Na widok niemieckiego statku uratowani już migranci ponownie rzucili się do wody – twierdzą Libijczycy. Niemcy twierdzą, że było zupełnie inaczej.

Pięciu migrantów utopiło się w Morzu Śródziemnym podczas akcji ratunkowej, w której brał udział statek libijskiej straży przybrzeżnej oraz niemiecka łódź organizacji charytatywnej Sea-Watch. Obie strony oskarżają się nawzajem o doprowadzenie do śmierci migrantów.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1211.62 PLN    (5.5%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Libijska straż przybrzeżna twierdzi, że ratowała migrantów, którym na morzu na północ od Trypolisu zatonął ponton. Już podczas akcji ratunkowej miała pojawić się łódź Sea-Watch, na widok której migranci, także ci, którzy już zostali uratowani, z powrotem rzucili się do wody, by dostać się na niemiecki statek. Według oświadczenia Libijczyków Niemcy swoim pojawieniem się „wprowadzili chaos” i doprowadzili do śmierci pięciu ludzi.

Przeciwną wersję wydarzeń przedstawiło Sea-Watch. Według niemieckiej organizacji jej statek rozpoczął akcję ratunkową jako pierwszy, współpracując z francuskim okrętem wojennym i włoskim śmigłowcem. Libijski statek miał pojawić się później i nie komunikując się przez radio podpłynął z dużą prędkością dołączając się do akcji ratunkowej. Gdy okazało się, że na libijskim statku nie ma miejsca dla wszystkich migrantów, miał on odpłynąć nie zważając na to, że przy jego burcie wciąż pływali ludzie. Wcześniej załoga libijskiej jednostki miała bić uratowanych, powodując ucieczkę niektórych z nich do wody, a także rzucać ziemniakami i kołami ratunkowymi w niemiecką łódź.

Rzecznik libijskiej marynarki wojennej odrzucił twierdzenia Sea-Watch nazywając je „sfabrykowanymi”. Jego zdaniem Sea-Watch to „wilk w owczej skórze”. Zapowiedział przedstawienie dowodów świadczących o prawdziwości libijskiej wersji wydarzeń.

Jak pisze Rzeczpospolita, Libijczycy mieli uratować podczas tej akcji 45 osób, które zostały zawrócone do Libii, a Sea-Watch 58.

W ostatnim czasie dochodzi do incydentów na Morzu Śródziemnym z udziałem libijskiej straży przybrzeżnej i tzw. statkami ratownictwa humanitarnego, które podejmują z morza nielegalnych migrantów i zabierając ich do Europy. Liczba łodzi z migrantami, wypływających z Libii stale rośnie. Ich przechwytywaniem zajmuje się libijska straż przybrzeżna, która jest finansowana, szkolona i wyposażana przez Włochy. W sierpniu Libijczycy kazali hiszpańskiemu statkowi płynąć z nimi do Trypolisu, grożąc otwarciem ognia. Ostatecznie, statek został wypuszczony. Działania te wpływają jednak odstraszającą na niektóre organizacje pozarządowe, zajmujące się podejmowaniem migrantów. Cześć z nich wstrzymało swoje działania, a inne zaczęły operować dalej od libijskiego wybrzeża.

Tylko w tym roku Libijczycy zatrzymali 16,5 tys. nielegalnych migrantów, zanim zdołali dostać się do Włoch. Ich działania krytykują organizacje pozarządowe.

PRZECZYTAJ: Statki organizacji pozarządowych uwikłane w przemyt migrantów?

Kresy.pl / Rzeczpospolita / Daily Mail

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz