Jarosław Kaczyński mówi o „zamachu” w Smoleńsku

W niedzielę podczas obchodów 12. rocznicy katastrofy w Smoleńsku Jarosław Kaczyński nazwał ją rocznicą „katastrofy, zbrodni, zamachu”. W poniedziałek Antoni Macierewicz zaprezentował raport podkomisji do zbadania wypadku w Smoleńsku, w którym podtrzymano tezę o dwóch eksplozjach na pokładzie prezydenckiego Tu-154M.

Podczas obchodów 12. rocznicy rozbicia się Tu-154M z polską delegacją zmierzającą do Smoleńska na obchody zbrodni katyńskiej Jarosław Kaczyński nawiązał do dociekań na temat przyczyny tego wypadku. „Bo była rzeczywiście katastrofa, ale czy tylko katastrofa, czy zwykły wypadek, zbieg okoliczności. Wielu z nas wiedziało, że to nie jest prawda. Ale mieć przeczucie, przekonanie, nawet najgłębsze przekonanie, a mieć dowody, zamkniętą odpowiedź na pytanie, co doprowadziło do tej tragedii, to wielka różnica, która ma znaczenie nie tylko w tej sferze, która dotyczy wymiaru sprawiedliwości, odpowiedzialności, ale to także różnica moralna” – mówił prezes PiS dodając, że w ciągu ostatnich trzech lat, gdy obchody rocznicy uniemożliwiała pandemia, nastąpiła w tej kwestii „wielka zmiana”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6604 PLN    (30.01%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jarosław Kaczyński przekonywał, że zbieranie dowodów w sprawie katastrofy wymagało czasu. „Praca trwała długo, może za długo, ale z obiektywnych powodów. Dziś wiemy, co się stało, mamy tę odpowiedź. Pełną, konsekwentną, odpowiadającą na pytania i zweryfikowaną przez ośrodki także poza Polską” – mówił Jarosław Kaczyński zapowiadając przedstawienie „w najbliższych dniach, tygodniach” tych ustaleń opinii publicznej. „Chciałem to w 12. rocznicę katastrofy, zbrodni, zamachu, państwu powiedzieć” – dodawał prezes PiS.

W poniedziałek Podkomisja ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego pod Smoleńskiem zaprezentowała raport ze swojej działalności. Podczas prezentacji raportu jej przewodniczący, wiceprezes PiS Antoni Macierewicz podtrzymał tezę, że Tu-154M rozerwały dwie eksplozje – w centropłacie i w lewym skrzydle.

„Przyczyna zdarzenia to wynik aktu bezprawnej ingerencji” – twierdził przewodniczący komisji.

„Głównym i bezspornym dowodem rosyjskiej ingerencji był wybuch w lewym skrzydle na 100 metrów przed minięciem przez samolot brzozy na działce dr Bodina nad terenem, gdzie nie było ani wysokich drzew, ani innych wysokich przeszkód mogących zagrozić samolotowi” – mówił Macierewicz. Później według niego miała nastąpić eksplozja w centropłacie, która „zniszczyła cały samolot i zabiła polską delegację z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele”.

Jego zdaniem raport podkomisji to „niepodważalny dowód na eksplozję”. Macierewicz apelował do naukowców, mediów, polityków, żeby zapoznali się z tym raportem.

Macierewicz zarzucił rządowi Donalda Tuska, że pozostawił dowody w rękach Rosjan, przez co doszło do ich ukrywania, niszczenia i fałszowania.

Podkomisja podtrzymała swoją decyzję z 2018 roku o unieważnieniu raportu komisji Jerzego Millera z 2011 roku.

CZYTAJ TAKŻE: Kaczyński: Nie mamy wątpliwości, że w Smoleńsku doszło do zamachu [+VIDEO]

Samolot Tu-154M rozbił się 10 kwietnia 2010 roku o godz. 8:41 przy lotnisku Smoleńsk-Północny. Na pokładzie samolotu było 96 osób udających się na uroczystości rocznicowe w Katyniu, z okazji 70. rocznicy zbrodni. Zginęli wszyscy, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria, a także wysocy rangą urzędnicy państwowi, dowódcy wojskowi, politycy i działacze społeczni oraz duchowni.

Kresy.pl / pap.pl / wprost.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz