W kilku amerykańskich miastach doszło w środę do manifestacji sprzeciwu wobec ewnetualnego bezpośredniego włączenia się USA w izraelską wojnę przeciw Iranowi.
Portal ABC 7 donosi o manifestacji jaka zgromadziła setki ludzi w nowojorskim Bryant Park, którzy nastąpnie maszerowali w centrum metropolii. Była to już kolejne takie wystąpienie w Nowym Jorku. Jeszcze w poniedziałek grupa Bronx Anti-War urządził manifestację pod hasłem “Solidarność z Iranem”. Zebrani występowali pod hasłem “Ludobójcze państwo nie ma prawa istnieć”, z wyraźnym odniesieniem do Izraela, jak zrelacjonował portal “Newsweek”. Na manifestacji tej pojawiły się również hasła: „Iran, Iran nas uczyń nas dumnymi. Spal Tel Awiw doszczętnie”, „Amerykańskie drony na niebie, irańskie rakiety odpowiedzą” i „Sądy i rozmowy nas nie wyzwolą, opór przynosi zwycięstwo”. Z kolei na środowym proteście zawuażalny byli ortodoksyjni wyznawcy judaizmu.
HAPPENING NOW: Protesters march through the streets of NYC, demanding no war with Iran and denouncing Israel’s aggression in the Middle East. pic.twitter.com/2bWGLQ90dt
— BreakThrough News (@BTnewsroom) June 18, 2025
RIGHT NOW: A huge protest has taken to the streets of New York City rejecting all-out war on Iran. Across the country, people are rising up against Trump and Netanyahu’s push to drag the region to the brink of war. pic.twitter.com/pgx9mpl3D6
— The People’s Forum (@PeoplesForumNYC) June 18, 2025
W poniedziałek doszło do protestów także w innych amerykańskich miasta. W Milwaukee manifestacja odbywala się pod hasłem “Ręce precz od Iranu”. We wtorek pod tym samym hasłem przeciwnicy zaangażowania USA w wojnę przeciw Teheranowi manifestowali w San Jose.
Według “Newsweek” protesty, poza środowym – gromadzącym tysiące ludzi, nie były bardzo liczne. Bardziej znaczące informacje przynosi najnowszy sondaż badania amerykańskiej opinii publicznej przeprowadzony przez YouGov dla “Economist”.
Według sondażu opublikowanego we wtorek, 60 proc. Amerykanów sprzeciwia się przyłączeniu się do kampanii Izraela przeciwko Iranowi, podczas gdy tylko 16 proc. popiera interwencję USA, jak podał portal New Arab.
Przy szczegółowy podziele na elektoraty okazało się, że bezpośredniemu wsparciu Izraela sprzeciwiło się 65 proc. zwolenników Partii Demokratycznej, 61 proc. niezależnych i 53 proc. zwolenników Partii Republikańskie. Tylko 15 proc. demokratów, 11 proc. niezależnych i 23 proc. republikanów stwierdziło, że popiera przyłączenie się do konfliktu.
Choć 61 proc. Amerykanów postrzega irański program nuklearny jako zagrożenie, to większość, 56 proc., nadal opowiada się za negocjacjami zamiast działań militarnych. Sondaż przeprowadzono między 13 a 16 czerwca, wzięło w nim udział 1512, a margines błędu wynosi trzy procent.
W piątek w nocy Izrael rozpoczął intensywne bombardowania Iranu. Głównym celem Izraelczyków były instalacje irańskiego sektora atomowego. Oprócz tego biorą oni na cel najwyższych irańskich wojskowych, naukowców, polityków, bazy wojskowe i składy uzbrojenia, instalacje naftowe. Izraelski premier nie wykluczył wzięcia na cel samego najwyższego przywódcy Iranu, Sajjida Alego Chamenejego.
Iran zareagował rakietowymi uderzeniami na Izrael. Zadeklarował, że wycofuje się z negocjacji w sprawie swojego programu atomowego, jakie od kwietnia prowadził z Amerykanami, uznając ich za koordynaujących działania z Izraelczykami.
Izraelczycy kontynuowali ataki niszcząc między innymi siedzibę irańskich mediów państwowych i osiągając przewagę w irańskiej przestrzeni powietrznej. Izraelczycy zadeklarowali zniszczenie jednej trzeciej potencjału irańskiej obrony przeciwpowietrznej. Jednocześnie izraelska obrona przeciwpowietrzna nie jest w stanie likwidować irański rakiet.
Szereg państw arabskich i Turcja wezwało do natychmiastowego przerwania eskalacji zbrojnej i podjęcia negocjacji. Stanowisko to poparły Chiny. Tymczasem grupa G7 wyraziła się o działaniach zbrojnych Izraela aprobatywnie uznając, że realizuje prawo do obrony.
Ostatnie słowa Donalda Trumpa sugerują gotowość USA do przystąpienia do zbrojnych uderzeń na Iran. Irańczycy mobilizują więc zasoby swoje i swoich sojuszników w regionie do ewentualnego uderzenia odwetowego na amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie.
abc7ny.com/newsweek.com/newarab.com/kresy.pl































