Państwa członkowskie Unii Europejskiej porozumiały się w sprawie ósmego pakietu sankcji wobec Rosji. Pakiet przewiduje m.in. dalsze ograniczenie możliwości handlu z Rosją, ma też stworzyć podstawę prawną dla wprowadzenia limitów cenowych na ropę naftową.

We wtorek wieczorem państwa członkowskie Unii Europejskiej zawarły porozumienie w sprawie ósmego pakietu sankcji wobec Rosji w związku z jej inwazją na Ukrainę. Jego założenia przedstawiała 28 września br. przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen. Pakiet zawiera zapisy, które mają jeszcze bardziej ograniczyć handel z Rosją i wprowadzają restrykcje wobec kolejnych osób. Przyczyną ich przygotowania mają być ostatnie działania Rosji na rzecz aneksji kolejnych regionów Ukrainy.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według przedstawionych przez KE szacunków, nowe ograniczenia handlowe, które mają objąć dalsze zakazy importu rosyjskich produktów, pozbawią Rosję 7 mld euro dochodów. Oprócz tego, poszerzona ma zostać lista towarów z zakazem eksportu. Znajdą się na niej komponenty elektroniczne i substancje chemiczne wykorzystywane przez wojsko i przemysł lotniczy.

 

Ponadto, nowy pakiet sankcji stworzy podstawę prawną dla wprowadzenia limitów cenowych na ropę naftową, a także zabroni obywatelom państw członkowskich UE zasiadania we władzach rosyjskich przedsiębiorstw państwowych. Rozszerzona zostanie też lista osób i podmiotów objętych sankcjami indywidualnymi.

„Działaliśmy szybko i zdecydowanie” – napisała von der Leyen na Twitterze. „Nigdy nie zaakceptujemy oszukańczych referendów Putina, ani jakiejkolwiek aneksji Ukrainy. Jesteśmy zdeterminowani, by dalej zmuszać Kreml, żeby zapłacił”.

Przeczytaj: Węgry nie zablokowały przedłużenia sankcji

Czytaj także: Grzegorz Braun chce zniesienia sankcji na Rosję i powrotu do „business as usual”

PAP / forsal.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz