wejść w życie 1 stycznia 2022 roku. Później nieoficjalnie mówiono o przedłużeniu vacatio legis do 10 lat. Zwracano jednak uwagę, że to tylko odłożenie w czasie likwidacji branży futrzarskiej w Polsce. Kontrowersje budził również fakt, że zakaz dotyczył norek, a z ustawy miały zostać wykreślone króliki, które mogły być dalej hodowane. Ostatecznie prace nad ustawą zawieszono. W czwartek projekt, po autopoprawce wprowadzającej zasadnicze zmiany, został ponownie skierowany do prac w parlamencie.



Jednocześnie, projekt zakłada zaostrzenie kontroli prywatnych posesji czy dowolnych gospodarstw rolnych. W myśl proponowanych przepisów organizacje ekologiczne będą mogły wejść na prywatne posesje i dowolne gospodarstwa rolne gdy uznają, że zwierzęta są tam źle traktowane. Zaangażowane mają do tego być również służby mundurowe.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Jacek Podgórski, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej uważa, że to „sytuacja absolutnie skandaliczna”, będąca zaproszeniem do „silnych grup interesów spoza granic naszego kraju, a także ideologicznie nastawionych na zysk organizacji działających wewnątrz na naszym terytorium tylko po to, aby uderzać w polskie rolnictwo”. Podkreślił, że koszty takich działań mają ponosić gminy i samorządy. Zmiany ws. hodowli zwierząt na futra wywołały niezadowolenie w środowiskach obrońców zwierząt.

Odstąpiono też od sprawy zwierząt w cyrkach, tłumacząc to dłuższym procedowaniem z uwagi na konieczność uzgodnień z UE. Prawdopodobnie jeszcze w tej kadencji zostanie przegłosowany w obecnej formie.

We wrześniu ub. roku „Rzeczpospolita”, powołując się na swoje źródła w kierownictwie PiS pisała, że partia ta nie zamierza rezygnować z wprowadzenia w Polsce zakazu hodowli zwierząt na futra. Chce jednak odsunąć tę sprawę w czasie, m.in. z uwagi na nadchodzące wybory. W końcu roku w części mediów pojawiły się nieoficjalne informacje, według których PiS w roku wyborczym 2019 nie będzie zajmować się projektami wywołującymi głośne dyskusje. Miało to dotyczyć m.in. zakazu hodowli zwierząt futerkowych, zakazu aborcji eugenicznej i zmian umożliwiających łatwiejsze ściągania do pracy imigrantów. Według tych doniesień, PiS do spraw futer oraz imigrantów zamierzał wrócić w kolejnym roku.

Przypomnijmy, że w listopadzie 2017 roku szef Rady Mediów Narodowych i członek Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt Krzysztof Czabański złożył projekt ustawy ws. zmian dotyczących ochrony zwierząt. Wprowadzał on m.in. obowiązkowe czipowanie wszystkich psów, zakaz trzymania psów na łańcuchach czy tresowania zwierząt w cyrkach. Uwagę skupiały jednak dwie kwestie: zakaz uboju rytualnego oraz zakaz hodowli zwierząt na futra. W tej ostatniej dziedzinie Polska jest jednym ze światowych potentatów. W polskiej branży futrzarskiej pracuje ponad 50 tys. osób. Wartość jej wyrobów eksportowanych za granicę w 2016 roku wyniosła ponad 1,5 mld złotych. Polska jest trzecim na świecie producentem i sprzedawcą skór zwierząt.

PRZECZYTAJ: Winnicki: sprawa branży futrzarskiej może być największym skandalem gospodarczym rządów PiS

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W Polsce rocznie zabija się ponad 8 mln zwierząt futerkowych, głównie norek. Zdaniem posłów PiS fermy norek, oprócz cierpienia zwierząt, powodują duże uciążliwości dla okolicznych mieszkańców. Sprawa wywołała ostre protesty branży futrzarskiej, budząc również emocje wśród przeciwników hodowania zwierząt na futra. Producenci z tej branży protestowali i zwracali uwagę, że hodowlą zajmują się głównie małe gospodarstwa rolne. Plany PiS popierały z kolei media sprzyjające rządowi. Wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt na futra popierał także prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Przeczytaj: Apel niemal 500 naukowców o utrzymanie ferm zwierząt futerkowych

W lipcu ub. roku sprawa ponownie stała się głośna po wypowiedziach ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który mówił o wycofaniu projektu ustawy z Sejmu. Minister później sprostował swoją wypowiedź. Wyjaśniał, że branża futerkowa zostanie zachowana, ale będzie rygorystycznie kontrolowana.

Czytaj również: Ukraińskie media: Likwidacja branży futrzarskiej w Polsce szansą dla nas

W rozmowie z TV Trwam i RIRM Czabański tłumaczy, że głównym celem ustawy jest „racjonalizacja wydatków na ochronę zwierząt w Polsce i walka z bezdomnością, walka ze schroniskami komercyjnymi, pseudohodowlami, z tym wszystkim, co jest patologią w obszarze „zwierzęcym” w Polsce”.

RIRM / Kresy.pl

Zakaz hodowli zwierząt futerkowych znika z projektu ustawy PiS
Oceń ten artykuł

Reklama

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz