„Polska i Rosja mają zbyt odmienne wizje wspólnej historii, a w obecnych warunkach nie można zakładać, że ich stanowiska będą się zbliżać” – powiedział w obszernym wywiadzie dla RIA Novosti ambasador Rosji w RP, Siergiej Andriejew.

„Zostałem poproszony o wyjaśnienie słów prezydenta Federacji Rosyjskiej z ostatniego tygodnia na temat wybuchu II wojny światowej i roli Polski w tym okresie. Oceny przedstawione przez prezydenta Federacji Rosyjskiej oczywiście nie spodobały się naszym polskim kolegom. Podczas rozmowy dyrektor Departamentu Wschodniego polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Jan Hofmokl próbował przedstawić kontrargumenty strony polskiej” – powiedział rosyjski dyplomata.

Czytaj także: Dlaczego Putin atakuje Polskę? ​BBC tłumaczy

Andriejew twierdzi, że Rosjanie mają „wystarczającą dużo argumentów” na poparcie swojego stanowiska. „Oczywiście, również z naszej strony przedstawiliśmy argumenty. Rozmowa była czasami trudna, ale jednocześnie była poprawna”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Rosyjski dyplomata przyznał, że nie można powiedzieć, że po wizycie w polskim MSZ stanowiska obu stron zbliżyły się do siebie. „Prawdopodobnie nie jest to możliwe w obecnych warunkach. Mamy zbyt różne wizje naszej wspólnej historii, w szczególności tak trudnego i kontrowersyjnego okresu, jak przeddzień II wojny światowej. Dlatego należy powiedzieć, że nasze stanowiska są ostre i różnią się od siebie” – mówił.

Andriejew zauważył, że polska strona nie złożyła oficjalnego protestu. „Była to wymiana opinii, stanowisk, argumentów. Nie złożono mi formalnej noty protestu. Nie ma mowy o praktycznych działaniach po stronie polskiej” – stwierdził.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ambasador Rosji w RP powiedział, że strona polska starała się podczas rozmowy skoncentrować tylko na podpisaniu „traktatu o nieagresji między ZSRR a Niemcami 23 sierpnia 1939 r., tzw. paktu Ribbentrop-Mołotow”. „Z punktu widzenia polskiej historiografii wydarzenie to stało się prologiem do wybuchu II wojny światowej, niemalże sygnałem do jej rozpoczęcia” – stwierdził.

„Jednocześnie w naturalny sposób zapominają [Polacy – red.], że historia nie zaczyna się od tego wydarzenia, i że wcześniej został podpisany traktat wersalski, który stworzył podwaliny dla niemieckiej zemsty. Polityka ustępstw wobec mocarstw zachodnich i Polski wobec Hitlera oznaczała skierowanie niemieckiej agresji na wschód, w kierunku Związku Radzieckiego” – ocenił.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Nastąpił wstydliwy spisek monachijski. Polska nie uczestniczyła w samej konferencji, ale jak wyjaśnił nasz prezydent, przemawiając na szczycie Wspólnoty Niepodległych Państw, interesy Polski właściwie reprezentował Hitler, który później rozmawiał z polskimi liderami na kolejnych spotkaniach. To pokazuje, że pakt o nieagresji między ZSRR a Niemcami w sierpniu 1939 r. nie był decydujący” – stwierdził dyplomata.

„Dlatego teza o podobnej odpowiedzialności Hitlera i Związku Radzieckiego za wybuch II światowej jest całkowicie niespójna. Jest to po prostu fałszowanie historii, jej wypaczanie i próba zaciemnienia odpowiedzialności państw zachodnich. Ostatecznie nie było możliwe stworzenie systemu bezpieczeństwa zbiorowego, który by opierał się na odrzuceniu agresji Hitlera oraz na który pracował Związek Radziecki i dyplomacja radziecka, między innymi z tego względu, że zdecydowanie odrzuciła go przedwojenna Polska. Jak to się skończyło dla Polski – wiadomo – katastrofą we wrześniu 1939 r.” – powiedział Andriejew.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zdaniem szefa rosyjskiej dyplomacji w Polsce nie jest przypadkiem, że konflikt nastąpił w momencie zbliżania się 75. rocznicy „zwycięstwa narodu radzieckiego w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej”.

„Właśnie w celu podważenia pamięci o tym zwycięstwie kreowane są wszelkiego rodzaju insynuacje dotyczące historii II wojny światowej. W Polsce od dawna i celowo podejmowane są próby zaprzeczania decydującej roli Związku Radzieckiego, Armii Czerwonej, w ratowaniu Polski, którą naziści zamierzali unicestwić w ramach Generalnego Planu Wschodniego”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Fakt, że Polska istnieje dzisiaj, a Polacy mieszkają na własnej ziemi, zdaniem rosyjskiego dyplomaty, jest „bezpośrednią konsekwencją zwycięstwa” ZSRR. „A ponieważ trudno jest temu faktowi zaprzeczyć, próbują go ukryć za pomocą argumentów, że to Związek Radziecki jest odpowiedzialny za wybuch II wojny światowej”.

Andriejew stwierdził, że w Polsce od kilku lat toczy się prawdziwa wojna z pomnikami żołnierzy radzieckich, których określił jako „wyzwolicieli”. „Polacy są zainspirowani tezą, że muszą pozbyć się tzw. fałszywego poczucia wdzięczności wobec Związku Radzieckiego i Armii Czerwonej. Niestety, są to elementy jednego, dużego obrazu, a ten obraz nazywa się wypaczeniem prawdy historycznej” – powiedział.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„W żadnym wypadku nie możemy na to pozwolić. To nasza historia. To nasz obowiązek wobec naszych przodków. Jest to przecież najważniejszy element tożsamości narodowej” – skwitował.

W piątek Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało w trybie pilnym ambasadora Federacji Rosyjskiej. Jak poinformował wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz, na ręce Siergieja Andriejewa przekazano stanowczy sprzeciw wobec „insynuacji historycznych”, które w ostatnich dniach pod adresem Polski płynęły ze strony wysokich przedstawicieli Federacji Rosyjskiej, w tym prezydenta Władimira Putina. Po spotkaniu za pośrednictwem mediów między Przydaczem a Andriejewem doszło do ostrej wymiany zdań. W niedzielę Kancelaria Premiera RP opublikowała oświadczenie dotyczące zbrodni stalinowskich i genezy wybuchu II wojny światowej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / RIA Novosti




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Czeslaw :

    Słusznie rosyjski ambasador twierdzi że wszystko zaczęło się od Traktatu Wersalskiego. Zapomniał tylko dodać że właśnie w tym Traktacie jest o powstaniu Niepodległej II-ej Rzeczpospolitej co było nie do przyjęcia przez Niemcy i ZSRR. W rezultacie Niemcy i ZSRR podpisału układ w Rapallo o współpracy gdzie złamano wiele ustaleń międzynarodowych. No a potem to zakończone paktem Ribbentrop-Mołotow. Gdyby nie ten pakt to nie było by września 1939 r. a więc i niepotrzebne było by „wyzwalanie” Polski w 1945 r.

  2. Avatar
    ka9q :

    Jak już tak pan ambasador pisze to Polska musi sięgnąć do czasu rozbiorów i wtrącania się w sprawy I Rzeczypospolitej.
    Dodać należy też z woli historycznej kolejne napastnicze wojny Księstwa Moskiewskiego podporządkowujące nienależne im ziemie.
    To jest dorabianie ideologii do niegodziwości.