„Nikt nie zmuszał Polski i Węgier, by podpisały i ratyfikowały traktat europejski. Teraz muszą go przestrzegać” – oświadczył wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”. Wyraził opinię, że „ustępstwo w sprawie praworządności oznaczałoby porzucenie wspólnych wartości Unii Europejskiej”.

Wiceprzewodniczący KE został zapytany przez medium, czy Unia Europejska powinna ustąpić wobec weta budżetu i funduszu odbudowy ze strony Polski i Węgier, które zostało zapowiedziane. Odpowiedział, że kompromis w sprawie mechanizmu uzależniającego wypłatę pieniędzy z budżetu od „praworządności” jest „dobry”, ponieważ bierze pod uwagę punkty widzenia wszystkich stron – podała w środę Polska Agencja Prasowa (PAP).

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

„Ustępstwo w sprawie praworządności oznaczałoby porzucenie wspólnych wartości Unii Europejskiej. Unia opiera się na trzech filarach: demokracji, respektowaniu praw człowieka i właśnie praworządności. Jeśli usunie się jeden z nich, Unia się zawali. Nie można się zasłaniać demokracją i mówić, że skoro wygraliśmy wybory, to wolno nam zlikwidować niezależne sądy czy wolne media. Są to instytucje nieodzowne, by Unia mogła funkcjonować. Praworządność nie jest sprawą wewnętrzną danego kraju. W sprawie obywateli Unii, którzy mieszkają w innych krajach, podróżują, a zwłaszcza w sprawach rynku wewnętrznego musimy mieć pewność, że europejskie prawo jest stosowane tak samo w całej Europie” – oświadczył wiceszef KE.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Timmermans został zapytany, skąd UE weźmie pieniądze na Fundusz Odbudowy oraz Zielony Ład, w przypadku gdy Polska i Węgry sięgną po weto. Zaznaczył, że w przypadku osiągnięcia braku porozumienia,  1 stycznia 2021 r. wdrożone zostanie prowizorium budżetowe. „Co miesiąc będzie można wydać tylko jedną dwunastą zeszłorocznego budżetu. Przyniesie to bardzo negatywne konsekwencje, nie tylko dla Zielonego Ładu, ale także istniejących programów. Musielibyśmy szukać wówczas alternatywy dla Funduszu Odbudowy, która dotyczyłaby już tylko 25 członków (UE). Mam jeszcze nadzieję, że uda się tego uniknąć. Unia Europejska powinna działać jako jedność” – podkreślił.

Powiedział, że „nie potrafi wyobrazić sobie” UE bez Polski ani Węgier. „W każdym kraju Unii znajdą się politycy, którzy żywią się mrzonkami, że gdy wyjdą ze wspólnoty, to odzyskają pełną suwerenność. Dla mnie liczy się jednak to, co mówią ludzie. A z badań opinii publicznej wynika, że i w Polsce, i na Węgrzech poparcie dla członkostwa w UE jest ogromne. Ludzi, którzy widzą korzyści z członkostwa w Unii, jest o wiele więcej niż polityków, którym się marzy, że gdy tylko wyjdą z UE, to będą mogli robić, co im się żywnie podoba” – dodał.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W ostatnim okresie eurokraci, Parlament Europejski i Niemcy chcą wprowadzenia wraz z budżetem UE na lata 2021-2027 mechanizmu wiążącego wypłaty z niego z oceną prawa stanowionego w państwach członkowskich w aspekcie sądownictwa. Polska i Węgry zablokowały prace nad budżetem domagając się rezygnacji z tego mechanizmu.

W ubiegły poniedziałek kanclerz Niemiec Angela Merkel odniosła się do możliwego weta ze strony Polski i Węgier. „Szczyt przywódców Unii Europejskiej będzie miał kluczowe znaczenie dla ustalenia, czy uda się znaleźć rozwiązanie, pozwalające na uchwalenie budżetu i funduszu odbudowy pomimo zastrzeżeń Polski i Węgier ” – oświadczyła Merkel.

Przypomnijmy, że komisarz UE do spraw gospodarczych Paolo Gentiloni powiedział w ubiegłą niedzielę, że weto Polski i Węgier wobec unijnego budżetu zostanie „przezwyciężone”. Były premier Włoch wyraził w wywiadzie dla telewizji RAI opinię, że stanie się tak, ponieważ oba kraje potrzebują pieniędzy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Orban o wecie ws. unijnego budżetu: „Nie chcę iść na kompromis… chodzi o znalezienie rozwiązania”

Podczas piątkowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki został zapytany o ewentualny plan „B” w sytuacji, gdyby Polsce nie udało się osiągnąć kompromisu z UE ws. „praworządności” oraz wypłaty środków unijnych. Zdaniem premiera odpowiedzią ma być Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych.

Zobacz także: Morawiecki o budżecie UE w niemieckiej gazecie: „Unia powinna dążyć do solidarności w różnorodności”

pap / wnp.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz