Rosyjscy eksperci i media zachwalają nowe samobieżne haubice 2S35 Koalicja-SW jako broń dalekiego zasięgu. Zdaniem ukraińskich mediów branżowych, deklarowany przez Rosjan zasięg rzędu 70 km jest wątpliwy.

We wtorek na łamach rosyjskiej gazety „Izwiestija” ukazał się artykuł jej ekspertów, Antona Ławrowa i Aleksieja Ramma, chwalących samobieżne haubice 2S35 Koalicja-SW jako broń artyleryjską bardzo dalekiego zasięgu. Już w tytule zaznaczono, że mają one zostać wysłane „na południe”, do Południowego Okręgu Wojskowego.

Zwróciło to uwagę ukraińskich mediów, w tym serwisu militarnego „Defense Express”, który uważa, że systemy Koalicja-SW mogą zostać wysłane w rejon granicy z Ukrainą.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Rosyjscy eksperci podali, że właśnie kończą się próby testowej partii haubic 2S35, które strzelają nowymi, bardzo precyzyjnymi pociskami na odległość 70 km, czyli dwa razy dalej, niż inne współczesne wersje amunicji rosyjskiej czy zagranicznej. Samo wzmocnienie sił artyleryjskich dalekiego zasięgu na południu Rosji ma być reakcją na rosnącą obecność NATO w regionie. Według źródeł w rosyjskim resorcie obrony, działa mają trafić do jednej z jednostek wojsk obrony powietrznej, prawdopodobnie jako pododdział brygady artyleryjskiej 8. Armii Ogólnowojskowej. W przyszłości miałyby one trafiać na wyposażenie takich brygad w armiach stacjonujących w określonych rejonach. Wiadomo, że od ubiegłego roku Rosjanie prowadzą szybkie przezbrajanie sił Południowego Okręgu Wojskowego, gdzie już 70 proc. ma stanowić nowoczesny sprzęt. Dotyczy to także systemów Koalicja-SW.

Dostępne informacje wskazują, że tworzenie tej broni jest już na etapie końcowym, partia przedprodukcyjna licząca 10 jednostek testowana jest w 1. Armii Pancernej Zachodniego Okręgu Wojskowego. 8 kolejnych haubic dołączyło do pułku artylerii 90. Dywizji Pancernej Gwardii, planowane jest też testowanie tych systemów w różnych warunkach i teatrach działań.

Przeczytaj: Tamańska Dywizja Zmotoryzowana z Zachodniego Okręgu Wojskowego otrzymała 18 zestawów artyleryjskich Koalicja

Jak wyjaśnia rosyjski ekspert wojskowy, W. Szurygin, w Rosji cały najnowszy sprzęt trafia w pierwszej kolejności na południe i na zachód, czyli do okręgów graniczących z krajami natowskimi. Największe zmiany mają jednak miejsce na południu. Powiedział też, że zasięg systemów Koalicja-SW jest 2-3 razy większy niż innego sprzętu będącego na stanie uzbrojenia i że „powody wysyłania nowego uzbrojenia na południe są zrozumiałe”. Mówi o tym w kontekście sytuacji w rejonie przyczarnomorskim, która jest coraz bardziej napięta. Rosjanie podkreślają, że NATO wzmacnia tam swoje siły, a natowskie okręty wojenne regularnie wpływają na Morze Czarne. Szurygin podkreśla też, że w strefie odpowiedzialności Południowego Okręgu Wojskowego są granice z Ukrainą i Kaukazem.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wątek ten podkreślają ukraińskie media. W tym kontekście przypominają też o opublikowanym jakiś czas temu nagraniu wideo, mającego przedstawiać rosyjskie systemy artyleryjskie dalekiego zasięgu w drodze w kierunku granicy z Ukrainą. Ukraińcy przypuszczali, że w ten sposób Rosjanie chcieli ich zastraszyć.

Ukraiński serwis „Defense Express” powątpiewa też, czy istotnie w przypadku Koalicji-SW mamy do czynienia z systemem artyleryjskim bardzo dalekiego zasięgu, rzędu 70 km. Przytacza w tym kontekście szereg danych dotyczących tej broni. Posiada ona haubicę 2A88 kal. 152 mm długości 52 kalibrów o szybkostrzelności 10-16 pocisków na minutę. Zasięg maksymalny strzału to 40 km w przypadku pocisków odłamkowo-burzących i 70-80 km z użyciem amunicji rakietowo-kierowanej. Dokładność ostrzału na dalekim dystansie ma zapewniać m.in. system nawigacyjny Glonass.

Według ukraińskiego serwisu, podawany przez Rosjan maksymalny zasięg systemu Koalicja-SW jest wątpliwy. Przypomina, że zasięg najbardziej zaawansowanej haubicy natowskiej, Pzh2000 kal. 155 mm wynosi do 50 km, a rosyjskich systemów 2S19 Msta-S kal. 152 mm – 29 km.

„Albo to technologiczny przełom w rosyjskim kompleksie obronno-przemysłowym, albo ponownie – próba zastraszenia” – czytamy na „Defense Express”. Serwis zwraca też uwagę, że w ciągu roku rosyjska zbrojeniówka wyprodukowała 36 jednostek Msta-S, podczas gdy 2S35 są bardziej złożone i droższe w budowie. Zaznaczono zarazem, że w przyszłości ma to być groźna broń i Ukraina powinna brać to pod uwagę i przygotować odpowiednie środki przeciwdziałania.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W marcu 2015 roku w internecie ukazało się pierwsze zdjęcie przedstawiające nowego 2S35 podczas próby parady wojskowej w dniu zwycięstwa 9 maja 2015 roku. Niektóre rosyjskie źródła podały, że 2S35 może strzelać w pełni autonomicznie bez żadnej załogi w wieży.

Zobacz też: Rosjanie zaprezentowali armatohaubicę 2S35 Koalicja-SW w akcji

iz.ru / defence-ua.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz