Sąd rejonowy w Kijowie wymierzył karę dożywocia rosyjskiemu żołnierzowi Wadimowi Szyszymarinowi za zabicie cywila na Sumach – przekazała w poniedziałek agencja Ukrinform.

Jak poinformowała w poniedziałek agencja Ukrinform, sąd rejonowy w Kijowie wymierzył karę dożywocia rosyjskiemu żołnierzowi Wadimow Szyszymarinowi za zabicie cywila na Sumach.

„Sąd uznał Szyszymarina Wadima… za winnego popełnienia przestępstwa z art. 438 ustępu drugiego ukraińskiego kodeksu karnego i skazał go na dożywocie” – ogłosił sędzia. Do czasu wejścia w życie kary, zastosowany został środek zapobiegawczy w postaci zatrzymania.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5959 PLN    (27.08%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Rozprawa rozpoczęła się w środę 18 maja. Po odczytaniu zarzutów Szyszymarin przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów.

Według prokuratora Szyszymarin, był dowódcą załogi czołgu, która operowała na Ukrainie już w pierwszych dniach inwazji Rosji na ten kraj. W czasie operacji Szyszymarin, wraz z czterema innymi rosyjskimi żołnierzami, ukradł prywatny samochód. Jadąc nim Rosjanie w okolicy miejscowości Czupahiwka natknęli się na mężczyznę jadącego na rowerze. Szyszymarin miał zabić rowerzystę strzałem w głowę.

Proces Szyszymarina został odroczony wkrótce po tym, gdy ściszonym głosem, jak zrelacjonował dziennikarz BBC, przyznał się on do winy. Wdowa po zamordowanym, także 62-latka była obecna na sali rozpraw. „Bardzo mi go żal” – powiedziała – „Ale za taką zbrodnię – nie mogę mu wybaczyć”.

Czytaj także: Der Spiegel: BND na dowody, że rosyjskie zbrodnie w Buczy nie były przypadkowe

Władze Ukrainy twierdzą, że mają dane o ponad 10 tys. możliwych zbrodniach wojennych popełnionych przez Rosjan. Naczelna prokurator kraju Iryna Wenediktova napisała na Twitterze: „Przez ten pierwszy proces wysyłamy jasny sygnał, że każdy sprawca, każda osoba, która nakazała lub pomagała w popełnieniu zbrodni na Ukrainie, nie uniknie odpowiedzialności”.

Moskwa zaprzecza, że jej oddziały atakowały ludność cywilną, ale śledczy zbierają dowody na możliwe zbrodnie wojenne, aby wnieść je do Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) w Hadze. MTK wysyła na Ukrainę zespół 42 śledczych, ekspertów medycyny sądowej i personel pomocniczy. Tymczasem Ukraina powołała również własny zespół, który ma zachować dowody, aby umożliwić przyszłe postępowania.

Kresy.pl/Ukrinform

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz