Wołodymyr Wjatrowycz chce prawnego zerwania z sowiecką republiką ukraińską.

Dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyr Wjatrowycz chciałby uznania okresu, w którym Ukraina wchodziła w skład ZSRR, za „sowiecką okupację”. Powiedział o tym w wywiadzie dla telewizji 5 Kanał, udzielonym 5. stycznia br.

Według szefa ukraińskiego IPN konieczne jest ogłoszenie obecnego państwa ukraińskiego spadkobiercą Ukraińskiej Republiki Ludowej (URL) – nieuznawanego przez Ententę państwa, które istniało w latach 1917-1921.

Ważne jest, abyśmy mówili, że ukraińskie państwo to nie jest coś przypadkowego, co zjawiło się w 1991 roku. Ukraińskie państwo to całkiem trwały efekt walki Ukraińców o swoją niepodległość. – mówił Wjatrowycz podkreślając, że potrzebne są inicjatywy na poziomie parlamentu, które ustanowiłyby Ukrainę prawnym następcą URL.

To utworzy ciągłość prawną pomiędzy obecną Ukrainą a URL, to będzie określać, czym naprawdę był okres radziecki. Coraz częściej w życiu politycznym brzmią te tezy, które od dawna wybrzmiewają na poziomie historycznym. Mowa o radzieckiej okupacji, o ustanowieniu bolszewickiego a potem komunistycznego okupacyjnego reżimu… Musimy kontynuować pracę informacyjną, aby pokazać, w jaki sposób była ustanowiona władza radziecka. – uważa Wjatrowycz.

Ukraiński historyk zaznaczał, że postulowany przez niego akt prawny nie stanowiłby anulowania aktu ogłoszenia niepodległości Ukrainy z 1991 roku. Według niego chodzi o to, by nie mówić o „ogłoszeniu niepodległości, lecz o jej odzyskaniu”.

Współczesne państwo ukraińskie jest prawnym następcą Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej – republiki wchodzącej w skład ZSRR.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: DGP: Wjatrowycz z zakazem wjazdu do Polski

Kresy.pl / 5 Kanał




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Mazowszanin jeden
    Mazowszanin jeden :

    Wołodymir musi chyba jednak być agentem Kremla (o ile nie najlepiej zakamuflowaną polską V kolumną), skoro tak ładnie „podkłada” nam prezent z Kresami płd-wschodnimi: skoro USRR i ZSRR to okupacja (włącznie ze wszystkimi ich działaniami politycznymi i militarnymi), a jedyna „prawilna” Ukraina przed 1991 rokiem to URL, to w takim razie obowiązuje nas ustanowiona granica wynikająca z Umowy Warszawskiej z kwietnia 1920 roku z przebiegiem linii granicznej na Zbruczu i przecinającą Wołyń na wschód od Zdołbunowa (pozostawiając Równe i Krzemieniec po stronie polskiej) i dalej na północ do linii Prypeci.

  2. Avatar
    zefir :

    Gnida Wjatrowtcz w końcu przyznaje,że Lwów,Tarnopol,Stanisławów,Łuck,czy Równe,to prawnie miasta polskie.Umowa warszawska Piłsudski-Petlura (22IV 1920r)zawarta z URL,czy traktat ryski zawarty przez Polskę z Rosyjską FSRR,oraz Ukraińską SRR to potwierdzają,zaś rejestracja w Sekretariacie Ligi Narodów 21 Viii !921r granicę na Zbruczu międzynarodowo uświęca.Dziś banderowski dziejotwórca Wjatrowycz odkrywczo przyznaje,że już nie soviecki komunistyczny,lecz banderowski reżim polskie ziemie,miasta i wsie okupuje.