Przywódca Czeczenii Ramzan Kadyrow wyznaczył nagrodę pieniężną za głowy dowódców pułku „Azow”, oddziału czeczeńskiego walczącego po stronie Ukrainy, a także „banderowców”. W odpowiedzi Andrij Biłecki nazwał go „g….m”.

Kadyrow, którego oddziały biorą udział w rosyjskiej inwazji na Ukrainę, zamieścił w czwartek na swoim kanale w serwisie Telegram ogłoszenie o wyznaczeniu nagrody za głowy „komendantów ukraińskich nacjonalistów”. Jak sprecyzował, chodzi mu o „banderowców”, pułk „Azow” oraz o „szatanów” z czeczeńskiego batalionu walczącego po stronie ukraińskiej.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4599.49 PLN    (20.9%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Nagroda to pół miliona dolarów za głowę każdego z dowódców. Kadyrow zaznaczył, że zostanie ona wypłacona ze środków osób prywatnych.

Kadyrow jednocześnie zaapelował do dowództwa Sił Zbrojnych Ukrainy i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, by przeszło na stronę Rosji i wspólnie z Rosjanami wyrzuciło „nazistów” z Ukrainy.

Jeszcze tego samego dnia Kadyrowowi odpowiedział założyciel i pierwszy dowódca pułku „Azow” Andrij Biłecki. W wideo opublikowanym w mediach społecznościowych wezwał Kadyrowa, by „przyszedł i wziął” jego głowę. Jednocześnie nazwał czeczeńskiego przywódcę „kawałkiem łajna” i stwierdził, że nie dałby za niego „nawet kopiejki”.

„Ty zdechniesz i tak, ciebie zabiją nie za pieniądze, ciebie zabiją za to, że przyszliście na naszą ziemię” – zapowiedział Biłecki.

W sobotę 26 lutego strona ukraińska podała, że w walkach pod Hostomlem zginął gen. Magomed Tuszajew, dowódca 141. pułku zmotoryzowanego czeczeńskiej Rosgwardii. Kadyrow zaprzeczył tym doniesieniom.

Z kolei 1 marca portal Ukraińska Prawda ujawnił rzekome szczegóły likwidacji grupy Czeczeńców, których zadaniem miało być zabicie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Wcześniej podobne informacje przekazywał sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksij Daniłow.

Kresy.pl / pravda.com.ua

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz