Szef klubu PiS Ryszard Terlecki powiedział, że w sprawie nowelizacji ustawy o IPN „zawiódł nas instynkt”.

Terlecki ocenił w rozmowie z tygodnikiem „Sieci”, że PiS nie był przygotowany na skutki międzynarodowe, które były związane z nowelizacją ustawą o IPN. „Zawiódł nas instynkt, który powinien nas ostrzec, że coś takiego może wybuchnąć. Tymczasem ustawa leżała na półce przez cały rok z powodu wątku ukraińskiego, a nie żydowskiego” – powiedział.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Winą za taki tryb prac nad ustawą Terlecki obarczył klub Kukiz’15. „Wpędził nas w to ruch Kukiz’15, który stale parł do zaostrzenia przepisów dotyczących Ukrainy, nie godząc się na żadne złagodzenie sformułowań. To na tyle zamazało nam horyzont, że wpadliśmy w kłopoty. Rzeczywiście nikt nie pomyślał o tym, że dzień głosowania zbiega się z rocznicą wyzwolenia Auschwitz” – ocenił Terlecki.

Terlecki jest zdania, że Polska za mocno zareagowała na obiekcje strony izraelskiej. Dopytywany, czy należało procedować nowelę ustawy do końca, Terlecki uznał, że „po wybuchu kryzysu nie było już wyjścia, nie można było się cofnąć”.

„My zrobiliśmy to, co zrobiliśmy, w przededniu dnia pamięci o Holokauście. Z kolei Izrael pokazał nam, że poparcie, którego udzielamy temu państwu, nie liczy się w zderzeniu ze stereotypami dotyczącymi przeszłości” – powiedział Terlecki.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kompleks Izraela

Kresy.pl / Sieci

11 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Gaetano
    Gaetano :

    Jeden z wielu zagorzałych wielbicieli rezuńskiej swołoczy, na eksponowanym stanowisku. „Historyk”, co ludobójstwo na naszych Kresach nazwał „bratobójczą wojną”. Kanalii jest całkowicie obojętne, co spotkało naszych Rodaków i jakim torturom byli poddawani przed śmiercią. Dla niego to tylko nic nie znacząca przeszłość. Całe to tałatajstwo podążało ślepo za swym idolem, wrzeszczącym banderowskie okrzyki na bander-majdanie.
    Tego rodzaju neobanderowskie, polskojęzyczne szmaty sprawują władzę w naszym kraju.