Była kanclerz Niemiec Angela Merkel, która sprawowała urząd w latach 2005-2021, oświadczyła we wtorek, że kwestia jej udziału w ewentualnych negocjacjach rosyjsko-ukraińskich “nie została podniesiona”. “Nie mam nic więcej do dodania” – dodała.

Merkel oświadczyła, że “wojny zwykle kończą się negocjacjami”. Wyraziła opinię, że tak będzie również w tym przypadku. “Ale jest różnica między narzuconym pokojem, którego wielu ludzi, w tym ja, nie chce, a otwartymi negocjacjami. Nie mam nic więcej do dodania” – powiedziała w wywiadzie dla włoskiego tygodnika “Sette”, którego fragmenty cytuje w środę rosyjska agencja TASS.

Była kanclerz została zapytana o politykę swojego rządu wobec Rosji i Ukrainy. Stwierdziła, że logika jej procesu decyzyjnego “nadal wydaje jej się racjonalna”. “Chodziło o zapobieżenie wojnie, podobnej do konfliktu, który toczy się teraz. Nie udało się, ale to nie znaczy, że nie można było próbować” – dodała.

Przypomnijmy, że w czerwcu br. była, wieloletnia szefowa niemieckiego rządu Angela Merkel broniła swojej polityki zagranicznej, w tym polityki współpracy z Rosją.

Merkel była pytany o politykę współpracy, bądź negocjacji z Rosją, jaką prowadziła konsekwentnie przez 16 lat swoich rządów. „Dyplomacja nie jest zła, tylko z tego powodu, że nie zadziałała” – powiedziała. Dopuściła wówczas możliwość wystąpienia w dalszej przyszłości w roli mediatora w uregulowaniu konfliktu między Rosją a Ukrainą.

Zobacz także: Merkel: „Nie ma za co przepraszać”

tass.com / Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności