„Rz”: Zełenski przedstawi Polsce propozycje wznowienia ekshumacji na Ukranie

Według dziennika „Rzeczpospolita”, podczas swojej nadchodzącej wizyty w Polsce ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski przedstawi propozycje, jak wznowić ekshumacje szczątków Polaków na Ukrainie. Gazeta pisze, że proprezydencka partia Sługa Narodu ma wizję poprawy stosunków z Polską, a część jej członków chce poświęcić na rzecz tego szefa UIPN, Wołodymyra Wjatrowycza.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przybędzie do Polski w sobotę, z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej i agresji III Rzeszy na Polskę. Będzie to jego pierwsza oficjalna wizyta w naszym kraju, choć prezydentem został cztery miesiące temu. Już wcześniej media ukraińskie informując o tym koncentrowały się jednak na zapowiedziach dotyczących spotkania Zełenskiego z prezydentem USA, Donaldem Trumpem. Obaj mają podpisać przy tej okazji ważne dokumenty.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

2804.49 PLN    (12.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Dziennik „Rzeczpospolita” pisze o przyjeździe Zełenskiego, że „może to być wizyta przełomowa”. W rozmowie z gazetą ambasador Ukrainy w Polsce, Andrij Deszczycia powiedział, że strona ukraińska liczy na „nowe otwarcie” i „nowy etap w stosunkach Ukrainy z Polską”.

 

– Z takim przesłaniem do Warszawy przylatuje prezydent Zełenski. Uważamy, że jest powód do optymizmu – mówił Deszczycia.

Gazeta powołuje się na „źródła rządowe w Kijowie”, które „wskazują przede wszystkim na przełamanie sporu o politykę historyczną, który zatruwa relacje między oboma krajami przynajmniej od czterech lat”. Podczas spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą, Zełenski miałby „przedstawić bardzo konkretne propozycje w sprawie odblokowania ekshumacji ofiar rzezi Wołyńskiej”. Szczegóły nie są znane, przy czym „Rz” zastanawia się nad możliwością modyfikacji tzw. ukraińskich ustaw dekomunizacyjnych z 2015 roku, w ramach które znajduje się także ustawa gloryfikująca UPA. Rozmówcy dziennika zapewniają przy tym, że nie chcą dalszego blokowania współpracy ws. pamięci historycznej i że zależy im na jej wznowieniu.

„Rzeczpospolita” przytacza też wypowiedź ukraińskiej deputowanej z partii Sługa Narodu, byłej mer Rawy Ruskiej Iryny Wereszczuk. Według niej, w nowym parlamencie, zdominowanym przez partię powiązaną z Zełenskim, już jest wizja poprawy stosunków z Polską. Ma też powstać parlamentarna komisja „przyjaźni z Polską”. Wereszczuk, która będzie jej członkiem powiedziała „Rz”, że zamierzają podjąć „konkretne kroki” także ws. zniesienia zakazu ekshumacji. Ponadto, deputowana podkreśliła swój sprzeciw wobec działań szefa Ukraińskiego IPN, kłamcy wołyńskiego Wołodymyra Wjatrowycza, który stoi za wprowadzeniem moratorium na prace poszukiwawczo-ekshumacyjne szczątków Polaków na Ukrainie.

„Jestem przeciwna by Wołodymyr Wiatrowycz pozostał szefem ukraińskiego IPN, z jego powodu skłóciliśmy się z Polakami” – powiedziała Wereszczuk.

W tekście opublikowanym przez „Rz” nie ma informacji, czy Kijów zamierza nadal trzymać się swoich dotychczasowych żądań warunkujących odblokowanie prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych. Wcześniej Ukraińcy domagali się m.in. usunięcia ze znowelizowanej ustawy o IPN zapisów dotyczących zbrodni ukraińskich nacjonalistów. Tak się de facto stało, gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł, na podstawie zastrzeżeń wniesionych przez prezydenta Dudę, że zapisy te są niezgodne z konstytucją i utraciły moc prawną. Deszczycia powiedział, że werdykt polskiego TK wykazał słuszność stanowiska Ukrainy ws. noweli ustawy o IPN.

Przeczytaj: Ukraiński wicepremier po decyzji TK dopuszcza rozmowy o wznowieniu ekshumacji. Gliński zadowolony

Ponadto, strona ukraińska wielokrotnie podnosiła, także w ostatnich miesiącach oraz na poziomie ministerialnym, żądanie odnowienia przez Polaków przynajmniej kilku zniszczonych wcześniej obiektów ku czci zbrodniarzy z UPA znajdujących się w południowo-wschodniej Polsce. W lipcu tego roku Wjatrowycz „postawił Polakom warunek” wznowienia poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar na Ukrainie, domagając się odnowienia jednego ze zdewastowanych obiektów ku czci UPA w Werchratej na Podkarpaciu.

