Co dalej z projektem ustawy zakazującej propagowania m.in. banderyzmu? O komentarz poprosiliśmy posła Tomasza Rzymkowskiego z klubu Kukiz '15.

Jak informowaliśmy wcześniej, ukraińska deputowana Oksana Jurynet z zadowoleniem informowała na Facebooku o podporządkowaniu się marszałka Marka Kuchcińskiego wytycznym ambasadora Ukrainy w Polsce, Andrija Deszczycy:

– Możemy tylko dziękować Andriejowi Deszczycy i Mikoii Kniażyckiemu za wczorajsze, jak podejrzewam, trudne negocjacje! Po ich spotkaniu z kierownictwem Sejmu projekt ustawy, który proponuje nazwanie ukraińskiego nacjonalizmu „innym ustrojem totalitarnym”został wycofany z planu dzisiejszego posiedzenia polskiego parlamentu. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński oraz wicemarszałek Ryszard Terlecki uznali, że taki dokument ten nie może być przyjęty przez większość sejmową, ponieważ przyniesie szkody relacjom polsko-ukraińskim i polsko-litewskim, gdzie mamy do czynienia z analogiczną sytuacją.

W czwartek w Sejmie miała się odbyć debata na temat projektu ustawy „O zakazie propagowania komunizmu i innych reżimów totalitarnych w nazwach budynków, obiektów i miejsc użytku publicznego”. Senator PiS Jerzy Czerwiński wniósł do ustawy poprawkę, która włączałaby do innych „reżimów totalitarnych” ukraiński i litewski nacjonalizm.

CZYTAJ WIĘCEJ: Sejm nie uzna ukraińskiego nacjonalizmu za „ustrój totalitarny” po interwencji ambasadora Ukrainy?

W rozmowie z Kresami.pl poseł Tomasz Rzymkowski (Kukiz’15) nie potwierdza wersji przedstawianej przez ukraińskie media i polityków. – Uważam, że to jakieś buńczuczne stwierdzenia ze strony ukraińskiej– mówi poseł.

Jego zdaniem byłoby to tym bardziej dziwne z uwagi na przygotowywanie wspólnego stanowiska sejmowych komisji i łączne procedowanie projektu ustawy ws. penalizacji propagowania banderyzmu w Polsce z projektem rządowym, przewidującym m.in. karanie za sformułowania takie jak „polskie obozy śmierci”.

– Jesteśmy już po II czytaniu komisyjnym. Po roku pracy w parlamencie absolutnie nie wierzę w to, żeby w ten sposób chciano postąpić, bo to byłoby wylanie dziecka z kąpielą– mówi Rzymkowski. Zaznacza, że PiS bardzo zależy na tamtym rozwiązaniu m.in. z uwagi na medialność sprawy i fakt, że obiecywali je wyborcom. Stąd nie uważa, żeby partia rządząca chciała skierować cały projekt do tzw. sejmowe zamrażarki.

Zdaniem posła Kukiz’15, projekt ustawy wróci na posiedzeniu Sejmu po Nowym Roku. Jego zdaniem, na opóźnienie procedowania złożyły się trzy elementy: obciążenie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka ustawami o Trybunale Konstytucyjnym, wizyta prezydenta Petra Poroszenki oraz obecne prace nad przyszłorocznym budżetem.

– Absolutnie nie chciałbym tego usprawiedliwiać, ponieważ wykorzystanie godziny w ramach posiedzenia plenarnego na pracę nad ustawą o IPN byłoby bardzo dobrym spożytkowaniem czasu. Szkoda, że przez minione trzy posiedzenia tak się nie stało. Wspomniane kwestie spowodowały jednak jej przesunięcie na drugi plan– mówi Rzymkowski. – Mam nadzieję, i będziemy pilność tej sprawy, że wróci pod obrady– dodaje.

– Gdyby PiS zmieniło zdanie, a nie zmieniło, bo generalnie żadna z sił politycznych nie była przeciwna penalizacji banderyzmu, zaś w II czytaniu PiS poparło nasze poprawki, to są przecież inne instrumenty dostępne podczas II czytania plenarnego, gdzie można złożyć wniosek o wykreślenie tych poszczególnych przepisów. Gdyby PiS chciało, mówią kolokwialnie, „wykastrować” ten projekt z kwestii penalizacji banderyzmu z ustawy o IPN, to ma taką możliwość. Moim zdaniem „zamrożenie” całości projektu jest bardzo mało prawdopodobne.

Poseł Rzymkowski przypomniał też, że podczas swojego spotkania z Poroszenką prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że Polska nie może traktować banderyzmu jako jakiegoś mitu założycielskiego państwa ukraińskiego czy martyrologii narodowej. – To dobrze, że prezydent Duda to podniósł. Mam nadzieję, że PiS potraktuje to serio. Tym bardziej, że prezydent Ukrainy przyznał, że Polska ma do tego pełne prawo, żeby tak to interpretować – mówi poseł Kukiz’15.

– Mamy 2 mln Ukraińców w Polsce. Jeśli teraz w jakiś sposób tej kwestii nie ustabilizujemy, to czeka nas spór na ulicach polskich miast i w przestrzeni publicznej, gdzie zacznie się gloryfikacja banderyzmu. A potem już będzie za późno.

kresy.pl

13 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zefir
    zefir :

    Naiwny pośle Rzymkowski,nie podpisuj się swymi półśrodkami pod tchórzliwymi,zdradzieckimi zamiarami PiSu i jego kolaboranckiego marszałka Sejmu IIIRP,gdyż stracisz na swym wizerunku.Stan,który malujesz jest stanem kolaboracji Sejmu IIIRP z ukraińskim banderyzmem,z banderowskim totalitaryzmem.Ten stan was wszystkich posłów IIIRP kompromituje za pogrywanie pamięcią polskich dzieci,polskich ciężarnych matek z Kresów Wsch IIRP masowo rżniętych i bebeszonych przez twórców dzisiejszego ukronazizmu,waszych „braci i przyjaciół”.Tej zdrady Polacy wam nigdy nie wybaczą.