Pozbawiony ukraińskiego obywatelstwa i wyrzucony z Ukrainy Micheil Saakaszwili zapowiedział swój powrót do tego kraju. Powrót Saakaszwilego na Ukrainę ma nastąpić dzień po zapowiadanej przez niego porażce Petra Poroszenki w wyborach prezydenckich.

Były prezydent Gruzji i były szef administracji obwodu odeskiego Micheil Saakaszwili ujawnił swoje plany w opublikowanym we wtorek w wywiadzie udzielonym znanemu ukraińskiemu dziennikarzowi Dmitrijowi Gordonowi. „Mam bilet elektroniczny na 1. kwietnia tego roku. Z Warszawy lecę do Kijowa, o 14:05 planuję wylądować w Kijowie.” – mówił. Wywiad został nagrany w nocy z 5 na 6. marca przy pomocy łącza wideo z USA, gdzie obecnie przebywa Saakaszwili.

Saakaszwili uważa, że pomimo zakazu wjazdu na Ukrainę zostanie wpuszczony do tego kraju, ponieważ dzień wcześniej, w dniu pierwszej tury wyborów prezydenckich Petro Poroszenko straci szansę na reelekcję. „Wziąłem ten bilet, ponieważ jestem pewien: Poroszenko nie przejdzie do drugiej tury i jestem bardziej niż pewien, że po tym żaden pogranicznik nie wykona nakazu Poroszenki, by nie wpuszczać mnie na Ukrainę” – wyjaśnił były prezydent Gruzji.

Ukraińska straż graniczna ustami jej rzecznika Ołeha Słobodiana zareagowała oświadczeniem, że „dana osoba nie jest obywatelem Ukrainy i nie ma podstaw dla jej wjazdu na Ukrainę do 2021 roku”.

Zapowiedź powrotu Saakaszwilego skrytykowała wiceprzewodnicząca ukraińskiego parlamentu z ramienia partii Poroszenki Iryna Heraszczenko. „Ci, którzy poniżali ukraińskich pograniczników i przerwali ukraińską Granicę [sic! – red.], pragną rewanżu, dla nich nasza Granica i nasi obrońcy to rzeczy umowne” – napisała Heraszczenko na Facebooku porównując nielegalne przekroczenie ukraińskiej granicy przez Saakaszwilego we wrześniu 2017 roku do zbrojnej agresji na wschodzie Ukrainy. Według niej kolejna próba powrotu Saakaszwilego wiąże się z „nieładem, chaosem i agresją”. Wyraziła przy tym nadzieję, że Gruzin nie zostanie wpuszczony na Ukrainę.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak pisaliśmy, Saakaszwili był prezydentem Gruzji od stycznia 2004 roku do listopada 2007 i od lutego 2008 do listopada 2013 roku. Opuścił Gruzję w połowie listopada 2013, kilka dni przed końcem swojej kadencji i inauguracją obecnej głowy państwa. Gruzińska prokuratura oskarżyła go o nadużywanie władze, między innymi poprzez stłumienie opozycyjnej manifestacji czy szykanowanie krytycznych mediów. W związku z ucieczką, władze Gruzji zadecydowały w 2015 roku o pozbawieniu go obywatelstwa tego kraju. Po swojej wyprowadzce z Gruzji Saakaszwili mieszkał w Stanach Zjednoczonych i na Ukrainie. Przed tym jak został gubernatorem obwodu odeskiego w maju 2015 roku pracował w Kijowie jako szef Międzynarodowej Rady Reform. Otrzymał ukraińskie obywatelstwo na początku maja 2015 roku. Jako odeski gubernator szybko popadł w konflikt z partią i otoczeniem swojego promotora, prezydenta Petra Poroszenki. 7. listopada 2016 ogłosił swoją rezygnację z dotychczasowej funkcji argumentując ją korupcją na szczytach władzy. Na próbę animowania opozycyjnego ruchu politycznego prezydent Ukrainy zareagował pozbawieniem Saakaszwilego obywatelstwa Ukrainy. Po wyjeździe z tego kraju Saakaszwili otrzymał nawet zakaz wjazdu, ale nielegalnie przekroczył granicę i ponownie zjawił się na Ukrainie, za co był aresztowany, po czym deportowany do Polski.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / Ukraińska Prawda

Saakaszwili zapowiedział swój powrót na Ukrainę. Będzie „bezład, chaos i agresja”?
5 (100%) 3 głosów.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz