Według szefa sejmowej komisji obrony, Michała Jacha z PiS, usterki karabinka Grot są typowe dla każdej nowej konstrukcji, lecz są przy tym wyolbrzymiane. „To kampania dyskredytująca wysiłek polskiego przemysłu zbrojeniowego”.

We wtorek odbyło się posiedzenie sejmowej komisji obrony, poświęcone głównie informacji o wadach konstrukcyjnych karabinka MSBS Grot. Trwało ono trzy godziny. Posiedzenie zrelacjonował mediom przewodniczący komisji, poseł PiS Michał Jach.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

„Od kilku tygodni Polska jest alarmowana artykułami, wypowiedziami dotyczącymi rzekomo fatalnie funkcjonującego karabinka Grot polskiej produkcji, który od trzech lat jest wprowadzany na wyposażenie naszych wojsk” – powiedział Jach. Dodał, że „według tych oświadczeń, szczególnie pseudoraportu rzekomo specjalisty”, Grot stwarza zagrożenie dla używających go żołnierzy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Przypomnijmy, że karabinek „Grot” został skrytykowany w artykule opublikowanym przez portal Onet.pl 25 stycznia br.. „Jest tak zły, że zagraża żołnierzom” – w ten sposób karabinek został scharakteryzowany w serii artykułów Onetu. Broń znajduje się na wyposażeniu Wojsk Obrony Terytorialnej. W zakresie krytyki broni portal powołał się na raport byłego oficera GROM, Pawła Mosznera, w którym wezwano do powołania komisji sejmowej w celu »dogłębnego prześwietlenia sprawy Grota« oraz rozliczenia wydanych na niego publicznych pieniędzy. Do krytyki karabinka odniósł się rzecznik WOT płk Marek Pietrzak, sugerując, że w publikacji zawarto nieprawdziwe informacje zamiast merytorycznej krytyki i zaznaczając, że sam „raport”, mimo zapowiedzi, nie został opublikowany w prasie branżowej. Do słów rzecznika odniósł się ponownie Onet, zaznaczając m.in., że w czasie podpisywania kontraktu karabinek nie miał badań kwalifikacyjnych, dopuszczających do użytkowania w armii, zaś wątpliwości, które miały pojawić się na etapie wstępnych testów, miały być ignorowane.

Czytaj więcej: Poważne zarzuty pod adresem karabinka Grot

We wtorek Jach powiedział natomiast, że sejmowa komisja obrony uzyskała „bardzo szeroką”, popartą liczbami informację o historii karabinka i jego eksploatacji, po której „każdy stwierdzić może, że cała ta kampania dyskredytująca karabinek Grot jest wielkim oszustwem”.

„Wszyscy ci, którzy dyskredytują wielki wysiłek intelektualny naszych inżynierów, konstruktorów, a także przemysłu zbrojeniowego, działają wybitnie na szkodę polskiego przemysłu zbrojeniowego oraz naszych sił zbrojnych” – oświadczył poseł.

Szef komisji zaznaczył przy tym, że nie odnotowano żadnego przypadku zagrożenia życia lub zdrowia żołnierza posługującego się karabinkiem Grot. Według niego „usterki, które się wyolbrzymia, są typowymi usterkami wieku dziecięcego każdego produktu”. Dodał, że przyjęcie przez część polskich dziennikarzy i polityków krytyki karabinków „za dobrą monetę”, to działanie w złej woli i „na szkodę polskiego przemysłu zbrojeniowego”. Nie wykluczył nawet, że mogła to być zorganizowana akcja.

W sprawie wypowiedział się także były szef MON, Antoni Macierewicz, który w 2017 roku zdecydował o wprowadzeniu Grotów do wojska. Zapewnił, że karabinki „zostały wprowadzone do wojska dopiero wtedy, gdy przeprowadzono wszystkie testy kwalifikacyjne” będące warunkiem ważności umowy. Całą sprawę uważa za „medialny atak (…) skierowany przeciwko przemysłowi zbrojeniowemu”. Poseł PiS przywołał zarazem dane dotyczące niemieckiego producenta broni, firmy H&K (Heckler&Koch), wskazując, że poziom usterkowości poszczególnych mechanizmów Grota jest podobny, a nawet mniejszy niż w przypadku karabinków H&K. Zaznaczył, że były one głównym konkurentem „dla tego typu uzbrojenia w polskim wojsku, ale także w innych armiach”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wiadomo, że przetarg na karabinki automatyczne ogłosiła Ukraina, przy czym o kontrakt stara się między innymi niemiecki koncern H&K, będący konkurentem polskiego „Łucznika”.

W swoim wcześniejszym materiale na ten temat stacja TV Trwam przyznała, że tzw. partia zerowa karabinka Grot rzeczywiście miała pewne wady, które po zgłoszonych zastrzeżeniach przez żołnierzy miały zostać usunięte. Stacja zaznacza też, że testy, na które powoływał się Onet, dotyczyły tylko kilku egzemplarzy, zaś zarzut w sprawie przegrzewania się broni dotyczył sytuacji, w której „podobnie byłoby z każdym innym rodzajem takiej broni”.

Niedawno interpelację ws. karabinków Grot złożyła do MON grupa posłanek i posłów Koalicji Obywatelskiej, w której proszą o szczegółowe informacje dotyczące m.in. uwag zgłaszanych przez żołnierzy WOT względem tej broni, w tym dotyczących wypadającego regulatora gazowego, a także badań państwowych nad karabinkami.

Zobacz także: „Ile karabinków Grot kupiło Wojsko Polskie?” MON odpowiada na interpelację posłów Konfederacji

Na początku lutego br. pisaliśmy, że radomska Fabryka Broni „Łucznik” pozywa portal Onet, należący do wydawnictwa Ringier Axel Springer, za serię artykułów dotyczących karabinka MSBS Grot. Producent broni twierdzi, że zawarta w artykułach krytyka jest bezpodstawna, oparta na nieprawdziwych twierdzeniach i domaga się miliona złotych odszkodowania.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Później przedstawiciele „Łucznika” poinformowali, że karabinek Grot powstał w porozumieniu z wojskiem, które jest użytkownikiem tej broni, zaś usterki, które ujawniają się przy każdej nowej konstrukcji, są także w porozumieniu z wojskiem usuwane. Firma dostarczyła dotychczas 43 700 karabinków. W 40 przypadkach złożono reklamacje. Wersja A0 została zastąpiona wersją A1, w której m.in. zmieniono mocowanie paska. Aktualnie w produkcji jest wersja A2, dostarczona w blisko 7 tys. egzemplarzy.

Czytaj także: Rzeczpospolita: Groty wrócą do Fabryki Broni w Radomiu w celu zainstalowania poprawek

PAP / polskieradio24.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz