W piątek doszło do kilku artyleryjskich ostrzałów Zaporoskiej Elektrowni Atomowej w Enerhodarze na Ukrainie, która obecnie znajduje się w rękach Rosjan. Obie strony konfliktu oskarżają się wzajemnie o dokonanie ostrzału.

Ukraińska agencja Enerhoatom zarzuciła w piątek siłom rosyjskim dokonanie „prowokacji” na terenie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Jak podano w komunikacie, o godzinie 14:30 czasu lokalnego odnotowano uderzenia trzech pocisków w rejonie strefy przemysłowej elektrowni. Trafiono w linię wysokiego napięcia.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

2037.49 PLN    (9.26%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Do kolejnego ostrzału elektrowni, według Enerhoatomu przez Rosjan, doszło w piątek wieczorem, kiedy na jej terenie spadły przy pociski rakietowe. Doszło do poważnego uszkodzenia stacji azotowo-tlenowej i sąsiedniego budynku. Jak podkreślono, pociski spadły w pobliżu jednego z bloków energetycznych.

„Istnieje ryzyko wycieku wodoru i uwolnienia substancji radioaktywnych. Istnieje duże zagrożenie pożarowe. Na razie nie ma ofiar” – podkreślił Enerhoatom.

Według strony ukraińskiej przed ostrzałem przedstawiciele Rosatomu w pośpiechu opuścili elektrownię. Pozostał w niej ukraiński personel, który podjął działania mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa oraz likwidację szkód.

Rosyjskie ministerstwo obrony oświadczyło w piątek, że elektrownia trzykrotnie została ostrzelana przez ukraińską armię pomiędzy godzinami 16:20 a 17:24 czasu moskiewskiego. W sumie na jej terenie miało spaść 20 pocisków kalibru 152 mm wystrzelonych „ze stanowisk ogniowych w pobliżu wsi Marganiec, na przeciwległym brzegu zbiornika Krzemieńczug, kontrolowanego przez armię ukraińską”.

Według rosyjskich wojskowych został uszkodzony rurociąg wodorowy, a na stacji wodorowej doszło do pożaru, który szybko zlikwidowano.

„Na szczęście ukraińskie pociski nie trafiły w pobliskie instalacje naftowe i paliwowe oraz w stację tlenową, co zapobiegło większemu pożarowi i możliwemu wypadkowi radiacyjnemu w największej europejskiej elektrowni jądrowej” – oświadczyło rosyjskie ministerstwo obrony.

Zaporoska Elektrownia Atomowa została zdobyta przez wojska rosyjskie 4 marca. Według agencji Ukrinform na jej terytorium przebywa około 500 żołnierzy Federacji Rosyjskiej i duża ilość sprzętu wojskowego. Elektrownia wciąż działa w systemie energetycznym Ukrainy.

To nie pierwsze informacje o uderzeniach na Zaporoską Elektrownię Atomową. Poprzednie, według prorosyjskiej administracji Enerhodaru miały nastąpić 12 lipca oraz 20 lipca.

Kresy.pl / Ukrinform / Interfax

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz