Nie żyje mer Charkowa, popularna postać ukraińskiej polityki, Hennadij Kernes. Polityk zmarł w berlińskiej klinice Charite z powodu powikłań po przejściu COVID-19.

W czwartek o śmierci 61-letniego Kernesa poinformowały w mediach społecznościowych osoby z jego otoczenia. Doniesienia te potwierdził potem sekretarz rady miasta Charkowa Ihor Terechow informując, że uroczystości pogrzebowe odbędą się w dniach 21-22 grudnia. W drugim co do wielkości mieście Ukrainy ogłoszono 3-dniową żałobę.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Obowiązki zmarłego przejął wspomniany Terechow. Ukraiński parlament powinien teraz wyznaczyć nowe wybory na mera Charkowa, które odbędą się nie później niż za 90 dni.

Jak podaje Ukraińska Prawda, Hennadij Kernes nie pojawiał się publicznie od końca sierpnia br. Potwierdzono wówczas u niego COVID-19 i obustronne zapalenie płuc. 10 września samorządowiec trafił do szpitala w Charkowie, a tydzień później samolotem przewieziono go do berlińskiej kliniki Charite, w której przebywał do śmierci.

Co ciekawe, pomimo choroby i nieobecności w kampanii wyborczej, Kernes wygrał październikowe wybory na mera Charkowa już w pierwszej turze uzyskując 60 proc. głosów.

11 grudnia br. poinformowano o pogorszeniu się stanu zdrowia mera Charkowa, u którego pojawiła się niewydolność nerek. Według BBC do jego śmierci przyczyniły się też skutki zamachu, który przeżył w 2014 roku.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak czytamy na portalu rosyjskiej służby BBC, Hennadij Kernes urodził się w 1959 roku w Charkowie. Pod koniec istnienia Związku Radzieckiego, według doniesień medialnych, miał problemy z prawem, z powodu których 2 lata spędził w areszcie tymczasowym. Ostatecznie został uniewinniony, ale jego polityczni przeciwnicy później często wytykali mu kryminalną przeszłość. Sam Kernes niewiele mówił o tamtym okresie swojego życia i twierdził, że wyciągnął cenne wnioski z pobytu za kratami.

Natychmiast po zwolnieniu zajął się biznesem: założył i kierował kilkoma przedsiębiorstwami handlowymi i produkcyjnymi, stał się dolarowym milionerem. Do polityki wszedł w 1998 roku wchodząc do rady miasta w Charkowie. W 2010 roku po raz pierwszy wygrał wybory na mera tego miasta pokonując Arsena Awakowa, obecnego ministra spraw wewnętrznych.

W 2014 roku był przeciwnikiem Euromajdanu i oskarżano go nawet o wysyłanie „tituszek” do Kijowa. Po obaleniu prezydenta Janukowycza wyjechał do Rosji a potem do Szwajcarii, gdzie spotkał się z oligarchą Ihorem Kołomojskim, który przekonał go do powrotu na Ukrainę. Uważa się, że jego nowe, łagodnie „prokijowskie” stanowisko przyczyniło się do niepowodzenia tzw. Antymajdanu w Charkowie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

28 kwietnia 2014 roku Kernes przeżył zamach na swoje życie. Kula wystrzelona przez niezidentyfikowanego snajpera uszkodziła cztery kręgi, dwukrotnie przebiła płuco i żołądek, złamała żebro i zraniła nadnercze Kernesa. Od tamtej pory poruszał się na wózku inwalidzkim.

Jak stwierdza BBC, podczas 10 lat urzędowania Kernesa Charków stał się zauważalnie ładniejszy. „Goście z innych miast, przede wszystkim z Kijowa, zwracają uwagę na czystość i oświetlenie jego centralnych ulic; fontanny i parki stały się symbolami Charkowa. Kernes podkreślał, że osobiście brał udział w posiedzeniach rady urbanistycznej, podczas której omawiano zabudowę historycznego centrum miasta” – czytamy na stronie rosyjskiego BBC. Innym sekretem popularności mera miało być też podporządkowanie sobie lokalnych mediów oraz autorytarny styl zarządzania podobający się wyborcom.

Kresy.pl / pravda.com.ua / bbc.com

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz