Chcemy, żeby czołgi koreańskie były produkowane w Polsce. Chcemy, żeby doszło do transferu technologii – oświadczył szef MON Mariusz Błaszczak, cytowany w środę na Twitterze przez Ministerstwo Obrony Narodowej.

Minister obrony narodowej od niedzieli przebywa z wizytą w Korei Południowej. Rozmawiał z przedstawicielami resortu obrony Korei i tamtejszego przemysłu zbrojeniowego. W środę szef MON przebywał na terenie Strefy Zdemilitaryzowanej znajdującej się na granicy z Koreą Północną. „Chcemy wykorzystać potencjał, jaki ma Korea Południowa, aby zastąpić sprzęt postsowiecki, który wciąż jest na wyposażeniu Wojska Polskiego, sprzętem kompatybilnym ze sprzętem amerykańskim, a taki sprzęt produkuje Korea Południowa” – oświadczył minister. „Kupujemy czołgi ABRAMS, ale równolegle prowadzimy negocjacje w sprawie kupienia czołgów koreańskich. Chcemy, żeby czołgi koreańskie były produkowane w Polsce. Chcemy, żeby doszło do transferu technologii” – dodał.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3397.49 PLN    (15.44%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Mariusz Błaszczak podkreślił, że chodzi także o zastąpienie bojowych wozów piechoty pochodzących z lat 60-tych. „Jest oferta polskiego przemysłu zbrojeniowego i jak najbardziej będziemy wykorzystywać tę ofertę. Liczymy na to, że w jak najkrótszym czasie powstaną pierwsze egzemplarze BORSUK” – wskazał.

„Chcemy zastąpić także samoloty MiG-29 i SU-22 samolotami nowymi. Zależy nam także na zwiększeniu wyposażenia Wojsko Polskie w KRAB-y” – powiedział minister.

Zaznaczył, że „do zamówień, dotyczących zakupu systemu PATRIOT, HIMARS, samolotów F35, czołgów ABRAMS dołączamy nowy sprzęt, który jest w ofercie koreańskiej”. Zadeklarował, że jego wizyta to „początek negocjacji”.

Jak informowaliśmy, we wtorek szef MON Mariusz Błaszczak przekazał, że „współpraca ze stroną koreańską przy zakupie czołgów K2 zakłada wysoki poziom polonizacji, który da impuls rozwojowy polskiej zbrojeniówce”.

Przypomnijmy, że południowokoreański koncern Hyundai Rotem zaproponował Polsce czołg podstawowy K2PL w ramach programu Wilk, wraz z szeroką ofertą współpracy przemysłowej, a także współpracę przemysłową i opracowanie nowego Kołowego Transportera Opancerzonego dla Polski. Trwają też rozmowy między rządami Polski i Korei Południowej ws. szybkiej dostawy istniejących czołgów K2.

Zwracaliśmy uwagę, że z wypowiedzi przedstawiciela Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych wynika, iż planowane jest także pozyskanie nowego wozu bojowego piechoty, obok BWP Borsuk.

Zobacz także: Wiceminister: Polski przemysł zbrojeniowy będzie produkował czołgi, program „Wilk” będzie kontynuowany

Południowokoreański czołg K2 Black Panther jest rozważany jako nowy wóz dla polskiej armii. We wrześniu 2020 r. Hyundai Rotem zaoferował polskim firmom z branży obronnej możliwość wspólnej produkcji czołgu podstawowego K2PL, wariantu czołgu K2 Czarna Pantera.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Podawaliśmy, że we wrześniu 2021 roku wiceszef koreańskiego Hyundai Rotem, producenta czołgu podstawowego K2 zapewniał, że wóz w wersji K2PL, dla Polski, byłby docelowo produkowany u nas, z udziałem polskich firm, w tym na eksport. Koreańczycy oferują w tym transfer technologii wojskowych.

Oglądaj także: Gen. Skrzypczak: Polski czołg może powstać we współpracy z Koreą [+VIDEO]

Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jaro7
    jaro7 :

    A co zaoferowali amerykanie za kupno 250Abramsów? To co zwykle czyli TYLKO wysoka cenę.?Czołg K2 jest nowoczesny,trzeba z nimi współpracować,ale ich BWP (te pływające) to raczej przestarzała lipa.W dziedzinie BWP trzeba było dogadać sie ze Szwecją w sprawe CV90 MkIV,też podejrzewam ze mozna by kupić licencje lub inną forme współpracy,z amerykanami NIC nie zyskamy a tylko stracimy,poza tym będzie 4 rodzaje czołgów ,ewenement.