Nasilające się spory wewnętrzne w Prawie i Sprawiedliwości skłoniły kierownictwo partii do zwołania kolejnego w ostatnich tygodniach posiedzenia prezydium komitetu politycznego – podają źródła RMF FM. Zgodnie z tymi doniesieniami zwolennicy Mateusza Morawieckiego opowiadają się za prowadzeniem ugrupowania w stronę centrum, natomiast jego oponenci — obserwując wzrost poparcia dla Konfederacji oraz Korony Brauna — skłaniają się ku przesunięciu kursu partii na prawo.
Posiedzenie prezydium komitetu politycznego Prawa i Sprawiedliwości zwołane przez Jarosława Kaczyńskiego odbędzie się 12 grudnia. Z ustaleń RMF FM wynika, że decyzja prezesa partii jest związana z narastającymi napięciami wewnątrz ugrupowania oraz niezadowalającymi wynikami sondaży.
„W piątek najważniejsi politycy partii mają podjąć kolejną próbę wyciszenia chaosu i skupić się na planach dotyczących m.in. nowego programu” — podało radio RMF FM. Przypomniano, że poprzednie spotkanie „na szczycie”, które odbyło się pod koniec listopada przy Nowogrodzkiej, nie doprowadziło do wygaszenia konfliktów, a Mateusz Morawiecki miał opuścić budynek przedwcześnie po bardzo burzliwej dyskusji.
W relacjach podkreślono, że wewnętrzny spór w Prawie i Sprawiedliwości wyraźnie się zaostrzył. W rozmowie z rozgłośnią jeden z polityków ugrupowania opisał sytuację jako szczególnie trudną. „Jacek Sasin zabłysnął dwukrotnie w ostatnich dniach. Najpierw wypowiedzią o Morawieckim, że jest zbyt umiarkowany, aby być premierem. Teraz pojawiła się wypowiedź o Braunie. Wiele osób uważa, że zagrał w grę rządzących, mówiąc o koalicji z Grzegorzem Braunem. Trzeba rozładować napięcia personalne. Nie wiem, jak prezes zamierza to zrobić” — przyznał rozmówca RMF FM.
W programie „Gość Radia ZET” Jacek Sasin stwierdził, że Mateusz Morawiecki nie będzie kandydatem ugrupowania na premiera, ponieważ „reprezentuje w PiS bardziej centrowy nurt”. — To nie jest to, czego oczekują wyborcy prawicy — podkreślił. W odpowiedzi były premier w rządzie PiS zamieścił uszczypliwy wpis w mediach społecznościowych. „Czego oczekują wyborcy prawicy” — napisał Mateusz Morawiecki, dodając emotikonę mrugnięcia i strzałkę w dół, pod którą znalazło się zdjęcie Jacka Sasina.
Równolegle narasta niezadowolenie z działań Zbigniewa Ziobry. Politycy Prawa i Sprawiedliwości, cytowani przez RMF FM, krytykują sposób, w jaki były minister sprawiedliwości zapowiedział swoje „oświadczenie”. W rozmowach z radiem część polityków PiS mówi wprost, że wystąpienie Zbigniewa Ziobry zaszkodziło planowanej ofensywie politycznej. „To zostało źle odebrane. Ten dzień miał być poświęcony punktowaniu rządu w sprawie problemów w służbie zdrowia, a także kryptowalutom. Ten Ziobro był tam potrzebny jak kwiatek do kożucha, a nawet smrodek do kożucha. Ten temat powinniśmy wyciszać, jeśli mamy kwestie ważne dla opinii publicznej. Ten jego występ był szokiem dla wielu i to ponadfrakcyjnie, ale nie wszyscy się do tego przyznają” — powiedział polityk z PiS w rozmowie z RMF FM.
W ostatnim czasie pisano o nasilającym się sporze wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości między Mateuszem Morawieckim a grupą polityków, którzy chcieliby odsunąć go na dalszy plan. Według relacji medialnych do tej grupy zaliczani są Przemysław Czarnek, Patryk Jaki, Jacek Sasin i Tobiasz Bocheński. Zgodnie z tymi doniesieniami zwolennicy byłego premiera opowiadają się za prowadzeniem ugrupowania w stronę centrum, natomiast jego oponenci — obserwując wzrost poparcia dla Konfederacji oraz Koronie Brauna — skłaniają się ku wyraźniejszemu przesunięciu kursu partii na prawo.
Kresy.pl/RMF FM
































