Republikanie wzywają prezydenta Joe Bidena do odrzucenia apeli Rosji i Chin o ograniczenie rozmieszczania przez USA pocisków naziemnych średniego i krótkiego zasięgu w Europie i w regionie Pacyfiku, wynika z listu otrzymanego przez Defense News.

Jak poinformował portal Defense News, w liście do Bidena z 10 lutego republikanie wyrażają sprzeciw wobec chęci administracji do negocjacji z Rosją w sprawie pocisków objętych wcześniej nieistniejącym już traktatem o siłach jądrowych średniego zasięgu. Odkąd Stany Zjednoczone wyszły z traktatu INF w 2019 r. w związku z twierdzeniami, że Rosja nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, Pentagon rozważał rozmieszczenie wcześniej zakazanej broni, aby odstraszyć Chiny.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Obawiamy się, że jakakolwiek próba wskrzeszenia traktatu INF lub ponownego nałożenia ograniczeń na pociski wystrzeliwane z ziemi katastrofalnie podważyłaby amerykańskie bezpieczeństwo narodowe, zachęcała do rosyjskiej agresji i promowała błędny pogląd na bezpieczeństwo, który poświęca pokój i stabilność w regionie Indo-Pacyfiku”  – czytamy w liście Mike’a Gallaghera z Wisconsin.

W liście ustawodawcy pytają, w jaki sposób plany modernizacji armii i korpusu piechoty morskiej, które koncentrują się wokół amerykańskich pocisków naziemnych w regionie Pacyfiku, wpłynęłyby na „każdy nowy lub zmodyfikowany traktat INF” i piszą, że jest to „nierozsądne”, aby administracja rozważyła ponowne nałożenie ograniczeń na amerykańskie rakiety naziemne.

„Konsekwencje byłyby śmiertelne. Bez możliwości zgromadzenia dużej liczby rozproszonych i przystępnych cenowo pocisków, przyszła wojna na Indo-Pacyfiku skończyłaby się, zanim by się zaczęła. Nie jest przesadą stwierdzenie, że pokój na Indo-Pacyfiku – nie wspominając o życiu niezliczonych amerykańskich funkcjonariuszy – wisi na włosku” – czytamy w liście.

Sygnatariuszami listu są czołowi republikanie z Komisji Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów, kongresmen Mike Rogers z Alabamy, kongresmen Mike McCaul z Teksasu, Mike Turner z Ohio, jak również przewodnicząca Konferencji Republikańskiej Izby Reprezentantów Elise Stefanik z Nowego Jorku.

W połowie grudnia rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych opublikowało projekt porozumienia pomiędzy Rosją a USA, dotyczącego gwarancji bezpieczeństwa. Według agencji Tass, dokument zawiera osiem artykułów i obejmuje główne aspekty takich wzajemnych gwarancji.

Według dokumentu, obie strony miałyby powstrzymać się od wykorzystywania terytoriów innych krajów w celu przegotowania lub przeprowadzenia ataku przeciwko sobie nawzajem lub innych działań, które wpłynęłyby na podstawowe interesy bezpieczeństwa drugiej strony. Najpewniej odnosi się to do takich działań USA, jak instalowanie elementów tarczy antyrakietowej w Polsce i w Rumunii.

Jak podała na początku lutego agencja Bloomberg, administracja prezydenta USA Joe Bidena jest gotowa do rozmów z Rosją na temat inspekcji amerykańskich baz obrony przeciwrakietowej Aegis Ashore. Chodzi o bazę w Redzikowie w Polsce, a także w Deveselu w Rumunii. Bloomberg powołuje się na źródła, znające kulisy dyskusji w tej sprawie. Według nich, Biały Dom przekazał Kremlowi, że jest skłonny zacząć rozmowy o dopuszczenia inspektorów na teren baz w Polsce i Rumunii. W ten sposób, Moskwa miałaby się przekonać, że nie ma tam rakiet systemu Tomahawk.

Rosja od USA w ramach projektu umowy o wzajemnych gwarancjach bezpieczeństwa oczekuje też zablokowania rozszerzania NATO na wschód, w tym na Ukrainę, niezakładanie baz wojskowych w Europie Wschodniej i Azji Środkowej. Pod koniec stycznia rosyjskie MSZ poinformowało, że gwarancje bezpieczeństwa, obejmują postanowienia zobowiązujące siły NATO do opuszczenia Rumunii i Bułgarii.

Jak informowaliśmy, w odpowiedzi na żądania Kremla, sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg złożył w piątek oficjalną wizytę w Rumunii, gdzie dołączył do prezydenta kraju w wojskowej bazie lotniczej, która będzie gościć część z 1000 żołnierzy amerykańskich rozmieszczonych w tym kraju „Rumunia nie jest osamotniona. Myśliwce z Niemiec i Włoch są tutaj, aby chronić i bronić wszystkich sojuszników. I pomóc w utrzymaniu bezpieczeństwa na niebie. A dziś do Bułgarii przylecą hiszpańskie odrzutowce, aby wzmocnić tamtejszą misję NATO” – ogłosił.

Kresy.pl/Defense News

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz