W okupowanym Chersoniu zatrzymano odsuniętego od władzy mera Ihora Kołychajewa. Przypuszczalnym powodem jego zatrzymania jest odmowa współpracy z władzami ustanowionymi przez Rosjan.

Ihor Kołychajew nie opuścił Chersonia po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji. Rosjanie odsunęli go od władzy pod koniec kwietnia i zastąpili Aleksandrem Kobcem. Kołychajew w dalszym ciągu mieszkał w Chersoniu. W maju za pośrednictwem mediów społecznościowych pytał polityczne kierownictwo Ukrainy o dopuszczalny zakres współpracy z wyznaczonymi przez Rosjan władzami. Chciał wiedzieć, czy osoby pracujące w administracji, zakładach użyteczności publicznej, lekarze, nauczyciele itp., zostaną uznani za „kolaborantów”. Skarżył się, że nie otrzymał odpowiedzi na te pytania od Biura Prezydenta Ukrainy. W mediach społecznościowych informował o sytuacji w mieście. We wtorek o jego zatrzymaniu poinformowała jego współpracownica Hałyna Laszewska.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3816.49 PLN    (17.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według Laszewskiej zatrzymanie Kołychajewa odbyło się w pobliżu jednego z miejskich urzędów. „Gdy [Kołychajew] tylko wysiadł z samochodu, został natychmiast zatrzymany przez uzbrojonych funkcjonariuszy Rosgwardii i, najprawdopodobniej, FSB. Wyjęli dyski twarde z komputerów, otwarli wszystkie sejfy, szukali dokumentów. Przez cały ten czas Kołychajew był trzymany w osobnym biurze w kajdankach pod uzbrojoną strażą” – napisała Laszewska w mediach społecznościowych.

Później Kołychajewa wsadzono do autobusu oznaczonego literą „Z” i wywieziono.

Łaszewska uważa, że ​​jego aresztowanie ma związek z odmową współpracy z władzami powołanymi przez Rosję. Według niej, kilka dni temu Kołychajew otrzymał list od mianowanego przez Rosjan mera, w którym pod groźną aresztowania proponowano mu współpracę. Polityk miał się na nią nie zgodzić.

Chersoń jest jedynym miastem obwodowym na Ukrainie, które Rosjanie zdołali zdobyć po rozpoczęciu inwazji 24 lutego. Członkowie kolaboracyjnych władz miasta i obwodu stali się celem zamachów ukraińskiego podziemia. W ostatni piątek w wyniku wybuchu samochodu zginął tam Dmitrij Sawłuczenko, który był szefem obwodowego wydziału ds. rodziny, młodzieży i sportu.

Kresy.pl / radiosvoboda.org / strana.today

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz