Na płocie Szkoły Podstawowej nr 1o w Toruniu zawisły płótna z wyrazami poparcia dla chłopca, którego rodzice trafili przed sąd po tym gdy ich syn popadł w konflikt uczniem-Ukraińcem.

Do redakcji naszego portalu nadesłano zdjęcia wykonane we wtorek wieczorem pod Szkołą Podstawową nr 10 w Toruniu. Widać na nich płótna wywieszone na płocie szkoły. Na płótnach wypisano hasła wyrażające solidarność z Maćkiem, 1o-letnim uczniem tej szkoły, które rodzice stanęli niedawno przed sądem opiekuńczym na wniosek pracownika szkoły oraz przypominające o ludobójstwie jakie na Wołyniu dokonali na Polaka Ukraińcy z organizacji OUN-UPA.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Akcja odnosi się to skandalicznej sytuacji jaka miała miejsce w Szkole Podstawowej nr 10 w Toruniu, którą ujawniła jako pierwsza mecenas Magdalena Majkowska, pracująca jako prawniczka w Centrum Interwencji Procesowej Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Juris. Opisała ona na Twitterze sprawę rodziców polskiego ucznia ze szkoły podstawowej w Toruniu, którzy na wniosek pracowników szkoły trafili przed są opiekuńczy. Według relacji rodziców Maćka, przekazanych przez Ordo Iuris „szkoła zgłosiła sprawę do sądu opiekuńczego w Toruniu, stawiając polskiemu uczniowi zarzut nacjonalizmu”.

Pracownicy szkoły sformułowali ten zarzut po tym, gdy doszło do konfliktu między Maćkiem, a uczęszczającym do szkoły uczniem z Ukrainy, zakończonego bójką. Konflikt miał zacząć się na tle historycznym – Maciek zwrócił młodemu Ukraińcowi uwagę, że nie powinien wychwalać przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Stepana Bandery. Według rodziców polskiego ucznia, Ukrainiec zareagował na to agresją i potem wielokrotnie zaczepiał Maćka i opluwał go, między innymi za noszenia ubrań z symboliką „żołnierzy wyklętych”. Według rodziców Maćka to młody Ukrainiec sprowokował bójkę.

Mimo to pracownicy Szkoły Podstawowej nr 10 uznali, że to rodzice polskiego ucznia źle wywiązują się ze swoich obowiązków wychowawczych i skierowali sprawę do sądu opiekuńczego. Może ono skutkować ograniczeniem władzy rodzicielskiej polskiego małżeństwa. Dyrekcja deklaruje, że nie stwierdziła by przyczyną konfliktu między dwoma uczniami był właśnie spór o Stepana Benderę. Ordo Iuris twierdzi, że to ukraiński uczeń prowokował do konfliktu i oskarża pedagogów o brak reakcji przez długi czas. Dyrekcja szkoły zaprzecza, uznając argumentację dziecka z Ukrainy.

Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz