Dowódca Gwardii Narodowej Ukrainy przekonuje, że rosyjska armia może utrzymać obecne tempo działań przez kolejne lata, jednak – według jego słów – nie dysponuje potencjałem pozwalającym na zdobycie Kijowa.

Dowódca Gwardii Narodowej Ukrainy generał major Ołeksandr Piwenko przekonuje, że rosyjskie siły zbrojne są w stanie kontynuować działania ofensywne jeszcze przez rok lub dwa, jednak – jak zaznaczył – nie posiadają potencjału umożliwiającego dotarcie do Kijowa. Wypowiedź została udzielona w wywiadzie opublikowanym na portal LB.

Według ukraińskiego wojskowego celem rosyjskich działań jest zajęcie możliwie największego obszaru terytorium. „Chcą przejąć jak najwięcej naszej ziemi, aby ich władze mogły pokazać społeczeństwu, że armia posuwa się naprzód” – twierdzi.

Zobacz też: AI przyspiesza rozminowywanie Ukrainy. Skuteczność sięga 70 proc.

Piwenko wskazał, że działania te napotykają trudności. „Jest im trudno to zrobić. Posuwają się bardzo powoli i ponoszą ogromne straty. Tysiąc ludzi dziennie to dla nich minimum” – powiedział. Jednocześnie ocenił, że mimo strat rosyjskie siły mogą utrzymać obecną intensywność działań przez dłuższy czas.

„Dysponują dużym zasobem mobilizacyjnym oraz systemem politycznym, który w razie potrzeby zapewni ludzi do prowadzenia działań ofensywnych” – zaznaczył. Dodał jednak, że – według jego oceny – Rosja nie jest w stanie stworzyć odpowiednich rezerw do przeprowadzenia operacji na większą skalę.

„Nie mogą zgromadzić poważnych sił, aby, umownie mówiąc, ruszyć na północ, dotrzeć do Kijowa i zakończyć konflikt. Nie ma o tym nawet mowy” – stwierdził. W jego opinii obecne działania koncentrują się na innych kierunkach, takich jak rejon Pokrowska czy Konstantynówki.

Piwenko odniósł się również do możliwości prowadzenia działań w innych regionach. Według niego rosyjskie siły nie dysponują potencjałem umożliwiającym zajęcie Sum. Podkreślił jednocześnie, że skuteczność armii ukraińskiej rośnie.

W wypowiedzi generał przedstawił także ocenę sytuacji strategicznej z perspektywy strony ukraińskiej. „Stworzymy taką obronę i taką gęstość w strefie walk, że wojna straci dla Rosjan sens” – powiedział. Dodał, że w jego ocenie dalsze działania będą prowadzić jedynie do strat po stronie rosyjskiej.

Według jego słów Rosja stoi przed dylematem dotyczącym dalszego przebiegu konfliktu. „Jeśli wyjdą z tej wojny, będą mieli wiele problemów wewnętrznych” – ocenił.

Generał odniósł się również do sytuacji w Charkowie, wskazując, że miasto było celem ataków m.in. ze względu na niepowodzenie wcześniejszych prób jego zdobycia. „Wtedy nasi żołnierze zatrzymali kolumny pancerne – i zrobili to. Wszyscy chcieliśmy obronić nasze miasto i nasze państwo” – powiedział.

Kresy.pl/LB

Tagi: ,
forma płatności