Rosyjski parlamentarzysta odpowiadający za relacje z państwami WNP przestrzegł Kazachstan przed „śliską drogą”.

Przewodniczący Komitetu Dumy Państwowej do Spraw Wspólnoty Niepodległych Państw Konstantin Zatulin w wywiadzie dla „Moskiewkiego Komsomolca” ocenił politykę drugiego największego państwa WNP – Kazachstanu. Wywiad został opublikowany w środę.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Rosja ma możliwości, które może wykorzystać, by przekazać Kazachstanowi swoje zaniepokojenie lub niezadowolenie” – powiedział Zatulin – „Kraj, który ma najdłuższą granicę lądową z Federacją Rosyjską na świecie, moim zdaniem dużo ryzykuje, gdy próbuje, pomimo naszej historycznej i geograficznej bliskości, skupić się na zachodnich sankcjach w obecnej sytuacji. Oczywiście nie pozostanie to bez reakcji Rosji”. Rosyjski polityk odniósł się w ten sposób do informacji o tym, że kazachstańskie służby celne zaczęły blokować omijanie zachodnich sankcji przez wwóz do Rosji objętych nimi zachodnich towarów kupowanych właśnie w kraju południowego sąsiada.

Zatulin mówił o tym, że reakcja Moskwy „na pewno nastąpi”, ale nie skonkretyzował na czym miałaby ona polegać.

„Wydaje mi się, że Kazachstan faktycznie działa wbrew własnym interesom, ponieważ nie docenia swojej zdolności do stania się węzłem tranzytowym – a tym samym świadczenia usług Federacji Rosyjskiej” – i przecenia zdolność Zachodu do wyrządzenia mu krzywdy w tym przypadku” – rozważał rosyjski polityk – „Myślę, że to dobra ilustracja kwestii, czy Kazachstan jest realnym sojusznikiem Rosji, czy też dryfuje w kierunku centrum siły, za które prawdopodobnie uważa Stany Zjednoczone i państwa NATO”.

Dziennikarz zapytał Zatulina o niedawny gest przywódcy Chin Xi Jingpinga, który 15 września złożył pierwszą od 2019 r. zagraniczną wizytę właśnie w Kazachstanie i zapowiedział, że jego państwo będzie wspierać suwerenność i integralność terytorialną południowego sąsiada Rosji. „To dziwne, bo Chiny i Federacja Rosyjska, jakie by nie były spekulacje na ten temat, są w ramach tej samej logiki. A środki o nieprzyjaznym charakterze wobec Federacji Rosyjskiej raczej nie zostaną zatwierdzone w Chinach, przynajmniej ze względu na na własne przetrwanie” – odpowiedział parlamentarzysta.

Z kolei w kwestii wsparcia jakiego Rosja udzieliła prezydentowi Kasymowi-Żomartowi Tokajewowowi w walce z rebelią w Kazachstanie w styczniu bieżącego roku Zatulin stwierdził – „Styczniowa decyzja była sytuacyjna. Nie sądzę, że była ona niesłuszna. Inna sprawa, że ​​wersje o zagranicznych sponsorach tych wydarzeń, które zostały przyjęte na wiarę i którymi uzasadniono interwencję ODKB, były daleko idące. Była to wewnętrzna rozgrywka zainicjowana najwyraźniej przez Tokajewa, a nie przez klan Nazarbajewa. Spowodowała reakcję zwolenników Nazarbajewa. Po interwencji ODKB Tokajew wygrał tę walkę”.

Jak dodał rosyjski polityk – „Naprawdę zrobiliśmy mu [Tokjewowi] przysługę. Ale nie mogliśmy, wychodząc ze swoich interesów, jej nie udzielić”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Było tak w ocenie Zatulina ponieważ – „Nazarbajew i jego ludzie są dalecy od lukrowanego wizerunku, który tworzymy od dawna – wizerunku „przyjaciela Rosji”, który nie brał udziału w rozpadzie Związku [Radzieckiego]. Nazarbajew stworzył środowisko, z którego wyłonił się Tokajew i wielu innych, w tym ci nacjonaliści, którzy dziś, choć znajdują się na uboczu procesu politycznego, są właśnie aktywnymi niszczycielami stosunków rosyjsko-kazachskich. Wszystko zostało ustanowione za Nazarbajewa”.

Przy czym – „Tokajew, czy mu się to podoba, czy nie, jest także naśladowcą Nazarbajewa. Mamy do czynienia z fenomenem kraju, który w takiej konfiguracji powstał dzięki wysiłkom władz sowieckich i w którym z wielu powodów przebudził się nacjonalizm i chęć pisania historii na nowo” – scharakteryzował państwowość sąsiada rosyjski polityk.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Kazachstan pozostaje wraz z Rosją w ramach Eurazjatyckiego Związku Gospodarczego (EAES) oraz militarnej Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB). To właśnie kontyngent tej organizacji wojskowej, w którym Rosja zachowuje wiodącą rolę, został wysłany w styczniu do Kazachstanu, gdy Tokajew walczył o stabilizacje państwa wobec masowych protestów społecznych, które w Ałmaty przekształciły się w zbrojną rebelię. Stało się to na wniosek samego prezydenta Kazachstanu, który przy okazji stabilizacji kraju zmarginalizował swojego poprzednika i niegdysiejszego patrona Nursułtana Nazarbajewa, całkowicie odsuwając od władzy jego klan.

Jednak po ugruntowaniu swojej władzy nad Kazachstanem Tokajew utrzymuje dystans wobec polityki Moskwy. W marcu przedstawiciel kazachstańskiej dyplomacji zadeklarował pełną neutralność wobec wojny rosyjsko-ukraińskiej. Dwa tygodnie temu, na prestiżowym Forum w Petersburgu Tokajew zadeklarował w obecności prezydenta Rosji, że jego państwa nie uzna Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej.

W lipcu Tokajew oferował surowce energetyczne ze swojego państwa jako substytut dla rosyjskich na rynku Unii Europejskiej, okładającej Rosję kolejnymi sankcjami. Tokajew wzywał nawet do tworzenia nowego, alternatywnego korytarza transportu kazachstańskich surowców poza terytorium Rosji. Odpowiedzią Rosji była okresowa blokada tranzytu przez jej terytorium wydobywanej w Kazachstanie ropy naftowej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

To nie pierwszy raz, gdy rosyjski polityk sugeruje sztuczność państwowości Kazachstanu i  jej granic. Wśród głosów tego rodzaju był i  wywiad prezydenta Rosji dla rosyjskiej telewizji państwowej z 2020 r., w którym skrytykował Włodzimierza Lenina za to, że ustanowił on Związek Radziecki jako państwo federalne składające się z różnych republik narodowych. Jak stwierdził Putin było to przyczyną tego, że  część republik otrzymała „do swojego bagażu ogromną ilość ziem rosyjskich, tradycyjnych rosyjskich terytoriów” i opuszczała ZSRR nie z tym „z czym przyszła” lecz z „podarkami od narodu rosyjskiego”.

Wkrótce po tym grupa kazachstańskich generałów – aktywnych i w stanie spoczynku odpowiedziała Putinowi listem otwartym, w którym wyprowadzali długą metrykę historyczną swojej państwowości oraz przypominali, że w skład Rosji wchodzą obecnie obszary zamieszkane przez pokrewne Kazachom ludy turkijskie.

mk.ru/kresy.pl

 

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz