Poroszenko wyjechał wraz z rodziną z Ukrainy

Były prezydent Ukrainy opuścił kraj. Wcześniej zrobili to także członkowie jego rodziny. Poroszenko zrezygnował z przysługującej mu obstawy funkcjonariuszy ukraińskich służb.

Informację o wyjeździe Poroszenki z Ukrainy podał w poniedziałek portal Ukraińśka Prawda. Były prezydent Ukrainy już 26 lutego zapowiedział w rozmowie z tym portalem, że zamierza udać się na wypoczynek. Według informacji zdobytej przez dziennikarzy w Służbie Pogranicznej, Poroszenko wyleciał do Turcji.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

„Część członków jego rodziny wyjechała z Ukrainy w zeszłym tygodniu. Druga część i on wyjechali w niedzielę. Lecieli do Stambułu” – portal cytuje źródło ze Służby Pogranicznej. Co ciekawe, przed wylotem Poroszenko napisał oświadczenie o rezygnacji z przysługującej mu jako byłego prezydentowi obstawy funkcjonariuszy ukraińskich służb specjalnych.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Poroszenko w kwietniowych wyborach prezydenckich poniósł klęskę w starciu z Wołodymyrem Zełenskim, zdobywając niecałe 25 proc. głosów. Także w tych kategoriach można oceniać wynik jego partii w niedawnych wyborach parlamentarnych, w których Europejska Solidarność zdobyła nieco ponad 8 proc. głosów, zajmując w wyborach proporcjonalnych dopiero czwarte miejsce.

Ukraińska prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie zamówienia wadliwych kamizelek kuloodpornych dla ukraińskiej armii przez urzędników nominowanych przez Poroszenkę. W sprawie pojawia się między innymi nazwisko Jurija Biriukowa, byłego doradcy Poroszenki w czasie jego prezydentury.

pravda.com.ua/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz