Rosyjski okręt podwodny klasy Borei, „Aleksandr Newski”, zdołał przepłynąć na rosyjski Daleki Wschód przez Cieśninę Beringa niewykryty przez Amerykanów – twierdzi były dowódca okrętu.

W wywiadzie udzielonym agencji Tass, były dowódca rosyjskiego okrętu podwodnego „Aleksandr Newski”, kapitan 1. klasy Wasilij Tankowid opowiedział, jak jego jednostka, niezauważona przez USA, przepłynęła z bazy Floty Północnej przez Cieśninę Beringa na Kamczatkę.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8199.32 PLN    (37.26%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– Co do jego [okrętu] parametrów niewidzialności, to pod tym względem jesteśmy daleko przed naszymi własnymi i zagranicznymi okrętami. Charakterystyki okrętów amerykańskich nie są nawet blisko naszych niskich poziomów hałasu – twierdzi kpt. Tankowid.

W rozmowie przypomniano o 42-dniowym rejsie okrętu z bazy Floty Północnej na Daleki Wschód, do bazy rosyjskiej Floty Oceanu Spokojnego. Podczas tej podróży, „Aleksandr Newski” pozostawał na powierzchni przez 12 dni, resztę przepłynął w zanurzeniu. Według byłego dowódcy okrętu, Stany Zjednoczone dowiedziały się o tym rejsie dopiero wówczas, gdy przybył on do portu wojennego Wiluczinsk na Kamczatce.

– Udział sił floty, kompetentne stosowanie zdolności okrętu podwodnego i specjalne manewru zniweczyły starania Stanów Zjednoczonych do monitorowania okrętu podczas rejsu. Amerykanie „obudzili się” dopiero, kiedy przybiliśmy do nadbrzeża. Faktycznie, w pewnym momencie całkiem zgubili nasz ślad – twierdzi rosyjski dowódca.

Zdaniem kpt. Tankowida, okręty podwodne klasy Borei są wciąż niewidzialne dla wielu swoich współczesnych, zagranicznych odpowiedników m.in. z uwagi na cichy przebieg i niedostrzegalny ślad w wodzie. – To wyjaśnia, dlaczego nawet w Cieśninie Beringa, gdzie amerykańskie wybrzeże widać gołym okiem, pozostaliśmy niezauważeni i przepłynęliśmy po cichu i spokojnie.

„Aleksandr Newski” to drugi z czterech strategicznych, atomowych okrętów podwodnych projektu 955, klasy Borei, zbudowany w Zakładach Stoczniowych Siewmasz w Siewierodwińsku. Wszedł do służby we Flocie Oceanu Spokojnego w grudniu 2013 roku, ale pozostał w bazie Floty Północnej, gdzie brał udział w testowaniu rakiet balistycznych systemu Buława. Okręt może przenosić 16 pocisków rakietowych tego typu. Do Floty Pacyfiku należy też siostrzana jednostka, „Władimir Monomach”.

Przeczytaj: Wielkie manewry rosyjskiej floty podwodnej, odpalono rakietę Buława [+VIDEO]

Czytaj także: Rosjanie pokazują pierwsze nagrania swojego najnowszego okrętu podwodnego „Kniaź Władimir” [+VIDEO]

Tass / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz