Po obławie na studentów we Lwowie 12 osób dostało powołanie do wojska

Komisarz wojskowy obwodu lwowskiego poinformował oficjalnie o wynikach weekendowej obławy na młodych mężczyzn, którzy bawili się w centrum Lwowa. Jego zdaniem, wszystko odbyło się zgodnie z prawem.

Jak podaje serwis „Ukraińska Prawda”, w wyniku „skandalicznej obławy we Lwowie”, do której doszło w nocy z piątku na sobotę, 12 młodym mężczyznom wręczono powołania do wojska. Informację tę podał w poniedziałek podczas oficjalnej konferencji prasowej komisarz wojskowy obwodu lwowskiego, Ołeksandr Tiszczenko.  Osoby te mają się zgłosić na komisję wojskową.

Wcześniej informowaliśmy, że w nocy z 3 na 4 listopada br. ukraińskie wojsko urządziło obławę na młodych mężczyzn, bawiących się w centrum Lwowa. Szukano poborowych, by wręczyć im powołania do wojska.

Około 20 wojskowych wraz z grupą kilku policjantów zablokowało popularny wśród młodzieży pasaż „Krywa Lypa”, gdzie mieszczą się liczne miejsca rozrywki. Mundurowi, w strojach ochronnych i z zamaskowanymi twarzami, zaczęli sprawdzać młodym ludziom dokumenty.

Jak relacjonowali świadkowie, sprawdzano dokumenty wszystkim młodym mężczyznom w wieku poborowym. Puszczano tych, którzy mieli dokumenty lub legitymacje studenckie poświadczające, że studiują w trybie dziennym. Wojskowi mówili, że prowadzą jakąś operację. Zdaniem części świadków, próbowali oni zorganizować akcję sprawdzania dokumentów w nocnym klubie „Paradoks”.

Początkowo przedstawiciele wojska odmawiali podania informacji, ilu osobom w trakcie wręczono powołania do wojska.

– To nie była obława. Szukaliśmy osób, które podczas poboru uchylają się od służby wojskowej – powiedział Tiszczenko. Według niego, do komisji wojskowej dotarła informacja, że w pasażu „Krywa Lypa” przebywa ukraiński obywatel, który uchyla się od regularnej służby wojskowej. Dodał, że po sprawdzeniu dokumentów, poza nim ujawniono jeszcze 11 innych osób, które uchylają się od służby.

Przeczytaj: Tysiące Ukraińców uchyla się od służby wojskowej

Tiszczenko zaprzeczył przy tym wcześniejszym doniesieniom, jakoby wojskowi próbowali przeprowadził sprawdzenie dokumentów wśród klientów jednego z nocnych klubów. Dodał, że wojskowi nie naruszyli niczyich praw, a także nie stosowali względem nich siły, a jedynie wręczali powołania. Powiedział też, że akcję wspomagali również policjanci. Tiszczenko zaznaczył, że wcześniej wojsko wcześniej zastosowało analogiczne środki na placu handlowym „Szuwar”, a także w kawiarniach i restauracjach sieci „Lokaj”.

Dzień po obławie, przedstawiciele armii tłumaczyli, że w nocy rzeczywiście przeprowadzono obławę. – Wojskowi nie podejmują własnych kroków, ale takie, które dotyczą bezpieczeństwa narodowego, ponieważ obecnie odbywa się powoływanie do służby [wojskowej]. Wielu ludzi dobrowolnie przyszło i spełniło swój obowiązek, a innych trzeba do tego zachęcić  – poinformował Ołeksandr Poroniuk, kierownik Zachodniego Regionalnego Centrum Medialnego Ministerstwa Obrony. – Stąd, celem terminowego przeprowadzenia działań, organizuje się takie środki, żeby wręczyć powołania.

Sprawy nie komentowało ukraińskie ministerstwo obrony, stwierdzając jedynie, że resort nie ma z tym nic wspólnego.

Policja początkowo zaprzeczała, jakoby jej funkcjonariusze uczestniczyli w obławie. Później służba prasowa lwowskiej policji poinformowała, że w czasie wydarzeń w rejonie klubu Paradoks obecni byli funkcjonariusze, mający patrol w okolicy. Zostali wezwani na miejsce przez przedstawicieli armii i prokuratury wojskowej, dla „ochrony porządku publicznego”.

Przeczytaj: Ukraińcy masowo unikają poboru do wojska

Z kolei oficer prasowy wydziału PR Sił Zbrojnych Ukrainy Jozef Wenskowycz powiedział, że ani komisje wojskowe, ani siły zbrojne, nie mają z obławą nic wspólnego. Zdaniem oficera, jej organizatorzy takimi działaniami „manipulują obowiązkami Sił Zbrojnych Ukrainy”. – Komisje wojskowe żadnych obław nie przeprowadzają, oni nie mają takich upoważnień, by sprawdzać dokumenty na ulicy. To uprawnienia policji – powiedział Wenskowycz. Później ukraińskie ministerstwo obrony także odcięło się od tych działań.

Pravda.com.ua / Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz