Po niedzielnym spotkaniu w Mar-a-Lago Donald Trump został zapytany o Amerykanów poległych na Ukrainie. Odpowiedział krótko, określając ich śmierć jako wstyd i tragedię.
W niedzielę w Mar-a-Lago na Florydzie, podczas rozmów Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim o możliwym porozumieniu kończącym wojnę, pojawiło się pytanie o Amerykanów poległych na Ukrainie. W trakcie krótkiego wystąpienia dla mediów po zakończeniu spotkania, prezydent USA powiedział: „Przesłanie jest oczywiste. Co za wstyd. Zginęli w obcym kraju. Niektórzy z nich to osoby znane, bardzo cenione. Ale to takie smutne, że coś takiego się wydarzyło — stwierdził i przeszedł do kolejnego pytania.
What a shame’ — Trump’s message to Americans dying for Zelensky pic.twitter.com/XYIfMd6XGS
— Sprinter Press (@SprinterPress) December 29, 2025
Szacunki mówią o kilku tysiącach amerykańskich ochotników, którzy zgłosili się do walki po stronie Kijowa, a do tej pory zginęło co najmniej 92 obywateli USA.
Znaczna część poległych to byli żołnierze. W listopadzie 2024 roku zginął siedemdziesięciojednoletni Mike Meoli, emerytowany żołnierz Navy SEAL i strażak, który szkolił medyków na pierwszej linii. W maju 2023 roku śmierć poniósł czterdziestopięcioletni Nicholas Maimer, weteran Sił Specjalnych, prowadzący szkolenia ukraińskich oficerów. W lipcu 2023 roku trzydziestodwuletni Ian Frank Tortorici, były kapral piechoty morskiej, zginął podczas przepustki, gdy rosyjski pocisk uderzył w restaurację.
W czasie spotkania z Zełenskim uzgodniono główne elementy gwarancji USA dla Ukrainy, choć wciąż otwarte pozostają kwestie terytorialne i linia kontaktu. Projekt przewiduje gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy ze strony Stanów Zjednoczonych na 15 lat, choć Zełenski poinformował, że Ukraina chciałaby otrzymać od USA gwarancje bezpieczeństwa na okres 30, a nawet 40-50 lat.
Podczas wspólnej konferencji prasowej Trump stwierdził: „Jesteśmy coraz bliżej porozumienia, może nawet bardzo blisko”. Ocenił, że uzgodniono około 95 proc. zagadnień, przyznając jednocześnie, że pozostały „jedna-dwie bardzo drażliwe kwestie”, w tym przyszłość nieokupowanych terytoriów w Donbasie. Zasugerował również, że Ukraina powinna rozważyć rezygnację z tych ziem, zanim przejmie je Rosja.
Trump zapowiedział kontynuację rozmów w nadchodzących tygodniach. Zełenski poinformował, że 20-punktowy plan pokojowy jest w 90 proc. uzgodniony, gwarancje bezpieczeństwa ze strony USA — w 100 procentach, a europejskie gwarancje są prawie całkowicie doprecyzowane, w pełni w wymiarze militarnym.
Zełenski zadeklarował, że plan pokojowy wynegocjowany przy udziale Donalda Trumpa może zostać poddany pod referendum. Zastrzegł jednak, że głosowanie byłoby możliwe tylko przy co najmniej 60-dniowym zawieszeniu broni.
Strona rosyjska domaga się wycofania ukraińskich wojsk z nieokupowanej dotąd części Donbasu, przede wszystkim z obwodu donieckiego, natomiast Kijów opowiada się za zamrożeniem linii frontu na obecnych pozycjach. Równolegle omawiana jest sprawa statusu i kontroli nad Zaporoską Elektrownią Atomową, która pozostaje pod okupacją sił rosyjskich.
27 grudnia, na tle trwających negocjacji i zapowiedzi kolejnych spotkań politycznych, doszło do rosyjskiego ataku na stolicę Ukrainy. Wołodymyr Zełenski poinformował, że w uderzeniu Rosja użyła blisko 500 dronów i 40 rakiet. „Główny cel to Kijów: energetyka i infrastruktura cywilna. Niestety, są trafienia także w budynki mieszkalne” — poinformował ukraiński prezydent.
W całym obwodzie kijowskim, który otacza stolicę, bez prądu pozostało 320 tys. gospodarstw domowych. W samym Kijowie bez ogrzewania miało być 2,6 tys. bloków i domów, a także 187 żłobków i 138 szkół. W części miasta występują poważne problemy z dostawami wody. W wyniku samego ataku zginęły dwie osoby, a rannych zostało co najmniej 46.
Kresy.pl






