Przeczytaj: Klimkin: oczekiwaliśmy na taką decyzję TK, teraz trzeba rozmawiać o odnowieniu naszych upamiętnień w Polsce

Uzależnianie odblokowania poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar na Ukrainie od odnowienia obiektów poświęconych UPA było już wcześniej podnoszone przez przedstawicieli strony ukraińskiej. We wrześniu ub. roku ukraiński ambasador Andrij Deszczycia podał jako warunek odbudowanie co najmniej dwóch zniszczonych obiektów po polskiej stronie granicy, wymieniając pomniki nagrobne w Pikulicach i Monasterzu (góra Monastyr koło Werchratej).

Przeczytaj: Ukraiński IPN krytykuje Polskę ws. pomników podając zmanipulowane informacje [+GRAFIKA]

Innym postulatem strony ukraińskiej była pełna legalizacja wszystkich ukraińskich miejsc pamięci, które znajdują się w Polsce – w tym nielegalnych „pomników UPA”. Pierwotnie Ukraińcy domagali się też odbudowania rozebranego zgodnie z prawem nielegalnego, monumentalnego obiektu ku czci UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu.

„Rzeczpospolita” pisząc o możliwych gestach ze strony Ukrainy, jak odwołanie Wjatrowycza czy enigmatyczna „modyfikacja ustawy gloryfikującej UPA”, nie wspomina, czego Kijów oczekuje w zamian od Polski.

Przypomnijmy, że od od ponad dwóch lat Ukraina blokuje prace poszukiwawcze i ekshumacyjne Polaków pomordowanych przez OUN-UPA w trakcie ludobójstwa wołyńsko-małopolskiego. Prace Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN na Ukrainie zostały zablokowane maju 2017 roku przez skompromitowanych ukraińskich urzędników – szefa ukraińskiego IPN Wołodymyra Wjatrowycza oraz sekretarza komisji ds. upamiętnień Swiatosława Szeremetę – po tym, jak w kwietniu 2017 roku w Hruszowicach na Podkarpaciu doszło do legalnej rozbiórki samowolnie postawionego pomnika UPA. W grudniu 2017 roku prezydenci Polski i Ukrainy uzgodnili przeprowadzenie „uzgodnień komisyjnych dotyczących jak najszybszego zniesienia zakazu ekshumacji”. Pomimo podjęcia takich rozmów do zniesienia zakazu wciąż nie doszło.

Przeczytaj: Prof. Szwagrzyk: Ukraina jedynym państwem na świecie, które zabrania nam ekshumacji

Przypomnijmy, że w połowie ubiegłego miesiąca, jeden z głównych współpracowników prezydenta Ukrainy Wadym Prystajko, który mógłby zostać nowym szefem MSZ Ukrainy, wyraził gotowość nowych ukraińskich władz do rozmów z Polską na temat „trudnej historii” i kwestii zablokowanych ekshumacji. Na pytanie, czy podczas wizyty Zełenskiego w Polsce dojdzie do rozmów na temat problemów w ocenie historii i czy Ukraina jest gotowa do zniesienia zakazu ekshumacji, Prystajko odparł, że Ukraina jest nie tylko gotowa do takich rozmów, ale że oba kraje są „skazane, by żyć w pokoju i szczęściu”. Ukraiński urzędnik nazwał Polaków sąsiadami i „najbliższymi braćmi”, którzy różnią się od Ukraińców jedynie alfabetem i przewagą katolicyzmu.

„Mamy świadomość naszej trudnej historii i powinniśmy dokonać wszelkich koniecznych kroków, by odnaleźć możliwość życia razem. Mamy jednego, wspólnego wroga i odczuwamy konieczność życia razem w przyjaźni i pokoju” – powiedział Prystajko. Przypomniał, że sprawy te były omawiane w czerwcu podczas spotkania Zełenskiego i Dudy w Brukseli, i ujawnił, że strony umówiły się, że „w najbliższym czasie” spotkają się, by poruszyć te kwestie. „Ekshumacje są tylko jedną z tych kwestii” – mówił ukraiński urzędnik.

rp.pl / Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Wolyn1943
    Wolyn1943 :

    „przedstawi bardzo konkretne propozycje w sprawie odblokowania ekshumacji ofiar rzezi Wołyńskiej. Szczegóły nie są znane” – Te, „nieznane” szczegóły zna każdy, kto choć trochę interesuje się stosunkami polsko-ukraińskimi: odbudowa pomników UPA, szczególnie tego w Hruszowicach. Gdyby miał szczere intencje, po prostu zniósłby zakaz ekshumacji jednym poleceniem – tak, jak został wprowadzony w życie – bez oglądania się na polską wrażliwość. Za tą „otwartością” i „nowym rozdaniem”, niewątpliwie czai się kolejne ukraińskie łajdactwo. Pytanie: jakie? Co tym razem zażyczą sobie Ukraińcy – ściślej: jakie nowe żądanie wobec Polski, wymyślili…